<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Forum IBRiS &#8211; Forum IBRiS</title>
	<atom:link href="https://forumibris.pl/author/forum-ibris/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://forumibris.pl</link>
	<description>Analizy, wnioski, wyniki badań opinii publicznej</description>
	<lastBuildDate>Fri, 28 Oct 2022 08:09:18 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://forumibris.pl/wp-content/uploads/2024/02/cropped-Projekt-bez-nazwy-18-32x32.png</url>
	<title>Forum IBRiS &#8211; Forum IBRiS</title>
	<link>https://forumibris.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Stopy procentowe powinny wzrosnąć do 10,5-11 proc. Zaboli, ale bez tego w przyszłości będzie bolało jeszcze bardziej</title>
		<link>https://forumibris.pl/stopy-procentowe-powinny-wzrosnac-do-105-11-proc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Oct 2022 05:40:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Inflacja]]></category>
		<category><![CDATA[kredyt hipoteczny]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Rachel]]></category>
		<category><![CDATA[NBP]]></category>
		<category><![CDATA[raty kredytów]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż]]></category>
		<category><![CDATA[stopy procentowe]]></category>
		<category><![CDATA[Turcja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3794</guid>

					<description><![CDATA[Gdyby RPP zrobiła to, co od tygodni zapowiada i czego chce większość Polaków, poległaby w walce z inflacją, a Polska...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Gdyby RPP zrobiła to, co od tygodni zapowiada i czego chce większość Polaków, poległaby w walce z inflacją, a Polska mogłaby podążyć śladami Turcji. Czas na miękkie lądowanie, czyli na okiełznanie inflacji bezkosztowo, był rok temu. Dziś nie da się jej zwalczyć bez bólu. Ten ból to podniesienie stóp procentowych do 9-10 proc., choć ich szczyt powinien na chwilę dotknąć nawet 10,5-11 proc. Dałoby się mniej, gdyby RPP dokonała zwrotu w swojej komunikacji, ale jest to bardzo mało prawdopodobne &#8211; mówi dr Łukasz Rachel, ekonomista z University College London, w rozmowie z Agatą Kołodziej.</strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/0SNq2ETvDdmlUbPiTpSXoH?utm_source=generator&amp;theme=0" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Polacy w zasadzie nie mają nic przeciwko inflacji, byliby w stanie zaakceptować wzrost cen, jeżeli tylko ich zarobki rosłyby przynajmniej w takim samym tempie &#8211; twierdzi tak 55 proc. Polaków badanych przez IBRiS.</p>
<p>Ale czy to ogóle możliwe? Czy Polacy aby na pewno zdają sobie sprawę, jak wyglądałby ich świat, gdyby ceny rosły w Polsce w tempie, powiedzmy, 50 proc. rocznie, a ich zarobki zwiększałyby się o 55 proc. rok do roku?</p>
<p>„Takiej sytuacji po prostu nie dałoby się utrzymać” &#8211; wyrywa z iluzji dr Łukasz Rachel, ekonomista z University College London i grupy Dobrobyt na Pokolenia. To po prostu mrzonka. Ale co właściwie by się wydarzyło? „Gospodarka by się rozchwiała, a ludzie nie byliby w stanie podejmować racjonalnych ekonomicznie decyzji, przez co obniżałby się ich poziom życia” &#8211; wyjaśnia ekonomista. I dodaje, że do takiej sytuacji po prostu nie można dopuścić.</p>
<h4><strong>Walka z inflacją mogła być bezkosztowa rok temu, dziś musi zaboleć</strong></h4>
<p>„Czas na miękkie lądowanie, na okiełznanie inflacji bezkosztowo, tzn. bez wzrostu bezrobocia czy recesji w gospodarce, był rok temu. Już wtedy było widać, że polska gospodarka jest przegrzana„ &#8211; mówi dr Rachel. Dziś nie ma już szans na obniżenie inflacji bez poniesienia kosztów i trzeba działać zdecydowanie.</p>
<p>Jak? Według dr. Rachela, stopy procentowe powinny zostać jeszcze podniesione i to nawet docelowo do 9-10 proc. Przy czym trzeba je na chwilę podnieść nawet wyżej, by ten poziom docelowy „zaatakować” od góry. Musimy mieć główną stopę procentową docelowo na poziomie 10 proc.? Trzeba ją podnieść do 10,5-11 proc., żeby dać sygnał i wyraźnie zaatakować oczekiwania inflacyjne, które ciągle rosną, ciągle podwyżkom stóp procentowym uciekają.</p>
<p>Według ekonomisty małe, symboliczne i powolne podwyżki stóp małymi krokami, nawet, jak zmierzające do tego samego celu 10 proc., spowodują, że cel będzie się oddalał &#8211; nie uda się zbić oczekiwań inflacyjnych i trzeba będzie podnieść docelową stopę procentową jeszcze wyżej. To jak ciągłe gonienie króliczka, który ucieka i trudno go dogonić.</p>
<p>Wcale jednak nie jest powiedziane, że stopy procentowe muszą zostać podniesione do 10 proc. bez względu na wszystko. Wystarczyłyby mniejsze podwyżki, gdyby działania wsparła odpowiednia komunikacja banku centralnego. Tylko że są bardzo niewielkie szanse na to, że to się wydarzy i NBP nagle zmieni komunikację. Powód? Inflacja stała się tematem politycznym, a wielu twierdzi, że bank centralny nie jest niezależny od sfer rządowych.</p>
<h4><strong>Brak podwyżek grozi tym, że pójdziemy w ślady Turcji</strong></h4>
<p>A co jeśli, jak chcieliby Polacy i jak zapowiada od tygodni RPP, kolejnych podwyżek stóp jednak nie będzie? Z badania IBRiS wynika, że jedynie 17 proc. badanych uważa, że RPP powinna dalej stopy podnosić, 35 proc. zaś jest zdania, że należy je pozostawić na obecnym poziomie. Dodatkowo aż co czwarty badany uważa, że stopy należy obniżyć.</p>
<p>Dr Rachel jest przekonany, że to, czego chcą Polacy, skończyłoby się dla nich bardzo źle. Doprowadziłoby do odkotwiczenia oczekiwań inflacyjnych dokładnie tak jak w Turcji. Tam inflacja na poziomie takim jak w Polsce była niecałe dwa lata temu, dziś już dawno przekroczyła 70 proc.</p>
<p>Taki scenariusz byłby wysoce prawdopodobny, gdyby RPP stopy obniżyła. Ale nawet jeśli po prostu pozostawi je bez zmian, jest całkiem możliwe, że Polska wejdzie na ścieżkę Turcji.</p>
<p>Czy jednak radykalnie podniesienie stóp procentowych nie grozi nam wybuchem bezrobocia? Przeciwnicy podwyżek stóp straszą właśnie takim scenariuszem i powtórką z bezrobocia, do którego doprowadził lata temu prof. Leszek Balcerowicz.</p>
<p>W dodatku o ile Polacy są w stanie zaakceptować koszty walki z inflacją pod postacią recesji &#8211; według badań IBRiS zgodziłoby się na to 47 proc. badanych, przeciwnego zdania jest 32 proc. &#8211; to już skoku bezrobocia Polacy nie są w stanie zaakceptować. 43 proc. nie zaakceptowałaby tego jako koszty walki z inflacją, a niecałe 42 proc. mówi „tak”, jeśli tak trzeba.</p>
<p>Dr Rachel jednak uspokaja &#8211; wybuch bezrobocia nam nie grozi, trudna sytuacja na ryku pracy pojawi się raczej pod postacią niższych wynagrodzeń, ale nie masowych zwolnień.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czego pewien jest Włodzimierz Czarzasty?</title>
		<link>https://forumibris.pl/czego-pewien-jest-wlodzimierz-czarzasty/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Oct 2022 14:23:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Estera Flieger]]></category>
		<category><![CDATA[Lewica]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[socjal]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[świadczenia socjalne]]></category>
		<category><![CDATA[Włodzimierz Czarzasty]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3791</guid>

					<description><![CDATA[„Jestem pewien tego, że Lewica będzie współrządziła. Nie jestem arogancki i zarozumiały, żeby mówić, iż wygra wybory, bo nie dostanie...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>„Jestem pewien tego, że Lewica będzie współrządziła. Nie jestem arogancki i zarozumiały, żeby mówić, iż wygra wybory, bo nie dostanie największego wyniku. Ale weźmie swoje i wierzę, że będzie stabilnym elementem bardzo stabilnego w trudnych czasach rządu” &#8211; deklaruje w rozmowie z Esterą Flieger Włodzimierz Czarzasty, współprzewodniczący Nowej Lewicy i wicemarszałek Sejmu.</strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/6u2FSheOrEVUCwKuzrWAa7?utm_source=generator&amp;theme=0" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W odpowiedź na jakie pytanie nie da się &#8222;wkręcić&#8221; Włodzimierz Czarzasty? Jak Lewica odnajdzie się w polaryzującej kampanii, która zaczyna się pod znakiem wzajemnych oskarżeń dwóch największych partii o to, czyje interesy reprezentują? Jaką Polskę wyborcom opowie? Czy załatwi fundusze z KPO? Rok przed wyborami rozmawiamy w Forum IBRiS z politycznymi liderami.</p>
<p>„Lewica pójdzie ze sobą. To poza dyskusją” &#8211; mówi Włodzimierz Czarzasty, komentując przy tym dyskusję o jednej liście opozycji i wyrażając przekonanie, że jej nie będzie Co wobec tego? „Powinniśmy poprzeć taki wariant, który da największą szansę na odsunięcie PiS od władzy. Ważne jest to, aby nie zgubić żadnego głosu elektoratu opozycji. Namawiam do podpisywania umów, że po wyborach będziemy współpracowali i tworzyli rząd” &#8211; odpowiada rozmówca Forum IBRiS.</p>
<h4>Opowieść lewicy</h4>
<p>Podczas Konwencji Krajowej Nowej Lewicy (2 października) Włodzimierz Czarzasty zwrócił się do wyborców, którzy obawiają się utraty statusu materialnego. Ale niespełna 5 procent Polaków pytanych o to, która partia najlepiej zadba o ich własną sytuację finansową &#8211; wynika z badań IBRiS &#8211; wskazuje na Lewicę (dla porównania: 30 procent badanych odpowiedziało, że PiS, a 21,5 procent wybrało Platformę Obywatelską). „PiS ma opinię partii socjalnej. Nie dziwię się. Jeżeli chodzi o partię aspirujące do władzy, Lewica po pierwsze powinna bardziej eksponować swoje poglądy. Po drugie, od 18 lat nie rządziła, więc nie kojarzy się z władzą. Po trzecie, trzeba wziąć się do roboty. Temu służy również kampania wyborcza. Należy postawić pytanie, kto w przyszłym rządzie będzie gwarantował to, co według 30 procent Polaków gwarantuje PiS” &#8211; komentuje wyniki badania Włodzimierz Czarzasty.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy jedna książka może zdestabilizować cały region?</title>
		<link>https://forumibris.pl/czy-jedna-ksiazka-moze-zdestabilizowac-caly-region/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Oct 2022 14:03:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Dominik Hejj]]></category>
		<category><![CDATA[Fidesz]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[Viktor Orban]]></category>
		<category><![CDATA[Węgry]]></category>
		<category><![CDATA[Węgry na nowo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3788</guid>

					<description><![CDATA[„Zero-jedynkowe. Stawia się na to, że Rosja albo wygra, albo co najmniej nie przegra wojny” – węgierskie założenia po 24...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>„Zero-jedynkowe. Stawia się na to, że Rosja albo wygra, albo co najmniej nie przegra wojny” – węgierskie założenia po 24 lutym, w rozmowie z Esterą Flieger, opisuje Dominik Héjj, politolog (Instytut Europy Środkowej) i autor książki „Węgry na nowo. Jak Viktor Orbán zaprogramował narodową tożsamość”, który na co dzień wyjaśnia zawiłości węgierskiej polityki na twitterowym profilu @kropka_hu oraz pisze w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.</strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/5jJehlS3usMwooxSrX1OlJ?utm_source=generator" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W Forum IBRiS rozmawiamy o tym, w co gra Viktor Orbán, który utrzymuje że ostatnie wybory wygrał, choć był przeciwko niemu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Jaką rolę w narracji Fideszu zajmuje przeszłość i czy nastąpił korekta kursu polskiej polityki zagranicznej do tej pory mocno zorientowanej na Węgry.</p>
<p><strong>„</strong>Wybrzmiewa, że Zachód angażując się w konflikt, doprowadził do tego, że ma on charakter globalny. Ukraina powinna się poddać – gdyby to zrobiła, nie byłoby inflacji i wzrostu cen energii<strong>”</strong> – Dominik Héjj przybliża słuchaczom i słuchaczkom Forum IBRiS  narrację liderów politycznych w Budapeszcie. <strong>„</strong>W węgierskiej świadomości kreowanej przez rząd Węgrzy są także ofiarami<strong>”</strong> – autor książki <strong>„</strong>Węgry na nowo<strong>”</strong> komentuje stosunek polityków znad Dunaju do nakładanych na Rosję sankcji.</p>
<h4>Na Węgrzech bez zmian</h4>
<p>Rozmówca Forum IBRiS przypomina, jaką rolę odegrało podczas  kampanii wyborczej w kwietniu tego roku straszenie przez Fidesz tym, że Węgrzy mogą zostać wysłani na front. Ponadto zauważa, że od mniej więcej dekady w Węgrzech o Ukrainie nie mówi się dobrze.  49 procent wyborców tej partii – Dominik Héjj powołuje się na badania opinii publicznej – za wybuch wojny obwinia&#8230; Stany Zjednoczone. Ale w węgierskiej polityce nic nie jest ani proste, ani oczywiste, bo ekspert zaznacza, że to wcale nie oznacza, iż  jest jednoznacznie pro-ukraińska jest opozycja.</p>
<p><strong>„</strong>W Austrii, Niemczech, Francji coś się zmieniło, na Węgrzech nie<strong>”</strong> – komentuje kurs polityki po 24 lutego Dominik Héjj. – <strong>„</strong>W ostatnim przemówieniu Viktor Orbán powiedział, że kiedy leciał do Moskwy negocjować pokój, Zachód nie chciał rozmawiać z Rosją. Próbuje w nowym układzie sił, który w jego ocenie powstanie, podnieść rolę Węgier, co paradoksalnie mu się udało, skoro przy każdym kolejnym pakiecie sankcyjnym rozmawiamy o tym, czy będzie weto Budapesztu<strong>”</strong>.</p>
<h4>Bez programu można wygrywać wybory</h4>
<p>Rozmówca Forum IBRiS zwraca uwagę, że opowieść węgierskiego rządu sprzedawana na co dzień obywatelom sypie się w jednym punkcie: inflacja na Węgrzech miała być w niej najniższa w całej Unii Europejskiej, tymczasem jest czwarta (miejsca na tym mało zaszczytnym podium zajmują państwa bałtyckie).</p>
<p>Fidesz  – pisze w swojej książce Dominik Héjj – od 2010 roku nie przedstawił nowego programu, a wygrywa kolejne wybory. – <strong>„</strong>Viktor Orbán mówi, że to kontynuacja i Węgrzy wiedzą za czym głosują. Coraz ciężej odpowiadać na pytanie, co dalej. Czwarty raz z rzędu  Fidesz wygrał, zdobywając większość konstytucyjną, a jednocześnie mając najsilniejszy mandat w historii. Trudno mówić jakie są dalsze cele tej polityki, poza utrzymaniem władzy<strong>”</strong> – komentuje Dominik Héjj, dodając, że Orban zapowiedział, iż jego partia rządzić będzie do 2060 roku, więc trzeba szykować na to kadry.</p>
<p><strong>„</strong>To, co się stało po 24 lutego, a więc co sprawiło, że jesteśmy po dwóch różnych stronach barykady nie wpływa na historię, a więc nie anuluje historycznych bliskich relacji polsko-węgierskich<strong>”</strong> – mówi rozmówca Forum IBRiS pytany o to, co po rosyjskiej agresji powinno zmienić się w polskiej polityce zagranicznej. <strong>„</strong>Nie powinno się tracić czujności, choćby ze względu na to, że nawet na forum UE działania Węgier są bardzo szybkie, obrotne i z sekundy na sekundę potrafią się zmienić<strong>”</strong>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co najgorszego Putin może zrobić Europie?</title>
		<link>https://forumibris.pl/co-najgorszego-putin-moze-zrobic-europie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Oct 2022 06:00:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Baltic Pipe]]></category>
		<category><![CDATA[gaz]]></category>
		<category><![CDATA[Kryzys energetyczny]]></category>
		<category><![CDATA[Nord Stream 1]]></category>
		<category><![CDATA[Nord Stream 2]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka Insight]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Tomaszewski]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[węgiel]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=3773</guid>

					<description><![CDATA[A jeśli Rosja pokazała właśnie, że gotowa jest uderzać w zachodnią infrastrukturę krytyczną? Jaki będzie jej kolejny cios i co...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>A jeśli Rosja pokazała właśnie, że gotowa jest uderzać w zachodnią infrastrukturę krytyczną? Jaki będzie jej kolejny cios i co najgorszego Putin może zrobić Europie? „Norwegowie mają magistrale prowadzące do Europy liczące 9 tys. km, których nie sposób chronić w 100 proc.” &#8211; mówi w rozmowie z Agatą Kołodziej Robert Tomaszewski, analityk ds. energetycznych Polityki Insight. Co prawda cztery wybuchy o sile porównywalnej do tych jak w przypadku Nord Stream 1 i 2 byłyby niewystarczające, by odciąć gazowo Norwegię zupełnie od Europy, ale efekt psychologiczny i polityczny byłby ogromny. W dodatku USA nie uratują już wtedy sytuacji energetycznej w Europie.</strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/0eji5eISIJH6S1CMdJBpE8?utm_source=generator&amp;theme=0" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Brak prądu? Obawia się tego prawie połowa badanych Polaków &#8211; wynika z badania IBRiS. Brak ogrzewania? Tego boi się 40 proc. Czy te obawy są zasadne? Czy węgla i gazu może w Polsce tej zimy zabraknąć?</p>
<h4>Rozwiezienia węgla po Polsce na czas będzie graniczyło z cudem</h4>
<p>„Szacunki wskazują, że luka węglowa wyniesie 2-3 mln ton węgla. Nawet w sytuacji, w której spółkom Skarbu Państwa uda się wszystko zakontraktować na zagranicznych rynkach, a późnej jeszcze rozładować w portach, to dostarczenie węgla do różnych części Polski będzie graniczyło z cudem. Jeśli zima będzie mroźna, w niektórych częściach Polski węgla może zabraknąć” &#8211; mówi Robert Tomaszewski, straszy analityk ds. energetycznych z ośrodka analitycznego Polityka Insight.</p>
<p>Sytuacja gazowa Polski jest nieporównywalnie lepsza. „Ryzyka, że gazu zabraknie tej zimy są minimalne, choć nie można ich wykluczyć. Jeśli okaże się, jak część ekspertów spekuluje, że uderzenie w Nord Stream oznacza gotowość Rosji do uderzenia w tego rodzaju infrastrukturę zachodnią i zostalibyśmy odcięci od Baltic Pipe czy terminalu LNG w Świnoujściu, to ryzyko pojawienia się niedoborów gazu staje się bardzo wysokie” &#8211; mówi Tomaszewski.</p>
<h4>Odcięcie norweskiego gazu to zbliżenie się do progu III wojny światowej</h4>
<p>To w Polsce. A w Europie? Gdzie Rosja mogłaby wyrządzić Europie największą krzywdę, przenosząc wojnę na nowy front &#8211; na poziom ataków infrastrukturalnych? Jaki byłby najgorszy scenariusz z koszmarów?</p>
<p>„Kolejny krok w takiej wojnie to już nie byłby atak na własne gazociągi, ale w krytyczne podbrzusze bezpieczeństwa energetycznego Europy, czyli w gazociągi norweskie, a Norwegowie mają magistrale prowadzące do Europy liczące 9 tys. km, których nie sposób chronić w 100 proc.” &#8211; mówi analityk.</p>
<p>„Obecnie zresztą floty państw NATO zwiększają swoje zaangażowanie na Morzu Północnym i na Morzu Norweskim, aby zwiększyć bezpieczeństwo tej infrastruktury, są niepotwierdzone informacje, że rosyjskie drony są przeganiane z tych akwenów. Gdyby Rosja miała teraz gdzieś uderzać, byłoby to właśnie Morze Północne i gazociągi Norwegii, która jest obecnie największym dostawcą gazu do Europy” &#8211; wyjaśnia.</p>
<p>Pełne odcięcie Europy od norweskiego gazu wymagałoby jednak wielu równoczesnych ataków na norweskie magistrale i bardzo długich przygotowań. Wybuchy w takiej liczbie i o takiej sile jak w przypadku uszkodzeń Nord Stream 1 i 2 byłyby niewystarczające, by odciąć gazowo Norwegię zupełnie od reszty Europy.</p>
<h4>Najgorszy scenariusz to koszmar</h4>
<p>Ale to nie znaczy, że byłby to lekki cios. „Efekt psychologiczny byłby ogromny. Podobnie efekt polityczny, bo byłby to jawny atak na infrastrukturę państw NATO” &#8211; podkreśla ekspert.</p>
<p>„Gdyby doszło do takich incydentów, mielibyśmy wzrost napięcia pomiędzy Wschodem i Zachodem, zbliżając się do progu wojennego, a sytuacja podażowa, jeśli chodzi o gaz stałaby się krytyczna. Zgaduję, że obie strony chciałby jednak uniknąć atomowych salw z pocisków strategicznych wymierzonych w siebie” &#8211; mówi Robert Tomaszewski.</p>
<p>Co więc najgorszego stałoby się w Europie w takim krytycznym scenariuszu? Norwegia odpowiada obecnie za ok. 40 proc. europejskiego zapotrzebowania na gaz. Zdaniem eksperta trudno byłoby sobie wyobrazić, by gaz z innych kierunków mógł tę lukę zasypać. Stany Zjednoczone nie mają już raczej możliwości, by zwiększyć wolumen gazu wysyłanego do Europy. W takim scenariuszu z koszmaru część europejskich fabryk po prostu musiałaby zostać wyłączona i wpadlibyśmy w recesję znacznie głębszą niż ta, która i tak zapewne nas za chwilę czeka.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>To jeszcze nie czas na irańską rewolucję</title>
		<link>https://forumibris.pl/to-jeszcze-nie-czas-na-iranska-rewolucje/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Sep 2022 09:42:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Estera Flieger]]></category>
		<category><![CDATA[Iran]]></category>
		<category><![CDATA[islam]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Gajda]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[zachód]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=3763</guid>

					<description><![CDATA[13 września policja obyczajowa w Iranie zatrzymała 22-letnią Mashę Amini. Kobieta miała odsłonić włosy w miejscu publicznym. Nie przeżyła pobytu...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>13 września policja obyczajowa w Iranie zatrzymała 22-letnią Mashę Amini. Kobieta miała odsłonić włosy w miejscu publicznym. Nie przeżyła pobytu w areszcie. Od dwóch tygodni na ulicach Iranu trwają protesty. Czy zmienią kraj? Estera Flieger pyta o to dr. Jakuba Gajdę, iranistę i politologia z Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, który zachowuje ostrożność prognozując rozwój wydarzeń.</strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/5Q0QKzGW8orpEIuawU36KE?utm_source=generator" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>„Ton protestom nadają kobiety”</h4>
<p>Rozmówca Forum IBRiS przypomina, że problem hidżabu, a więc chusty, która ma zasłaniać kobiece włosy, zawsze był wrażliwą kwestią w Iranie. Dyskusja o nim towarzyszy Islamskiej Republice Iranu od samego początku, a więc od 1979 roku, kiedy została ustanowiona. Podczas gdy dla części kobiet to element tożsamości, a dla władz symbol wyzwolenia się spod wpływów zachodu, coraz większa grupa – wyjaśnia w rozmowie ekspert – chce ubierać się swobodnie. Dr Jakub Gajda zauważa, że protestujący na irańskich ulicach młodzi ludzie mają świadomość tego, że ich babcie przed rewolucją mogły ubierać się zupełnie inaczej. „Z jednej strony Irańczycy czują się dziś w sferze obyczajowej dużo bardziej uciemiężeni niż w czasach cesarza Pahlaviego, a z drugiej Islamska Republika Iranu przyniosła zmiany w wielu podstawowych obszarach” – mówi ekspert, podając przykład edukacji, do której dziś dostęp (również dla kobiet) jest szerszy niż przed rewolucją.</p>
<p>„Ton protestom nadają kobiety. Odważnie zrzucają chusty i konfrontują się z funkcjonariuszami służb” – komentuje dr Jakub Gajda, informując przy tym o przemocy jaka wobec tego spotyka Iranki. Obserwując to, co dzieje się na irańskich ulicach rozmówca Forum IBRiS stwierdza, że udział w protestach biorą dziś przede wszystkim młodzi ludzie z klasy średniej, którzy korzystają z mediów społecznościowych. Coraz większą rolę odgrywają uniwersytety, stając się centrami protestów. Bunt popierają kolejni sportowcy i artyści, zabierając publicznie głos i narażając się władzy. „Iran jest państwem opresyjnym. Jeżeli protesty zakończą się fiaskiem, na pewno wobec protestujących zostaną wyciągnięte konsekwencje” – dodaje. „U młodych strachu nie widać i to oni są dziś motorem tego, co dzieje się w Teheranie i innych miastach w Iranie” – kontynuując, dr Jakub Gajda dostrzega u młodych Irańczyków inspirację produkcjami Netflixa czy HBO.</p>
<h4>Lidera brak, do rewolucji daleko, ale..</h4>
<p>Rozmówca Forum IBRiS odnotowuje, że trwające wciąż protesty nie mają liderów i liderek. „Władze irańskie dławią opozycję od wielu lat. W Iranie być opozycjonistą jest bardzo trudne. Są opozycjoniści poza granicami kraju, ale nie mają wpływu na młodych, lub wcale nie cieszą się w Iranie dobrą sławą” – dr Jakub Gajda szuka przyczyn. Ekspert wyjaśnia także, że nie ze wszystkimi środowiskami opozycyjnymi protestującymi mogłoby być po drodze, bo inaczej zapatrują się na problem chusty, od którego przecież wszystko się zaczęło.</p>
<p>Brak przywódcy oraz rozwinięty aparat opresji, a także spowodowana tym bierność części społeczeństwa decydują zdaniem rozmówcy Forum IBRiS o tym, że nie obserwujemy jeszcze rewolucji. „Jest bardzo dużo ludzi, którzy będą stać za obecnymi władzami” – ekspert studzi emocje, podkreślając, że retoryka rządu wciąż jest skuteczna. „Skala wsparcia społecznego dla protestujących jest dla mnie dużą zagadką i wydaje mi się, że nie jest wystarczające” – podsumowuje iranista. „Do rewolucji jest kawał drogi”.</p>
<p>Dr Jakub Gajda spodziewa się kolejnych protestów w przyszłości, ale wcale nie przesądza losów Republiki, jednocześnie uważa, że jeśli władze chcą, aby przetrwała będą musiały same zacząć się zmieniać. „W tych młodych ludziach widać determinację, ale jednoznacznie trudno mówić dziś o przyszłości Iranu” – słyszymy w rozmowie.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rosjanie uciekają przed mobilizacją nawet bez paszportów</title>
		<link>https://forumibris.pl/rosjanie-uciekaja-przed-mobilizacja-nawet-bez-paszportow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Sep 2022 13:07:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Legucka]]></category>
		<category><![CDATA[Estera Flieger]]></category>
		<category><![CDATA[mobilizacja]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[Władimir Putin]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<category><![CDATA[wojsko]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=3740</guid>

					<description><![CDATA[W środę rano prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił „częściową mobilizację”. „Zagrał va banque” – ocenia prof. Agnieszka Legucka z Polskiego...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W środę rano prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił „częściową mobilizację”. „Zagrał va banque” – ocenia prof. Agnieszka Legucka z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych oraz Akademii Finansów i Biznesu Vistula w rozmowie z Esterą Flieger. „To bardzo ryzykowny ruch” – rozmówczyni Forum IBRiS zwraca uwagę na to, że Putin nie ma odwrotu, bo stawką od samego początku inwazji jest jego władza.</strong></p>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/0iIyHAICOYREMGyaTPx077?utm_source=generator&amp;theme=0" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>„Ukraina odjechała Putinowi” – ekspertka komentuje niepowodzenia rosyjskiej armii na ukraińskim froncie. Zdaniem prof. Agnieszki Leguckiej ogłaszając częściową mobilizację, Putin po raz pierwszy przyznał tym samym, że ma do czynienia z silniejszym przeciwnikiem, niż uważał wcześniej. Ryzykuje także własnym prestiżem i rozmienia na drobne poparcie społeczne, które rosło dla niego po 24 lutego.</p>
<h4>„Klasa średnia będzie wykupować się z wojska. Na front pójdą biedniejsi z prowincji”</h4>
<p>Media społecznościowe obiegły zdjęcia Rosjan, którzy słysząc o mobilizacji opuszczają kraj. Dlaczego wcześniej nie protestowali przeciw wojnie? Prof. Agnieszka Legucka kreśli panoramę rosyjskiego społeczeństwa, które jest „apolityczne, apatyczne i zatomizowane” i za każdym razem próbuje adaptować się do nowej sytuacji, „nie wychylając się” przy tym. „Władimir Putin udoskonalił system represji. To nie tylko służby. Rozwinął go na każdym poziomie życia społecznego” – dodaje rozmówczyni Forum IBRiS, przypominając o zmianach w kodeksie karnym (zaostrzone zostały kary za dezercję, odmówienie wykonania rozkazu oraz uchylenie się od mobilizacji po odbiorze wezwania).</p>
<p>Zamiast protestów masowych, w obliczu mobilizacji Rosjanie więc uciekają – jeśli nie mają paszportów, by wyjechać do Gruzji lub Turcji, szukają w sieci informacji o innych kierunkach. Inną formą sprzeciwu jest podpalenie komisji wojskowej (po orędziu Putina odnotowane zostały kolejne przypadki tego rodzaju akcji). Prof. Agnieszka Legucka przewiduje coś jeszcze: zakwitnie korupcja: „Klasa średnia będzie wykupować się z wojska. Na front pójdą biedniejsi z prowincji”.</p>
<p>Co Rosjanie wiedzą o rozgrywających się w Ukrainie wydarzeniach, które Putin, zabraniając posługiwania się słowem „wojna”, określa mianem „operacji specjalnej”? Nie ma jednej odpowiedzi: podczas gdy niektórzy z odważnych Rosjan trafiają do kolonii karnych za mówienie o wojnie. Inni pozostają zupełnie obojętni lub popierają w pełni prezydenta.</p>
<h4>Co dalej? „Moim zdaniem Putin cały czas myśli o Kijowie”</h4>
<p>„Władimir Putin gra na czas. Czuje na karku zachodnie sankcje” – prof. Agnieszka Legucka podkreśla, że często krytykowane reperkusje przynoszą efekt. „Front się zatrzymał, rosyjskie wojska nie tylko nie posuwają się do przodu, ale to Ukraińcy przejmują inicjatywę. Moim zdaniem Putin cały czas myśli o Kijowie, zdobyciu Ukrainy i szantażowaniu Zachodu” – kontynuuje ekspertka.</p>
<p>Rozmówczyni Forum IBRiS prognozuje, że rozstrzygnięcie przyniesie 2023 rok. Putin chce zdążyć przed zimą, zwłaszcza, że stoi w obliczu totalnej rozsypki rosyjskiej gospodarki, kiedy z końcem tego roku zaczną działać najostrzejsze sankcje.</p>
<p>Zdaniem prof. Agnieszki Leguckiej, jeżeli tylko Zachód będzie w stanie dostarczyć potrzebnej Ukrainie broni i pomocy finansowej, a także nie przestraszy się atomowego szantażu, wojna zakończy się szybko zwycięstwem Kijowa. Tym samym przynajmniej odzyskaniem terytoriów przejętych przez Rosję po 24 lutego i rozmowami na temat przyszłości Krymu.</p>
<p>„Dużo zależy od Polski i polskiego społeczeństwa, czyli w jaki sposób wykażemy odporność na to, co będzie robić Federacja Rosyjska, która będzie szantażować nas energetycznie i wrzucać przekaz o tym, że Unia Europejska jest nieskuteczna, a Amerykanie w razie zagrożenia nam nie pomogą” – mówi rozmówczyni Forum IBRiS. „Szala zwycięstwa przechyli się na korzyść Ukrainy, jeżeli postawimy na jej zwycięstwo i będziemy ją wspierać, jak tylko możemy”.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Karol III nie może przeprowadzić rewolucji</title>
		<link>https://forumibris.pl/karol-iii-nie-moze-przeprowadzic-rewolucji/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Sep 2022 10:59:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Elżbieta II]]></category>
		<category><![CDATA[Karol III]]></category>
		<category><![CDATA[Liz Truss]]></category>
		<category><![CDATA[pogrzeb królowej]]></category>
		<category><![CDATA[Wielka Brytania]]></category>
		<category><![CDATA[Winston Churchill]]></category>
		<category><![CDATA[Zjednoczone Królestwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=3737</guid>

					<description><![CDATA[8 września w wieku 96 lat odeszła królowa Elżbieta II. Była najdłużej panującą monarchinią w historii Wielkiej Brytanii. I jednym...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>8 września w wieku 96 lat odeszła królowa Elżbieta II. Była najdłużej panującą monarchinią w historii Wielkiej Brytanii. I jednym z najdłużej panujących władców w dziejach. By pożegnać królową, David Beckham czekał w kolejce 12 godzin. Po śmierci Elżbiety II, na tron wstąpi jej najstarszy syn Karol. Czego można się spodziewać? O tym, co czeka Wielką Brytanię Estera Flieger rozmawia z Kasią Maderą, dziennikarką BBC.</strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/7zSm53UnE5bAKBWi2yIrN1?utm_source=generator" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Rozmówczyni Forum IBRiS kreśląc panoramę nastrojów brytyjskiego społeczeństwa zauważa, że śmierć królowej jest szokiem: &#8222;Dla pokoleń Brytyjczyków była zawsze&#8221;.</p>
<p>Kasia Madera podkreśla, że Wielką Brytanię czeka zmiana, choć prawdopodobnie nie tak wielka, bo w swoich pierwszych wypowiedziach nowy król zapewnił, że będzie inspirował się dziedzictwem matką. &#8222;Karol III zdaje sobie sprawę z tego, że nie może przeprowadzić rewolucji&#8221; &#8211; ocenia dziennikarka BBC.</p>
<p>Czy Karol III, który nie ukrywał swoich poglądów, złamie tradycję i będzie władcą zajmującym jasne stanowisko? &#8222;Musi być apolityczny&#8221; &#8211; Kasia Madera nie pozostawia wątpliwości, odwołując się zresztą do wypowiedzi nowego władcy.</p>
<h4>Od Churchilla po Truss</h4>
<p>Rozmówczyni Forum IBRiS zwraca uwagę na miejsce królowej w brytyjskim systemie politycznym, przypominając to, co mówiła Theresa May: była premier Wielkiej Brytanii podzieliła się refleksją o tym, że cotygodniowa audiencja u Elżbiety II była jedynym stuprocentowo dyskretnym spotkaniem w jej grafiku. &#8222;Pierwszym premierem, którego przyjmowała Elżbieta II był Winston Churchill, który urodził się w 1874 roku. Ostatnim, zaproszonym przez królową do stworzenia rządu była Liz Truss, która urodziła się 101 lat później. Premierzy mieli dostęp do jej ogromnej wiedzy&#8221; &#8211; opowiada Kasia Madera.</p>
<p>Dziennikarka BBC w rozmowie z Forum IBRiS podkreśla, że Brytyjczycy zdają sobie sprawę z tego, że moment jest historyczny. &#8222;W poniedziałek w zeszłym tygodniu była królowa Elżbieta II i premier Boris Johnosn. A w piątek mieliśmy już króla Karola III i premier Lis Truss&#8221; &#8211; podsumowuje Kasia Madera.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak wygrać wybory w Polsce? &#124; Forum IBRiS na Forum Ekonomicznym w Karpaczu</title>
		<link>https://forumibris.pl/jak-wygrac-wybory-w-polsce-forum-ibris-na-forum-ekonomicznym-w-karpaczu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Sep 2022 17:35:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Forum IBRiS na Forum Ekonomicznym]]></category>
		<category><![CDATA[Forum opinii publicznej]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Dziemianowicz-Bąk]]></category>
		<category><![CDATA[Estera Flieger]]></category>
		<category><![CDATA[Forum Ekonomiczne]]></category>
		<category><![CDATA[IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Wojciechowski]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Piątkowski]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Szumlewicz]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[Władysław Kosiniak-Kamysz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=3710</guid>

					<description><![CDATA[Forum IBRiS już po raz drugi gościło na Forum Ekonomicznym w Karpaczu. W tym roku Estera Flieger i Agata Kołodziej...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Forum IBRiS już po raz drugi gościło na Forum Ekonomicznym w Karpaczu. W tym roku Estera Flieger i Agata Kołodziej rozmawiały z politykami, działaczami społecznymi i ekspertami o sytuacji Polek i Polaków na rok przed wyborami parlamentarnymi. Czy jest jakiś pomysł na wyprowadzenie setek tysięcy Polaków z biedy? Kto najbardziej marzy o wyborach i dlaczego? Czy w Polsce zabraknie chleba? I co z tym wszystkim wspólnego ma Wiedeń? Odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdziecie w poniższych podcastach. Zapraszamy!</strong></p>
<h2>Zamiast rozdawać 500+, lepiej już obniżyć podatki</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/5qDe2TbRADGcHJhjOn2kQO?utm_source=generator&amp;t=0" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<div class=" css-1owrxm0">
<div class="css-d91vne">
<div class="css-qf46r9">
<div>
<p>Rośnie odsetek biednych pracujących, a w budżetówce katastrofa. Kiedy Polacy wyjdą na ulice? Czy opozycja w ogóle jest jakąkolwiek alternatywą dla rządu? „Ona tylko przyklepuje pomysły rządu, nikt nie ma odwagi powiedzieć: „dość rozdawania pieniędzy” &#8211; mówi w rozmowie z <strong>Agatą Kołodziej</strong> <strong>Piotr Szumlewicz</strong>, lider Związkowej Alternatywy.</p>
<h2>Szok drożyźniany? Minie. Ważniejsze, by w przyszłości biedniejsi zyskali na wzroście PKB bardziej niż najbogatsi</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/2SeeNFI2ASgMskiKco4lGG?utm_source=generator" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>W ciągu ostatnich 30 lat niektórym Polakom dochody wzrosły o 300 proc., a innym tylko o 30 proc. To dowód na to, że neoliberalizm powinien upaść. Wzrost gospodarczy nie ma sensu, jeśli nie pomaga najbiedniejszym. Teraz przechodzimy przez szok drożyźniany. Każdemu będzie żyło się gorzej i do października 2023 r. musimy mocno zapiąć pasy, ale to minie i Polska znów może być liderem wzrostu. A wtedy należy zadbać o inny podział zysków i wypłatę narodowej dywidendy &#8211; mówi w rozmowie z <strong>Agatą Kołodziej</strong> <strong>prof. Marcin Piątkowski</strong> z Akademii im. Leona Koźmińskiego, pracujący na co dzień w Waszyngtonie, autor książki „Europejski lider wzrostu&#8221;, mówiącej o polskim sukcesie gospodarczym ostatnich 30 lat.</p>
<h2>Władysław Kosiniak-Kamysz: marzę o wyborach</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/5WHGQWeEkV5iSmhrnTC1UK?utm_source=generator" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&#8222;Marzę o wyborach&#8221; – przyznaje w rozmowie z <strong>Esterą Flieger</strong> <strong>Władysław Kosiniak-Kamysz</strong>, prezes PSL. Podczas XXXI Forum Ekonomicznego lider ludowców złożył deklarację, że partia jest gotowa na wybory. Czy wrażenie to podzielać będą wyborcy obserwujący toczące się wśród polityków opozycji dyskusje o liczbie i kształcie list?</p>
<h2>Komisarz UE: powinniśmy brać pod uwagę każdy wariant, również taki, że chleba będzie brakować</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/1LOJv4mDfnSfn3H6o3yEM3?utm_source=generator" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Pieniądze z KPO są ważne również dla naszego bezpieczeństwa żywnościowego &#8211; wskazuje w rozmowie z <strong>Agatą Kołodziej Janusz Wojciechowski</strong>, Komisarz UE ds. rolnictwa. I jest przekonany, że dostaniemy je jeszcze w tym roku. Gdyby Polska nie dostała funduszy z KPO, cała Unia znalazłaby się w poważnym kryzysie.</p>
<h2>W Wiedniu się dało</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/2EvtB0UTaOMB7DKQvmyi61?utm_source=generator" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&#8222;Będziemy w przyszłym rządzie bezpiecznikiem i gwarantem praw socjalnych i bezpieczeństwa materialnego&#8221; – deklaruje w rozmowie z <strong>Esterą Flieger Agnieszka Dziemianowicz-Bąk</strong>, Nowa Lewica. &#8222;Jesteśmy gotowi zarówno pod względem programowym, organizacyjnym, jak i diagnozy nastrojów społecznych nie tylko wśród naszego elektoratu, ale również wśród wyborców, których chcemy pozyskać&#8221;.</p>
</div>
</div>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Piotr Arak: Polacy odczuwają inflację nawet wówczas, gdy występuje deflacja</title>
		<link>https://forumibris.pl/piotr-arak-polacy-odczuwaja-inflacje-nawet-wowczas-gdy-wystepuje-deflacja/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Aug 2022 09:22:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Estera Flieger]]></category>
		<category><![CDATA[Forum IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Inflacja]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Arak]]></category>
		<category><![CDATA[Polski Instytut Ekonomiczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=3697</guid>

					<description><![CDATA[Czy odczuwasz konsekwencje wzrostu cen energii? M.in. o to zapytani zostali mieszkańcy dziewięciu europejskich krajów, którzy wzięli udział w badaniu...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy odczuwasz konsekwencje wzrostu cen energii? M.in. o to zapytani zostali mieszkańcy dziewięciu europejskich krajów, którzy wzięli udział w badaniu Euroskopii (częścią tej międzynarodowej sieci jest IBRiS). Ponad 86 procent badanych z Polski odpowiedziało, że tak. Respondentom zadane zostało również pytanie, jak bardzo obawiają się wzrostu kosztów utrzymania: aż 87 procent badanych odpowiedziało twierdząco. O wspomnianym badaniu Estera Flieger rozmawia z Piotrem Arakiem, dyrektorem Polskiego Instytutu Ekonomicznego.</strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/45iK6CqlwMYm9sjUAQ64H5?utm_source=generator" width="100%" height="232" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Rozmówca Forum IBRiS zwraca uwagę na pewien paradoks – a widać go m.in. w badaniach percepcji wskaźników inflacji, które robi Eurobarometr: nawet kiedy mamy do czynienia z deflacją, Polacy stwierdzają, że jest inflacja. „Procent żywności w naszym koszyku zakupowym jest większy, a to sprawia, że inaczej odczuwamy inflację. W Europie Zachodniej usługi są kupowane częściej niż same produkty – różnice w odczuciach mieszkańców poszczególnych krajów” &#8211; wyjaśnia Piotr Arak.</p>
<p>„W krajach doganiających inflacja jest wyższa. Europa Środkowa będzie mieć wyższe wskaźniki inflacji niż Zachodnia. To najbardziej prawdopodobne do momentu, w którym nie zmaterializuje się konwergencja cen i nie będziemy mieć podobnego poziomu życia i PKB per capita, a ten proces będzie trwał. Dlatego też cel Banku Centralnego w Polsce, jak i w naszym regionie, jest wyższy niż Europejskiego Banku Centralnego” – komentuje rozmówca Forum IBRiS, w dalszej rozmowie wymieniając kolejne przyczyny inflacji.</p>
<p>Czy mamy bać się zimy? „Jest wiele niepokoju o to, co może się wydarzyć w sezonie grzewczym” – odpowiada Piotr Arak. „Powstaje pytanie o ile na początku roku wzrosną ceny, a zadają je sobie wszystkie zespoły analityczne, bo będzie to czynnik determinujący wysokość wskaźnika inflacji w przyszłym roku, a więc czy nastąpi drugi pik, czyli czy najwyższy jej wskaźnik był w sierpniu” – kontynuuje rozmówca Forum IBRiS.</p>
<p>„Ekonomiści nazywają to odklejeniem się oczekiwań inflacyjnych od realnych wzrostów cen: jest to pewnego rodzaju przyzwolenie dla przedsiębiorców po to, aby zwiększać marże w okresie, w którym spodziewamy się, że ceny będą rosły. Dzisiaj przedsiębiorcy wiedzą, że mogą podnosić ceny i że wszyscy spodziewają się, że będą rosły” – mówi Piotr Arak.<br />
Rozwiązania? „Robi to większość Banków Centralnych: podnoszenie stóp procentowych. W momencie, w którym chcemy zdławić inflację, musimy wcisnąć hamulec, a są nim stopy procentowe. Ale należy z tym przesadzić” – odpowiada rozmówca Forum IBRiS, w dalszej części rozmowy komentując szerzej przyjęte w różnych państwach praktyki. „Chcemy złagodzić ból i cierpienie społeczeństwa, bo pamiętajmy, że w innym wypadku może nastąpić odwrócenie się od sankcji, działa dezinformacja rosyjska” – kontynuuje ekspert.</p>
<p>„Dla gospodarstw emeryckich czy dolnych decyli dochodowych wahnięcia w cenach żywności, które sięgają około 20 procent rok do roku są o wiele bardziej odczuwalne” – Piotr Arak opowiada o różnym poziomie odczuwania inflacji w społeczeństwie. „Powszechne jest odklejenie oczekiwań cenowych. Zaakceptujemy dziś dużo cen, których normalnie byśmy jako konsumencie nie zaakceptowali, powodując ich spadek. To dosyć duży problem i będzie powodował, że tę inflację na wyższym poziomie będziemy mieli przez przyszły rok i do celu inflacyjnego na poziomie maksymalnie 3,5 procent dojdziemy w końcówce, może połowie 2024 roku” – mówi rozmówca Forum IBRiS. „Jeśli zmaterializuje się czarny scenariusz, nadal może być na podwyższonym poziomie. Pamiętajmy, że Rosja może przestać w ogóle dostarczać gaz do Unii Europejskiej, co będzie dodatkowym szokiem, na który wszyscy chcą się przygotować”.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jan Ołdakowski: Dzisiaj nikt nie jest obojętny wobec patriotyzmu</title>
		<link>https://forumibris.pl/jan-oldakowski-dzisiaj-nikt-nie-jest-obojetny-wobec-patriotyzmu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Aug 2022 08:29:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Estera Flieger]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Ołdakowski]]></category>
		<category><![CDATA[Mariupol]]></category>
		<category><![CDATA[Muzeum Powstania Warszawskiego]]></category>
		<category><![CDATA[patriotyzm]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Powstanie Warszawskie]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=3694</guid>

					<description><![CDATA[Przed 78. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego, IBRiS na zlecenie Muzeum Powstania Warszawskiego zapytał Polki i Polaków, jakimi wartościami kierowali się...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Przed 78. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego, IBRiS na zlecenie Muzeum Powstania Warszawskiego zapytał Polki i Polaków, jakimi wartościami kierowali się Powstańcy. Podobnie jak rok temu, badani najczęściej wskazywali na patriotyzm (57,3 procent). Drugą odpowiedzią była zaś niepodległość (48,1 procent; wzrost o 11,5 punktów procentowych). Trzecią z kolei wolność (40,9 procent). Estera Flieger rozmawiała m.in o wynikach tego badania z Janem Ołdakowskim, dyrektorem Muzeum Powstania Warszawskiego.</strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/7FXDWQ63tj6J1K6lCNEBVs?utm_source=generator" width="100%" height="232" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>„Ludzie inaczej spojrzeli na samo Powstanie”</h4>
<p>„Widać efekt wojny, która toczy się za naszą wschodnią granicą” – mówi Jan Ołdakowski. ”Wojna w Ukrainie pokazała, że wraz z utratą lub zagrożeniem niepodległości, stają pod znakiem zapytania wszystkie inne wartości i instytucje nowoczesnego państwa.</p>
<p>Więcej badanych niż w zeszłym roku wskazywało na świadomość narodową (16,8 procent – w porównaniu z 2021 rokiem to wzrost o 7,2 procent punktów procentowych). – Wojna przeniosła takie wydarzenie jak Powstanie Warszawskie do dzisiejszej rzeczywistości. Zagrożenie granic, bytu państwowego sprawiło, że ludzie inaczej spojrzeli na samo Powstanie” – komentuje rozmówca Forum IBRiS.</p>
<h4>„Każda forma utożsamienia się ze wspólnotą i jej wsparcia jest bardzo ważna”</h4>
<p>Badani byli pytani również o to, jakie przymioty opisują współcześnie patriotę. 70,5 procent badanych wskazywało na zespół cech, który opisać możemy jako „patriotyzm obywatelski” (udział w wyborach, przestrzeganie prawa, dbałość o przestrzeń wspólną). 66,2 procent respondentów i respondentek wymieniało cechy, które definiują „patriotyzm na straży” (dbałość o tradycję, gotowość przelania krwi za ojczyznę). Czy – nawiązując do tez dr. hab. Marcina Napiórkowskiego – to symptom podziału na „softpatriotyzm” i „turbopatrioptyzm”, <a href="https://forum.ibris.pl/dlaczego-orzel-nie-moze-michal-plocinski-i-estera-flieger/">o którym w Forum IBRiS rozmawialiśmy już wcześniej</a>? Zdaniem Jana Ołdakowskiego w obliczu wojny różnice zacierają się: „Nie tylko „patriotyzm na straży” ma kluczowe znaczenie dla zwycięstwa w wojnie. A inaczej: każda forma utożsamienia się ze wspólnotą i jej wsparcia jest bardzo ważna”.</p>
<p>Na pytanie o to, jak rozumieją pojęcie „patrioty”, odpowiedzieli niemal wszyscy badani. „Ważne jest to, że większość w ogóle odniosła się do patriotyzmu. 99 procent badanych ma do niego jakiś stosunek, potrafi poddać go klasyfikacji, stworzyć kategorię, które go opiszą. Być może to również jeden z efektów wojny” – kontynuuje Jan Ołdakowski. „Patriotyzm stał się domeną wszystkich, nie ma grup, które od patriotyzmu jako takiego dystansują się. Stał się czymś wspólnym i każda grupa ma swój pomysł na niego. Nie ma już podziału na patriotów i nie-patriotów”.</p>
<h4>„Jest na czym budować”</h4>
<p>38,9 procent badanych 1 sierpnia o godzinie 17:00 zatrzymuje się na ulicy. 41,7 procent śledzi informacje o rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w mediach, a 24,1 procent ogląda w telewizji transmisję ze śpiewania piosenek powstańczych na pl. Piłsudskiego w Warszawie. 29,9 procent Polek i Polaków wywiesza flagę.<br />
„Serwisy informacyjne zarażają nas emocjami. Oglądając je mamy wrażenie, że ludzi z drugiej strony, której nie kibicujemy, właściwie nienawidzimy i są dwa narody, których nie da się już zlepić. Nagle przychodzi 1 sierpnia i wszyscy, choć każdy z innego powodu, przez minutę oddaje hołd Powstańcom. Myślę więc, że jest na czym budować”. – podsumowuje Jan Ołdakowski.</p>
<p><strong>Warszawa 78 lat temu, Mauriopol dziś</strong></p>
<p>„Na początku byliśmy placówką muzealną, do której Ukraińcy nie przychodzili. Dość szybko zrozumieliśmy powody – opowiadamy o wojnie, o klęsce, w Muzeum słychać wybuchy bomb, oglądany na końcu wystawy film „Miasto ruin” pokazuje wszystko to, przed czym uciekają. Ale w pewnym momencie zaczęli się pojawiać. Mamy nadzieję, że wezmą udział w obchodach rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, ponieważ na końcu tej opowieści jest nagroda: że mimo 45 lat PRL, zaczęliśmy doganiać zachodnie państwa” – mówi dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego. „Da im to na nadzieję, że kiedyś ta wojna się skończy i trzeba będzie rozpocząć odbudowę, być może okupioną gigantycznym wysiłkiem i wyrzeczeniami. Warszawa, która 78 lat temu wyglądała jak dzisiejszy Mauriopol, odbudowała się i przeszła transformację”.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
