<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Agata Kołodziej &#8211; Forum IBRiS</title>
	<atom:link href="https://forumibris.pl/tag/agata-kolodziej/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://forumibris.pl</link>
	<description>Analizy, wnioski, wyniki badań opinii publicznej</description>
	<lastBuildDate>Tue, 08 Oct 2024 13:54:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://forumibris.pl/wp-content/uploads/2024/02/cropped-Projekt-bez-nazwy-18-32x32.png</url>
	<title>Agata Kołodziej &#8211; Forum IBRiS</title>
	<link>https://forumibris.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>e-commerce przyszłości</title>
		<link>https://forumibris.pl/e-commerce-przyszlosci/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Alicja Wysokińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Oct 2024 13:02:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Horyzont IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Bohdan Pawłowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Detka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3991</guid>

					<description><![CDATA[W rozmowie z ekspertami Pawłem Detką z Monogo oraz Bogdanem Pawłowiczem z Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu skupiamy się na...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[		<div data-elementor-type="wp-post" data-elementor-id="3991" class="elementor elementor-3991">
						<section class="elementor-section elementor-top-section elementor-element elementor-element-550c69ff elementor-section-boxed elementor-section-height-default elementor-section-height-default" data-id="550c69ff" data-element_type="section">
						<div class="elementor-container elementor-column-gap-default">
					<div class="elementor-column elementor-col-100 elementor-top-column elementor-element elementor-element-447d1d17" data-id="447d1d17" data-element_type="column">
			<div class="elementor-widget-wrap elementor-element-populated">
						<div class="elementor-element elementor-element-3f638647 elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="3f638647" data-element_type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
				<div class="elementor-widget-container">
							<p>W rozmowie z ekspertami Pawłem Detką z Monogo oraz Bogdanem Pawłowiczem z Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu skupiamy się na przyszłości e-commerce. Dyskutują oni o dynamicznych zmianach w handlu online, takich jak automatyzacja procesów czy rola sztucznej inteligencji w hiperpersonalizacji zakupów.</p><p>Paweł Detka podkreśla znaczenie personalizacji, zaznaczając, że <em>„to nie jest tak, że sprzedajemy do wszystkich. Należy uświadomić sobie, kto jest naszym docelowym klientem”</em>.</p><p>Bogdan Pawłowicz dodaje, że technologia musi być wykorzystywana mądrze: <em>„Każda technologia kryje w sobie też rozmaite pułapki, co rodzi naturalnie pewną frustrację”</em>. Eksperci zastanawiają się także nad zagrożeniami związanymi z nadmiarem danych oraz koniecznością ich umiejętnej analizy. Pawłowicz ostrzega, że <em>„nie zawsze można czytać dane wprost, dlatego tak ważna jest ich właściwa interpretacja”</em>.</p><p>Jak polska branża e-commerce radzi sobie z tymi wyzwaniami? Czy sztuczna inteligencja zrewolucjonizuje handel? Zapraszamy do wysłuchania podcastu, aby dowiedzieć się więcej o przyszłości zakupów online oraz o tym, jak firmy mogą skutecznie wykorzystać nowe technologie, nie popadając w pułapki cyfrowego świata.</p><p> </p><p data-encore-id="text" data-slate-node="element"><strong><span data-slate-leaf="true">Partnerzy wydarzenia: NASK, ORLEN, PAIH, Monogo, Miasto Sopot, </span><span data-slate-leaf="true">Województwo Pomorskie. </span></strong></p>						</div>
				</div>
					</div>
		</div>
					</div>
		</section>
				<section class="elementor-section elementor-top-section elementor-element elementor-element-22112a7 elementor-section-boxed elementor-section-height-default elementor-section-height-default" data-id="22112a7" data-element_type="section">
						<div class="elementor-container elementor-column-gap-default">
					<div class="elementor-column elementor-col-100 elementor-top-column elementor-element elementor-element-6baacd5" data-id="6baacd5" data-element_type="column">
			<div class="elementor-widget-wrap elementor-element-populated">
						<div class="elementor-element elementor-element-8c66e4c elementor-widget elementor-widget-button" data-id="8c66e4c" data-element_type="widget" data-widget_type="button.default">
				<div class="elementor-widget-container">
							<div class="elementor-button-wrapper">
					<a class="elementor-button elementor-button-link elementor-size-sm" href="https://open.spotify.com/episode/6hkU3wFnSHTSlHlq1Y9fY0">
						<span class="elementor-button-content-wrapper">
									<span class="elementor-button-text">Posłuchaj podcastu!</span>
					</span>
					</a>
				</div>
						</div>
				</div>
					</div>
		</div>
					</div>
		</section>
				</div>
		]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Transport przyszłości: Jak zrównoważyć innowacje z ekologią?</title>
		<link>https://forumibris.pl/transport-przyszlosci-jak-zrownowazyc-innowacje-z-ekologia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Alicja Wysokińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Oct 2024 07:31:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Horyzont IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Lubiński]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3983</guid>

					<description><![CDATA[Jakub Lubiński, dyrektor Działu Technologii Wodorowych ORLEN, w szczegółowy sposób omawia rewolucyjne zmiany, jakie niesie ze sobą wodór w sektorze...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[		<div data-elementor-type="wp-post" data-elementor-id="3983" class="elementor elementor-3983">
						<section class="elementor-section elementor-top-section elementor-element elementor-element-550c69ff elementor-section-boxed elementor-section-height-default elementor-section-height-default" data-id="550c69ff" data-element_type="section">
						<div class="elementor-container elementor-column-gap-default">
					<div class="elementor-column elementor-col-100 elementor-top-column elementor-element elementor-element-447d1d17" data-id="447d1d17" data-element_type="column">
			<div class="elementor-widget-wrap elementor-element-populated">
						<div class="elementor-element elementor-element-3f638647 elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="3f638647" data-element_type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
				<div class="elementor-widget-container">
							<p>Jakub Lubiński, dyrektor Działu Technologii Wodorowych ORLEN, w szczegółowy sposób omawia rewolucyjne zmiany, jakie niesie ze sobą wodór w sektorze energetyki i transportu. Rozmowa koncentruje się na potencjale tej technologii, wyzwaniach związanych z jej wdrażaniem oraz przyszłości wodorowych rozwiązań w Polsce.</p><p>Lubiński podkreśla, że wodór jest teraźniejszością, a nie tylko obietnicą przyszłości: „Zastosowania wodoru jako paliwa alternatywnego już się odbywają od jakiegoś czasu. Mamy działające stacje wodorowe, a flota wodorowych autobusów regularnie jeździ po Poznaniu”.</p><p>Jednym z kluczowych wyzwań pozostaje kwestia produkcji wodoru. Jak zauważa Lubiński: „Nasza strategia zakłada rozwój wodoru niskoemisyjnego, opartego na odnawialnych źródłach energii. Do 2030 roku chcemy osiągnąć produkcję na poziomie 1 GW”. Lubiński wskazuje na potrzebę dalszego rozwijania infrastruktury OZE, by realnie wpłynąć na obniżenie kosztów produkcji niskoemisyjnego wodoru.</p><p>Kwestia kosztów eksploatacji pojazdów wodorowych również nie została pominięta. Lubiński tłumaczy: „Tankowanie wodoru trwa tyle, co tankowanie pojazdu zasilanego dieslem, co daje przewagę nad elektrycznymi autobusami, które muszą zjeżdżać na ładowanie w ciągu dnia”.</p><p>Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy, w której Jakub Lubiński dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat transformacji wodorowej i strategii ORLEN w kontekście globalnych celów klimatycznych.</p><p> </p><p data-encore-id="text" data-slate-node="element"><strong><span data-slate-leaf="true">Partnerzy wydarzenia: NASK, ORLEN, PAIH, Monogo, Miasto Sopot, </span><span data-slate-leaf="true">Województwo Pomorskie. </span></strong></p>						</div>
				</div>
					</div>
		</div>
					</div>
		</section>
				<section class="elementor-section elementor-top-section elementor-element elementor-element-22112a7 elementor-section-boxed elementor-section-height-default elementor-section-height-default" data-id="22112a7" data-element_type="section">
						<div class="elementor-container elementor-column-gap-default">
					<div class="elementor-column elementor-col-100 elementor-top-column elementor-element elementor-element-6baacd5" data-id="6baacd5" data-element_type="column">
			<div class="elementor-widget-wrap elementor-element-populated">
						<div class="elementor-element elementor-element-8c66e4c elementor-widget elementor-widget-button" data-id="8c66e4c" data-element_type="widget" data-widget_type="button.default">
				<div class="elementor-widget-container">
							<div class="elementor-button-wrapper">
					<a class="elementor-button elementor-button-link elementor-size-sm" href="https://open.spotify.com/episode/6AEoaHaXA5qpO6YKxhgwtB">
						<span class="elementor-button-content-wrapper">
									<span class="elementor-button-text">Posłuchaj podcastu!</span>
					</span>
					</a>
				</div>
						</div>
				</div>
					</div>
		</div>
					</div>
		</section>
				</div>
		]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tusk ma bardzo dużą skłonność do ryzyka, nie cofnie się przed niszczeniem „swoich”, żeby osiągnąć niemożliwe</title>
		<link>https://forumibris.pl/tusk-ma-bardzo-duza-sklonnosc-do-ryzyka-nie-cofnie-sie-przed-niszczeniem-swoich-zeby-osiagnac-niemozliwe/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kamil Smogorzewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Jun 2023 11:00:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Żakowski]]></category>
		<category><![CDATA[Koalicja Obywatelska]]></category>
		<category><![CDATA[Konfederacja]]></category>
		<category><![CDATA[Lewica]]></category>
		<category><![CDATA[marsz 4 czerwca]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma Obywatelska]]></category>
		<category><![CDATA[polaryzacja]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Trzecia Droga]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3874</guid>

					<description><![CDATA[Najlepszy scenariusz dla Donalda Tuska to 38 proc. poparcia i zero sojuszników w Sejmie. I to jest katastrofa, bo wtedy...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">Najlepszy scenariusz dla Donalda Tuska to 38 proc. poparcia i zero sojuszników w Sejmie. I to jest katastrofa, bo wtedy PiS z Konfederacją mają większość konstytucyjną. A jednak, Donald Tusk gra tylko na swoje, marsz 4 czerwca to było upokorzenie potencjalnych koalicjantów, w efekcie cała opozycja straciła 28 mandatów &#8211; mówi red. Jacek Żakowski w podcaście Forum IBRiS. Tusk ciągle liczy jednak na ponad 40 proc. i się nie cofnie. A co, jak już odsunie PiS od władzy? Intelektualiści już dziś piszą obywatelskie programy dla Polski, bo zarówno PiS jak i PO są partiami „z dość silne aintelektualnymi syndromami” i obie nie raz zalewały nas głupotami.</span></strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/4XQbXQAkCV32plimyVZfFz?utm_source=generator" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe><br />
&#8222;Żeby Koalicja Obywatelska mogła uzyskać samodzielną większość w Sejmie, potrzebuje przeszło 40 proc. głosów. I moim zdaniem taki jest jej zamysł&#8221; &#8211; mówi Jacek Żakowski, publicysta tygodnika „Polityka” w podcaście Forum IBRiS. Szaleństwo? Na pewno nieodpowiedzialność. „Trzeba mieć bardzo dużą skłonność do ryzyka, żeby grać o taką stawkę, ale wygląda na to, że Donald Tusk ją ma” &#8211; uważa publicysta.</p>
<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">Tusk szykuje Polsce katastrofę</span></strong></p>
<p>Ten plan ma swoje dobre i złe strony, ale ma przede wszystkim jedno duże ograniczenie &#8211; niski poziom zaufania do samego Donalda Tuska w społeczeństwie.</p>
<p>„Z tego powodu przekroczenie 40 proc. wydaje mi się niemożliwe, nawet gdyby nagle pojawiło się piętnaście świetnych pomysłów na kampanię. Zakładam, że jak Platformie dobrze pójdzie, to zdobędzie 38 proc. głosów i nie będzie miała sojuszników w Sejmie. I to jest katastrofa, bo wtedy PiS z Konfederacją mają większość konstytucyjną. Ja widzę tę konstytucję, którą oni napiszą” &#8211; mówi red. Żakowski.</p>
<p>Wygląda jednak na to, że Donald Tusk wcale nie zamierza się wycofać z walki z potencjalnymi sojusznikami, czyli Trzecią Drogą i Lewicą.</p>
<p>„Sam marsz 4 czerwca był aktem agresji. Nie zapraszamy polityków innych partii.&nbsp;To jest nasz marsz, a jak chcecie to przyjdźcie &#8211; mówiła KO. Jakie to było aroganckie?! Jakie to było wrogie?! I skutkiem tego, jest to, co obserwujemy w sondażach &#8211; społeczeństwo widząc upokorzenie tych małych partii, traci do nich zaufanie. One tracą prestiż, ich wyborcy wycofują się do grupy niezdecydowanych. I dziś sytuację mamy taką, że cała strona demokratyczna w drugim sondażu obywatelskim traci dwadzieścia osiem mandatów w stosunku pierwszego sondażu obywatelskiego” &#8211; mówi Jacek Żakowski.</p>
<p>„Gdyby ten zjazd małych partii był kontynuowany, to jest gwarancja rządów Prawa i Sprawiedliwości. A mimo to Donald Tusk gra tylko na swoje” &#8211; dodaje.</p>
<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">Opozycja nie będzie wiedziała, co zrobić z Polską?</span></strong></p>
<p>Tymczasem eksperci i intelektualiści od miesięcy przygotowują obywatelskie propozycje programowe dla opozycji, wystarczy wspomnieć raporty Instytutu Spraw Publicznych czy Fundacji Batorego. Dlaczego intelektualiści piszą program dla Polski? Boją się, że opozycja przejmie władzę i nie będzie wiedziała, co właściwie zrobić z Polską?</p>
<p>„Albo, że zrobi głupio” &#8211; odpowiada red. Żakowski „Bo przecież nie raz już mieliśmy takie sytuacje, Donald Tusk na przykład mówił kiedyś: „nie płaćcie abonamentu!” I spowodował tym gigantyczne szkody, ponieważ, jak przypuszczam, nigdy nie zastanawiał się nad tym, jak działają demokracje, które trwają, a nie upadają szybko. A ich podstawą, obok wolnych mediów i wolnych sądów, są media publiczne. Chcesz być Europejczykiem, mieć zachodnie standardy, zachodni styl życia, zachodnie dochody, zachodnie wolności, musisz mieć media publiczne” &#8211; mówi publicysta.</p>
<p>I przywołuje kolejne niemądre pomysły: „Od afery Rywina mamy populizowane centrum polityczne. To wtedy powstały dwie wielkie populistyczne partie PiS i Platforma Obywatelska, obie z dość silnymi aintelektualnymi syndromami, co wyrażało się na wiele sposobów. Wymyślali sobie na przykład, że droga do szczęścia Polski prowadzi przez jednomandatowe okręgi wyborcze, albo przez zniesienie immunitetów poselskich. Teraz pomyślcie sobie, jakie to było mądre. A to były programy obu tych partii i Platformy i PiS-u. Albo, że referenda są odpowiedzią. Albo likwidacja Senatu, bo po co Senat w ogóle? Taki zalew głupot wtedy nastąpił” &#8211; mówi Żakowski.<span class="apple-converted-space">&nbsp;</span></p>
<p>„Potem Platforma, będąc u władzy, zaczęła się konfrontować trochę z rzeczywistością, zeszła na ziemię, zmodernizowała się i w moim odczuciu stała się mniej populistyczna. To już nie jest tak populistyczna partia jak ta, która w 2007 r. wygrała wybory. Ale w dalszym ciągu ten syndrom populistyczny jest”. &#8211; dodaje.</p>
<p>I zwraca jednocześnie uwagę, że wówczas PO tworzyła rząd z pogardą dla kompetencji, przeciwko kompetentnym grupą obywateli. „Dziś Platforma jest inna, ale w dalszym ciągu jest obok świata kompetencji” &#8211; komentuje dziennikarz.</p>
<p>„Dramat polega na tym, że między tymi wszystkowiedzącymi we własnej opinii politykami, których wybieramy, a światem kompetencji intelektualnych, społecznych, kulturowych jest przepaść. Kogo oni gromadzą wokół siebie? Kolegów, polityków. A jak się popatrzy na amerykański rząd, to są wszystko słynni profesorowie wybitnych uczelni&#8221; &#8211; wskazuje Żakowski.</p>
<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">Szczucie się nie skończy</span></strong></p>
<p>A jednak, ostatnie konwencje partyjne mogą sugerować, że politycy nagle przestali licytować się na rozdawnictwo, populizm jakby słabnie.</p>
<p>„Bo są badania pokazujące, że ludzie nie wierzą już w obietnice. Jeszcze bardziej nie wierzą Tuskowi niż Kaczyńskiemu. A jeżeli zaufanie do obietnic jest na poziomie 20-30 proc., to one generują dużo więcej złości niż przychylności. I to jest racjonalną decyzją polityków, żeby wobec tego obietnice ograniczać. Ale to nie oznacza ograniczania populizmu, bo podstawą cechą populizmu jest szczucie na elity” &#8211; podkreśla Jacek Żakowski.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nikt tak jak PiS nie pomógł środowisku LGBT</title>
		<link>https://forumibris.pl/nikt-tak-jak-pis-nie-pomogl-srodowisku-lgbt/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kamil Smogorzewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Jun 2023 10:30:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Bart Staszewski]]></category>
		<category><![CDATA[LGBT]]></category>
		<category><![CDATA[Parada Równości]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[pride]]></category>
		<category><![CDATA[pride month]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3870</guid>

					<description><![CDATA[Akceptacja Polaków dla małżeństw osób tej samej płci zaledwie w trzy lata skoczyła o 16 pkt. proc. do 48 proc.,...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">Akceptacja Polaków dla małżeństw osób tej samej płci zaledwie w trzy lata skoczyła o 16 pkt. proc. do 48 proc., a poparcie dla związków partnerskich o 20 pkt. proc. do 64 proc. &#8211; wynika z badań IBRiS. „To, co PiS robi z prawami osób LGBT, zmotywowało to ludzi do zrzeszania się, do wyjścia z cienia, a fakt, że staliśmy się w końcu widzialni, że się o nas mówi, zainicjowało wielką zmianę społeczną” &#8211; mówi Bart Staszewski, aktywista LGBT+, prezes fundacji BASTA. Dorzuca jednak gorzko: „dlaczego na Paradzie Równości nie ma na przykład piwa Żywiec?”</span></strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/7a2mCTtEn3SrD6vgwZd42v?utm_source=generator" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe><br />
„Wbrew pozorom rządy Zjednoczonej Prawicy przyspieszyły zmianę społeczną, bardziej otwarte podejście do osób LGBT, bo ten temat jest żywy. I to jest to bardzo namacalna zmiana. Od 2016 r., odkąd PiS ma władzę, powstało w Polsce ok. 100 organizacji broniących praw osób LGBT, są niemal w każdym mieście, czegoś takiego nie było nigdy wcześniej” &#8211; mówi w podcaście Forum IBRiS Bart Staszewski.</p>
<p>I dodaje: to, co prawica robi z prawami osób LGBT wywołało bardzo pozytywną zmianę. Nikt tak jak PiS nie pomógł nam, środowisku, żeby się jednoczyć, wzmocnić, wyjść zewnątrz.</p>
<p>Aktywista dodaje, że to wcale nie jest oczywiste, przeciwnie, Polska jest ewenementem, bo na Węgrzech jest zupełnie odwrotnie. „Tam obywatele czują się znużeni władzą prawicy, czują się bezsilni. Więc my tutaj w Polsce jesteśmy, wbrew pozorom, w dobrym miejscu” &#8211; mówi Staszewski.</p>
<p><strong>Nie tylko politycy, ale również biznes nie nadąża za tą zmianą społeczną</strong></p>
<p>„Z roku na rok jest coraz ciężej o to, żeby z okazji organizacji Parady Równości plac przed Pałacem Kultury dostać od miasta za darmo, bo politycy są pod strzałem prawicy, więc paradoksalnie ten event się kurczy bardziej niż rozwija” &#8211; mówi aktywista.</p>
<p>„Dlaczego tam nie ma na przykład piwa Żywiec? Dlaczego tam nie ma takich wielkich marek, które kojarzymy z tego, że są na wszystkich dużych imprezach w Polsce? Każdy wie, że piwo to jest najprostszy biznes na świecie i zasila budżety każdego wydarzenia. A tutaj jest to niemożliwe, bo marki nadal jeszcze nie chcą być z tym konkretnym eventem łączone” &#8211; mówi Bart Staszewski.</p>
<p>Tymczasem wielu ekspertów od marketingu wskazuje, że ignorowanie społeczności LGBT jako konsumentów, to może być poważny błąd, bo na same zakupy spożywcze pary jednopłciowe wydają średnio o 25 proc. więcej niż pary heteroseksualne.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Skąd się biorą pieniądze na 800+?</title>
		<link>https://forumibris.pl/skad-sie-biora-pieniadze-na-800/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kamil Smogorzewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 May 2023 11:00:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[500 plus]]></category>
		<category><![CDATA[500+]]></category>
		<category><![CDATA[800 plus]]></category>
		<category><![CDATA[800+]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[budżetówka]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Wroński]]></category>
		<category><![CDATA[PKB]]></category>
		<category><![CDATA[służba zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[usługi publiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3867</guid>

					<description><![CDATA[&#8211; Na realnym spadku wynagrodzeń w sferze budżetowej, czyli na tym, że wynagrodzenia nominalnie rosną dużo wolniej niż inflacja, państwo...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">&#8211; Na realnym spadku wynagrodzeń w sferze budżetowej, czyli na tym, że wynagrodzenia nominalnie rosną dużo wolniej niż inflacja, państwo polskie zaoszczędzi około 1 proc. PKB. Waloryzację 500+ do 800+ w znacznej mierze sfinansują więc biedniejący pracownicy sfery budżetowej i innych obszarów polityki publicznej &#8211; mówi dr Marcin Wroński z SGH.</span></strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/3VVt0GwUd8YIyObfIYfiZs?utm_source=generator" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe><br />
Z jednej strony w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości widzieliśmy prawdziwą ekspansję nakładów na politykę rodzinną, w 2015 roku wynosiły one 1,4 proc. PKB i Polska była w ogonie Unii Europejskiej, a dzisiaj wynoszą 3 proc. PKB i Polska jest w czołówce UE. Wyższe wydatki o nas mają chyba tylko Niemcy i Francja, więc jesteśmy naprawdę wysoko. Ale z drugiej strony tniemy wydatki gdzie indziej &#8211; wyjaśnia dr Marcin Wroński z SGH.</p>
<p><strong>Tnąc usługi publiczne</strong></p>
<p>Ekonomista wylicza, że w latach 2015-2022 nakłady na inwestycje publiczne spadły z 4,5 proc. do 4 proc. PKB, nakłady na edukację spadły z 5,1 proc. do 4,8 proc. PKB, nakłady na szkolnictwo wyższe spadły z 1,5 proc. PKB do 1,2 proc. PKB. „Czyli z jednej strony widzimy, że państwo wydaje więcej na politykę rodzinną, ale jednocześnie wydaje mniej na edukację, na szkolnictwo, powyższe, na usługi publiczne ogółem” &#8211; mówi dr Wroński.</p>
<p>„Tnąc wydatki na usługi publiczne, PiS prowadzi ewolucję w takim kierunku, że my wam damy 500 czy tam 800+, a wy wyślijcie sobie dzieci do szkoły społecznej. I w najbliższych latach będziemy widzieć coraz większy odpływ uczniów ze szkół publicznych do szkół prywatnych i społecznych. W Warszawie w latach 2019-2020 liczba licealistów uczących się w szkołach niepublicznych wzrosła ponad dwukrotnie” &#8211; podkreśla ekonomista.</p>
<p>Głodzenie edukacji publicznej spowoduje również odpływ nauczycieli z sektora publicznego do sektora prywatnego i na tą zmianę jakości edukacji będą musieli reagować rodzice, którzy dysponują wyższymi dochodami, zabierając swoje dzieci ze szkół publicznych do prywatnych.</p>
<p>Ten proces, siłą rzeczy, jeszcze na razie zachodzi w dużych miastach, więc nie dotyczy lub dotyczy jedynie w niewielkim stopniu elektoratu PiS. Bardziej zaś, upadek usług publicznych odczuwają już teraz wyborcy opozycji.</p>
<p><strong>Wydatki na ochronę zdrowia niby rosną, ale dostęp do lekarzy wcale się nie poprawia</strong></p>
<p>„Wydatki na ochronę zdrowia rosną jednocześnie i nominalnie i w ujęciu do PKB, przy czym one były rekordowo niskie w Unii Europejskiej i wciąż są niskie. Natomiast znaczna część tych dodatkowych nakładów idzie nie bezpośrednio na dodatkowe świadczenia medyczne, ale na wzrost wynagrodzeń w ochronie zdrowia, co jakoś chroni system przed dalszym odpływem kadr” &#8211; mówi dr Wroński.</p>
<p>„W krajach Europy Zachodniej standardem jest, że wynagrodzenia pracowników sektora publicznego regulują różnego rodzaju układy zbiorowe, czyli że mamy jakąś siatkę płac, mamy automatyczną indeksację, waloryzację, czy to o inflacji, czy o wskaźnik średniego wynagrodzenia. W Polsce takie rozwiązanie właśnie udało się wywalczyć w sektorze zdrowia i moim zdaniem jest to też dobry przykład dla innych obszarów sfery budżetowej” &#8211; dodaje.</p>
<p>A póki co, pracownicy budżetówki biednieją najszybciej w Polsce. „Na realnym spadku wynagrodzeń w sferze budżetowej, czyli na tym, że wynagrodzenia nominalnie rosną dużo wolniej niż inflacja, państwo polskie zaoszczędzi około 1 proc. PKB. Jeżeli więc zobaczymy waloryzację 500+ do 800+, co pewnie stanie się faktem, to w znacznej mierze sfinansują to pracownicy sfery budżetowej” &#8211; podkreśla dr Wroński.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Polska to nie jest kraj dla bogatych ludzi?</title>
		<link>https://forumibris.pl/polska-to-nie-jest-kraj-dla-bogatych-ludzi/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kamil Smogorzewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 May 2023 09:51:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Leszczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[biedni]]></category>
		<category><![CDATA[bogaci]]></category>
		<category><![CDATA[klasa średnia]]></category>
		<category><![CDATA[podatki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3864</guid>

					<description><![CDATA[„Polska jest doskonałym krajem do życia dla bogatych. Może odrobinę gorszym niż dziesięć lat temu, ale nadal doskonałym. Ale wkrótce...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>„Polska jest doskonałym krajem do życia dla bogatych. Może odrobinę gorszym niż dziesięć lat temu, ale nadal doskonałym. Ale wkrótce rozpuszczona i uprzywilejowana klasa średnia zrozumie, że to koniec. Koniec podatku liniowego, dotacji od państwa na swoje biznesy jak w czasie pandemii i koniec różnych innych przywilejów, jak choćby przywilej opłakiwania samej siebie w mediach, jak bardzo jest nieszczęśliwa i skrzywdzona. To się skończy może już za rok, może za dwa, ale to jest ten horyzont &#8211; mówi prof. Adam Leszczyński.</strong><strong> </strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/3gm0rjuzHqdQjy6fm5HeWr?utm_source=generator" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>„Polska jest doskonałym krajem do życia dla bogatych. Może odrobinę gorszym niż dziesięć lat temu, ale nadal doskonałym” &#8211; uważa prof. Adam Leszczyński z Uniwersytetu SWPS w Warszawie, historyk, socjolog i publicysta.</p>
<p>Po pierwsze ze względu na system podatkowy, który jest bardzo płaski w Polsce na tle innych krajów Europy Zachodniej. Po drugie, z perspektywy historycznej, struktura społeczeństwa polskiego była bardzo wyraźnie zdominowana przez przez klasę wyższą. A przez to dyskurs publiczny zawsze był zdominowany przez osoby reprezentujące punkt widzenia dobrze zarabiających.</p>
<h4><strong>Lament z powodu podatków mamy we krwi</strong></h4>
<p>„Mamy długą tradycję, żeby w społeczeństwie polskim podatki traktować jako zło i zamach na własność, jako kradzież, a przywileje osób najzamożniejszych jako coś, co jest święte i nienaruszalne. Ta tradycja sięga przynajmniej I Rzeczpospolitej. Nasza szlachta płaciła bardzo niskie podatki i jedną z głównych przyczyn słabości I Rzeczpospolitej, która doprowadziła do upadku państwa, była niezdolność naszego ówczesnego państwa do zbierania podatków.” &#8211; mówi historyk.</p>
<p>„To się powtarzało także w II Rzeczpospolitej. Nie na taką skalę, ale ściąganie podatków w majątków ziemskich było bardzo trudne i za każdym razem jak próbowano coś z tym zrobić, pojawiał się jęk, płacz i zawodzenie, że to jest historia polskości i nie wolno godzić w Święty Dworek Szlachecki” &#8211; dodaje.</p>
<p>I podkreśla, że oczywiście bogaci podatków nie chcą płacić nigdzie. Różnica polega jednak na tym, że inne społeczeństwa w przeszłości miały silną władzę centralną, która we własnym interesie te podatki ściągała, przy okazji odbierając bardzo często dużą część władzy i wpływów.</p>
<p>Tak było na przykład we Francji za czasów Ludwika XIV i wcześniej czy w carskiej Rosji. Tak było w wielu ówczesnych, nowoczesnych państwach. Tymczasem w Polsce jest tradycyjna słabość państwa, słabość władzy, słabość aparatu państwowego była połączona z uprzywilejowaniem podatkowym finansowym osób najzamożniejszych.</p>
<h4><strong>Nadciąga czas mobilizacji</strong></h4>
<p>Od czasu wielkiego kryzysu finansowego na Zachodzie zaczynają jednak upadać neoliberalne mity. „Proces ten wzmogła pandemia, a teraz także strategiczna rywalizacja pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami. Ten upadek dotrze również do nas, a to, co próbował zrobić PiS w Polskim Ładzie, jest taką zapowiedzią tej zmiany” &#8211; mówi prof. Leszczyński.</p>
<p>„Patrząc z perspektywy historycznej, mamy pewne okresy względnego spokoju, dobrobytu oraz dominacji Zachodu, czyli na przykład koniec XIX wieku, w którym dominuje polityka niskich podatków, niskiego interwencjonizmu i wysokich nierówności. I mamy okresy w historii kapitalistycznego, demokratycznego Zachodu, w którym potrzebna jest mobilizacja zasobów społecznych i wówczas sięga się także do kieszeni najbogatszych. Myślę, że do tej fazy się zbliżamy, zarówno Stany Zjednoczone, Europa i to nie ominie także Polski. A więc na miejscu polskiej klasy wyższej cieszyłbym się ostatnimi latami bardzo niskich obciążeń i uprzywilejowaniem. Może będzie już ten rok, może następny, może jeszcze jeden, ale myślę, że to jest ten horyzont” &#8211; uważa historyk.</p>
<p>„Niechybnie przykręcenie fiskalnej śruby osobom najzamożniejszym, w ten czy inny sposób. I powody mogą być różne, to mogą być na przykład wysokie koszty zbrojeń, bo już nie chodzi wcale tylko o politykę społeczną i o transfery do osób najuboższych” &#8211; dodaje.</p>
<p>A „rozpuszczona” i uprzywilejowana klasa średnia zrozumie, że to koniec. Koniec podatku liniowego, dotacji od państwa na swoje biznesy jak w czasie COVID-u i koniec różnych innych przywilejów, jak choćby przywilej opłakiwania samej siebie w mediach, jak bardzo jest nieszczęśliwa i skrzywdzona. To się może się skończyć, to się skończy, tak czy inaczej.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pracownicy są wyzyskiwani &#8211; to się dzieje od początku lat dwutysięcznych</title>
		<link>https://forumibris.pl/pracownicy-sa-wyzyskiwani-to-sie-dzieje-od-poczatku-lat-dwutysiecznych/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kamil Smogorzewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 May 2023 11:19:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Bukowski]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownicy]]></category>
		<category><![CDATA[produktywność]]></category>
		<category><![CDATA[wyzysk]]></category>
		<category><![CDATA[związki zawodowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3857</guid>

					<description><![CDATA[Pracodawcy mają coraz większą siłę rynkową, dlatego mogą płacić pracownikom mniej niż to, ile ci ludzie wypracowują. Pracownicy są zwyczajnie...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pracodawcy mają coraz większą siłę rynkową, dlatego mogą płacić pracownikom mniej niż to, ile ci ludzie wypracowują. Pracownicy są zwyczajnie wykorzystywani &#8211; w USA od lat. 70., w Polsce ten proces zaczął się z na początku lat dwutysięcznych. Zysk niemal w całości trafia wyłącznie do właścicieli kapitału. I zmiany demograficzne, to, że zniknie ponad 8 mln Polaków, wcale nie muszą tego zmienić. Za 30 lat możemy mieć w Polsce tylko kilka firm, które nadal będą wyzyskiwać, bo pracowników będzie za dużo.</strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/07rRyVPAeSE1Yj0VyBh82D?utm_source=generator&amp;theme=0" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Płaca minimalna od wielu lat rośnie zarówno szybciej niż inflacja i jak i szybciej niż średnia płaca w gospodarce. W tym roku wzrośnie o 19,6 proc., a przyszłym prawdopodobnie o 18,2 proc. do 4 254 zł, co oznacza, że dojdzie do poziomu 55,7 proc. średniej krajowej, a jeszcze w ubiegłym roku stanowiła 47,4 proc. Czy to nie za szybko? Czy to nie zaszkodzi gospodarce?</p>
<p>„W Polsce płaca minimalna rzeczywiście jest stosunkowo wysoka, porównując do innych krajów europejskich” &#8211; mówi dr Paweł Bukowski z University College London i Polskiej Akademii Nauk, współprowadzący grupę ekonomistów Dobrobyt na Pokolenia.</p>
<p>„Koronnym argumentem przeciwko tak szybkiemu jej podnoszeniu jest to, że część pracodawców nie będzie w stanie zatrudnić pracowników i wzrośnie bezrobocie. „Ale badania empiryczne od jakichś 30 lat pokazują, że to się wcale nie dzieje” &#8211; mówi ekonomista.</p>
<h4>Monopson &#8211; potwór, który wyzyskuje pracowników</h4>
<p>I wyjaśnia, że tym, co jest prawdziwym zagrożeniem dla rynku pracy jest tzw. monopson &#8211; pojęcie słabo jeszcze znane, ale warto je poznać, bo będzie się o nim coraz więcej mówić.</p>
<p>„Monopson to taki kolega monopolu. Z tym, że jeżeli monopol oznacza sytuację, w której mamy jednego producenta i wielu konsumentów, tak monopson oznacza coś odwrotnego &#8211; jednego kupującego i wielu producentów. I na rynku pracy tym konsumentem są firmy, które „kupują” pracę od ludzi, a pracownicy są producentami pracy” &#8211; wyjaśnia dr Bukowski.<br />
Inaczej mówiąc, w sytuacji monopsonu mamy stosunkowo mało firm, a bardzo wielu pracowników. A wtedy te firmy są w stanie płacić pracownikom poniżej ich produktywności. A skoro płace są niskie, to i zatrudnienie jest niskie, bo mniej pracowników chce w ogóle pracować za tak niskie wynagrodzenia.</p>
<p>„Podnosząc płacę minimalną, zmuszamy monopsonistę, który ma wysokie zyski, często również państwowe granty, by płacił ludziom więcej, a to zachęca ich do podjęcia pracy. Paradoksalnie więc płaca minimalna może nawet zwiększyć zatrudnienie w pewnych sektorach, a nie zmniejszyć, jak powszechnie się powtarza” &#8211; podkreśla dr. Bukowski.</p>
<p>„Wiele badań wskazuje, zwłaszcza jeżeli chodzi o o Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię, ogólnie Europę Zachodnią, że tego monopsonu na rynku pracy jest coraz więcej. Innymi słowy, że pracodawcy mają coraz większą siłę rynkową, żeby płacić pracownikom stosunkowo mniej niż to, ile ci ludzie pracują i ile wypracowują” &#8211; wskazuje ekonomista.</p>
<p>Dobrym przykładem są Stany Zjednoczone i to już od dawna. Jeżeli spojrzymy, jak zmienia się produktywność pracowników, czyli de facto co realnie ci pracownicy wytwarzali i i jak zmieniła się płaca realna tych pracowników, to widzimy, że mniej więcej od początku XX wieku do lat siedemdziesiątych te dwie linie są praktycznie tożsame, poruszają się dokładnie tak samo. Wzrost produktywności o 5 proc. przekładał się na 5 proc. wzrostu płac.</p>
<h4>Pracujemy więcej, zarabiamy mniej</h4>
<p>„I tak powinno być, to wynika ze standardowej teorii ekonomii. Tylko że od końca lat 70. widzimy coś absolutnie odmiennego. Produktywność ciągle rośnie, powiedzmy ok. 50-60 proc. od końca lat 70. do dzisiaj, natomiast płaca realna nagle zmieniła się w płaską linię horyzontalną.” &#8211; wyjaśnia dr Bukowski.</p>
<p>To oznacza, że pracownicy są wykorzystywani, a to, co wypracowują, w całości trafia jedynie do właścicieli kapitału. A ostatecznie tak naprawdę duże zyski firm nie są czymś dobrym dla gospodarki, bo rynek staje się przez nie niekonkurencyjny.</p>
<p>„A jeżeli rynek nie jest konkurencyjny, to firma jest w stanie oferować kiepski produkt za zbyt wysoką cenę albo płacić zbyt niską płacę i mieć wysokie zyski. I nie ma żadnych innych sił, które byłyby w stanie to zmienić. A na tym tracimy my wszyscy jako społeczeństwo.”</p>
<p>W Polsce ten sam proces wykorzystywania pracowników widzimy mniej więcej od początku lat dwutysięcznych. Od czasu transformacji do tego momentu produktywność i płace mniej więcej rosły równoległe. Potem nagle produktywność zaczęła rosnąć znacznie szybciej niż płace, a to oznacza, że pracownicy zaczęli być po prostu wyskakiwani.</p>
<h4>Zniknie 8 mln pracowników, ale reszta ciągle może być na przegranej pozycji</h4>
<p>Czy negatywne trendy demograficzne zmienią pozycję siły pomiędzy pracodawcami i pracownikami? A może wcale nie, bo ludzi coraz częściej zastępować będą maszyny? Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” wynika, że już dziś 12 proc. badanych zna kogoś, kto w ciągu ostatniego roku stracił pracę właśnie z powodu automatyzacji wdrożonej w firmie. To już prawie co ósma osoba.</p>
<p>Kluczowe jest to, jak zkanibalizują się same firmy &#8211; uważa ekonomista. Bo zmiany technologiczne i efekt sieciowy może być tak, że cały świat, zamiast korzystać z dziesięciu różnych wyszukiwarek internetowych będzie korzystał tylko z jednej. To widać świetnie na przykładzie Facebooka czy Google.</p>
<p>„Może być więc tak, że za te trzydzieści lat nagle się obudzimy w Polsce w sytuacji, że mamy tylko kilka korporacji, które tak naprawdę działają w naszym kraju i zatrudniają pracowników. I ok, tych pracowników z powodów demograficznych będzie mniej, ale pracodawców też będzie mniej. I być może te firmy ciągle będą miały taką siłę przetargową, że będą w stanie nam płacić znacznie mniej niż to, co dla nich produkujemy. Ciągle wyzyskiwać” &#8211; mówi dr Bukowski.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nawet dyktatura libertarian w Sejmie nie zmieni Polski z dnia na dzień</title>
		<link>https://forumibris.pl/nawet-dyktatura-libertarian-w-sejmie-nie-zmieni-polski-z-dnia-na-dzien/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kamil Smogorzewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Apr 2023 11:18:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[500 plus]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Artur Dziambor]]></category>
		<category><![CDATA[Forum IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Konfederacja]]></category>
		<category><![CDATA[libertarianie]]></category>
		<category><![CDATA[Wolnościowcy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3854</guid>

					<description><![CDATA[„Polityka w Polsce się skończyła, kiedy zaczął rządzić PiS. Dzisiaj w większości na sali sejmowej są lewicowi populiści&#8221; &#8211; mówi...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>„Polityka w Polsce się skończyła, kiedy zaczął rządzić PiS. Dzisiaj w większości na sali sejmowej są lewicowi populiści&#8221; &#8211; mówi poseł Artur Dziambor, prezes partii Wolnościowcy, do niedawna członek Konfederacji. Ta ostatnio w sondażach święci triumfy, wyrastając na trzecią siłę polityczną, ale czy ona rzeczywiście jest alternatywą, kiedy okazuje się, że jej lider przyciśnięty w mainstreamowych mediach przyznaje, że PIT-u, ZUS-u, ani 500+ nie zlikwiduje, bo się nie da, z UE też właściwie wyjść się nie da, a jak zmniejszyć te „rozbuchane” wydatki państwa wie, ale na razie nie powie. Też uprawia populizm, tyle, że libertariański. Inaczej się nie da?</strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/0com8w9JA0d3OdrEsh34d2?utm_source=generator" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>„Partie polityczne, te które walczą o masowego wyborcę, zauważyły, że żeby uzyskać jego poparcie, trzeba coś mu obiecywać. I to było coś, z czym my wolnościowcy, wolnorynkowcy, od dekad właściwie walczyliśmy. Zawsze mówiliśmy, że my wam nic nie damy, ale my wam też nic nie zabierzemy” &#8211; mówi poseł Artur Dziambor w podcaście Forum IBRiS.</p>
<p>„I problem polega na tym, że Prawo I Sprawiedliwość przez te osiem lat nauczyło społeczeństwo, żeby czekać na to, co partia polityczna, która będzie rządziła, da. I do tego się dostosowują inne partie. Jeżeli PiS mówi: damy 500 plus, trzynastą, czternastą emeryturę i co tam jeszcze wymyślimy, pewnie podwyższenie najniższej krajowej do 4 tys. zł padnie w kampanii wyborczej, to jakoś trzeba to próbować przebić. Jak? Tylko innymi programami socjalnymi, na które Prawo i Sprawiedliwość nie wpadło” &#8211; dodaje.</p>
<p>A więc ten wyścig trwa i jest to wyścig maksymalnie nieodpowiedzialny, bo jest proinflacyjny. „A przez to ludzie będą już do końca świata nauczeni, że po prostu możemy czekać z wyciągniętą ręką, co im tam partia polityczna da i będą dziękować do końca świata swojemu dobroczyńcy.</p>
<p>Tak nie powinno być” &#8211; podkreśla poseł Dziambor.</p>
<p>Jego zdaniem przez to polityka w Polsce właściwie się skończyła w momencie, gdy Prawo i Sprawiedliwość zaczęło ten proceder, bo partie polityczne już nie zajmują się swoją ideową pracą.</p>
<h4>Nawet dyktatura libertarian w Sejmie nie zmieni Polski z dnia na dzień</h4>
<p>Ale Konfederacja w tym populistycznym wyścigu biegnie. Od dawna powtarza, że należy zlikwidować podatek PIT, zlikwidować ZUS i wyjść z Unii Europejskiej. Ale kiedy okazało się, że wychodzi z marginesu sceny politycznej i może mieć realne szanse na współrządzenie, nagle zmiękcza przekaz, a jej lider w mainstreamowych mediach mówi, że PIT-u, ZUS-u, ani 500+ nie zlikwiduje, bo się nie da, z UE też właściwie wyjść się nie da, a jak zmniejszyć te „rozbuchane” wydatki państwa wie, ale na razie nie powie. Nie przeszkadza mu to jednak nadal powtarzać radykalnych haseł w social mediach, udając, że to wszytko jednak da się zrobić.</p>
<p>„Jeżeli chodzi o PIT, to akurat okazało się, że da się to zrobić, bo PiS właśnie obniżył PIT, tylko jednocześnie podwyższając i tworząc kilkadziesiąt innych podatków przy okazji, żeby kasyno ostatecznie wygrało. Ale rzeczywiście PIT dzisiaj mamy na poziomie 12 proc. i jest to najniższy PIT, od kiedy w ogóle PIT istnieje” &#8211; mówi Dziambor.<br />
I dodaje, że da się go jeszcze bardziej obniżyć, a jeżeli da jeszcze bardziej obniżyć, to znaczy, że da się też jego zlikwidować.</p>
<p>„Ale wiadomo, że to nie jest tak, że w momencie gdy partia wolnorynkowa zyska 45 proc. i dyktaturę w Sejmie, następnego dnia zlikwiduje ZUS. To nie działa w ten sposób. Tak się po prostu zwyczajnie tego nie da zrobić, bo zobowiązania państwa wobec emerytów i wobec przyszłych emerytów są gigantyczne i na pokrycie tych zobowiązań nie ma w tym momencie dobrego scenariusza. Nie ma rozwiązania, które pozwoliłoby rzeczywiście na wyjście z tego systemu z dnia na dzień. Żeby wyjść z tego systemu w ramach zgody narodowej potrzeba wielu dekad, pokoleń” &#8211; przyznaje Dziambor.</p>
<p>A więc liberałowie i libertarianie mydlą oczy swoim wyborcom? „To strategia małych kroków, ale trzeba jednocześnie pokazywać wyborcom ostateczny rezultat” &#8211; wyjaśnia Artur Dziambor.</p>
<h4>500+ powinno zostać, ale inaczej</h4>
<p>„Uważam, że należy zlikwidować 500+ w tej formie, ale powinno pozostać jako odpis podatkowy od pensji. Tak jak to powinno być od początku” &#8211; uważa prezes Wolnościowców.</p>
<p>„Gdyby tak było, to ja bym tego nie krytykował. Bo rzeczywiście ludzie, którzy mają dzieci w porównaniu z tymi, którzy dzieci nie mają, mają życia zupełnie inne i zupełnie inną strukturę wydatków” &#8211; mówi poseł.</p>
<p>„Szczególnie teraz, gdy nasza demografia pada, rzeczywiście należałoby docenić tych ludzi, którzy poświęcają się w ten sposób, bo to jest poświęcenie części budżetu, stylu życia. I można było zrobić to dobrze, a nie po pisowsku, czyli można było to zrobić w ten sposób, żeby człowiek dostawał po prostu o 500 zł wyższą pensję” &#8211; dodaje.</p>
<p>Tylko wtedy nie byłoby konieczności ani możliwości, żeby taki człowiek dziękował Kaczyńskiemu za te 500 zł. Tak samo jak można było emerytury po prostu waloryzować uczciwie zgodnie z inflacją, co jest naturalne w każdym państwie, zamiast rozdawać trzynastkę i czternastkę.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy alternatywna wobec PiS wizja Polski musi mieć twarz Leszka Balcerowicza albo Sławomira Mentzena?</title>
		<link>https://forumibris.pl/czy-alternatywna-wobec-pis-wizja-polski-musi-miec-twarz-leszka-balcerowicza-albo-slawomira-mentzena/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Adam Kostrzewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Mar 2023 10:00:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Zygmuntowski]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Balcerowicz]]></category>
		<category><![CDATA[neoliberalizm]]></category>
		<category><![CDATA[podatki]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Mentzen]]></category>
		<category><![CDATA[transformacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3849</guid>

					<description><![CDATA[„Recydywa neoliberalizmu znowu zaczyna brzmieć przed wyborami: że wszystkich Was krępują tylko regulacje, poradzisz sobie sam rolniku, wygrasz z Biedronką,...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">„Recydywa neoliberalizmu znowu zaczyna brzmieć przed wyborami: że wszystkich Was krępują tylko regulacje, poradzisz sobie sam rolniku, wygrasz z Biedronką, wystarczy, że Cię przestaną ograniczać. Załóż własną firmę motoryzacyjną i wygrasz z Volkswagenem. Tego typu utopie się Polakom sprzedaje” &#8211; mówi Jan Zygmuntowski. A tymczasem wolny rynek oznacza, że najsilniejszy gracz zgarnia wszystko. „A ci mali dalej się zastanawiają, czy jak może dostaną kredyt, albo nowe 500+ im skapnie, to jakoś przetrwają” &#8211; mówi Zygmuntowski.</span></strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/0zMl93CViLoucWrinZ8Q5v?utm_source=generator&amp;theme=0" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Ostatnie sondaże pokazujące, że Konfederacja wyrosła na trzecią największą siłę w polskim parlamencie sprowokowały tezy, że Sławomir Mentzen wywrócił stolik. Ale czy na pewno?<span class="apple-converted-space"> </span></p>
<p>Mamy w Polsce regresywny system podatkowy, tym bardziej korzystny, im ktoś bogatszy, rozkwit jednoosobowych działalności gospodarczych, które często tylko udają firmy, by płacić niższe podatki i składki, a awantura o Polski Ład ostatecznie jeszcze dorzuciła korzyści osobom należącym do grupy 10 proc. najlepiej zarabiających i to niemal wyłącznie im. Ba! To nikt inny, a polska lewica w osobie Leszka Millera lata temu wprowadziła podatek liniowy &#8211; narzędzie podatkowe najbardziej generujące nierówności. Polska to już dziś jest kraj preferujący zamożnych przedsiębiorców nad pracowników ze średnią krajową.</p>
<p>&#8222;Tak naprawdę dyskusja między PO-PiSem a Konfederacją polega na tym, że jedni mówią: chcemy rynku i dorzucimy wam 500 zł, żebyście sobie na rynku poradzili, a drudzy mówią: my też chcemy rynku, ale wam nie dorzucimy 500 zł &#8211; mówi w podcaście Forum IBRiS Jan Zygmuntowski, ekonomista, wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego, współprzewodniczący Polskiej Sieci Ekonomii.</p>
<p>„To, co jest prawdziwie antysystemowe, to powiedzieć: rynek &#8211; tak, ale uczciwy z zasadami, gdzie pracownicy i przedsiębiorcy robią coś dla dobra wspólnego. I to dopiero nas przeniesie na wyższy poziom rozwoju, bo to, co łączy Szwajcarię i Skandynawów, to nie są wcale tylko wysokie podatki” &#8211; dodaje.</p>
<p>Tymczasem pracownicy znów odsuwani są od owoców wzrostu. Dr Michał Możdżeń z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie wskazuje, że udział płac w PKB spadł w 2022 roku do poziomów z 2014/15 roku, niwecząc tym samym wszystkie korzyści uzyskane przez pracowników od 2016 r. Zyski z inflacji wciąż są przechwytywane przede wszystkim przez firmy. A mimo to<span class="apple-converted-space">  </span>nadal słyszymy w debacie publicznej w mainstreamie, że Polska okrada przedsiębiorców i wiąże im ręce.</p>
<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">Kult przedsiębiorcy</span></strong></p>
<p>„Młodzi mężczyźni z klasy ludowej znów zagłosują przeciw własnym interesom &#8211; za &#8222;wolnorynkowizmem&#8221; i kultem zapie**olu (pszpszm), który robi z nich niewolników rodzimych Januszexów i globalnych Amazonów” &#8211; napisała na Twitterze Maria Libura w reakcji na wyniki sondażowe Konfederacji.</p>
<p>Dlaczego głosujemy przeciwko własnym interesom? Bo edukacja ekonomiczna w Polsce jest na bardzo niskim poziomie &#8211; odpowiada Jan Zygmuntowski.</p>
<p>Pokazały to również niedawne badania Jakuba Sawulskiego i Nikodema Szewczyka dotyczące Polskiego Ładu: debata medialna tak zdezorientowała obywateli, że odsetek tych, którzy wyrażali obawę, że stracą na reformie był kilkukrotnie wyższy niż wynikało to z symulacji opartych na danych podatkowych. Te obawy ostatecznie wymusiły zmiany, na których, zyskały niemal wyłącznie osoby należące do grupy 10 proc. najlepiej zarabiających &#8211; jak pokazała analiza Michała Mycka, dyrektora Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA.</p>
<p>Po drugie, każdy wyobraża sobie, że wkrótce stanie się milionerem, jeśli tylko będzie ciężko pracował, odkładał, i ta projekcja każe ludziom dbać o najbogatszych, choćby było to wbrew ich interesowi tu i teraz &#8211; uważa Zygmuntowski.</p>
<p>„Nie możemy przecież dodawać jakiś barier przedsiębiorcom, albo nie możemy mieć podatków bardziej progresywnych, bo przecież ja w przyszłości będę takie miał. To się właściwie samo się zrealizuje, jak usuniemy bariery i na wolnym rynku wszyscy sobie poradzą. Ludzie wierzą w ten mit” &#8211; mówi Jan Zygmuntowski.</p>
<p>„Nie zdają sobie sprawy, jak w rzeczywistości wygląda ten rynek, jak duża jest akumulacja kapitału, jaki jest poziom nierówności, jak ciężko jest wejść na różnego rodzaju rynki, nie dlatego, że są na nich regulacje, ale dlatego, że są potężne koncerny, czy to krajowe, czy zagraniczne, które mają swoją pozycję, technologię, swoje kanały sprzedaży i nie można z nimi wygrać” &#8211; dodaje.</p>
<p>A skoro nie zdaja sobie sprawy, możliwa jest „recydywa tego neoliberalizmu, znowu syreni śpiew, zaczyna brzmieć przed wyborami, że wszystkich Was krępują tylko regulacje, poradzisz sobie sam rolniku, wygrasz z Biedronką, wystarczy, że Cię przestaną ograniczać. Załóż własną firmę motoryzacyjną i wygrasz z Volkswagenem. Tego typu utopię się ludziom sprzedaje” &#8211; podkreśla ekonomista.</p>
<p>A tymczasem wolny rynek oznacza, że najsilniejszy gracz zgarnia wszystko. „A ci mali dalej się zastanawiają, czy jak może dostanę kredyt, albo nowe 500+ mi skapnie, to jakoś przetrwam” &#8211; mówi Zygmuntowski.</p>
<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">„Obawiam się, że przyjdzie znowu taki młody Leszek Balcerowicz”</span></strong></p>
<p>Jan Zygmuntowski kilka miesięcy temu podjął się zadania przygotowania programu gospodarczego dla Agrounii, który rzeczywiście mógłby wywrócić stolik. Dlaczego?</p>
<p>„Jeżeli my tego nie zrobimy &#8211; młodzi eksperci, młodzi profesjonaliści, przedsiębiorcy społeczni &#8211; to obawiam się, że przyjdzie znowu taki młody Leszek Balcerowicz” &#8211; mówi Zygmuntowski.</p>
<p>„Dzisiaj Balcerowicz oficjalnie chwali Sławka Mentzena, taka to jest antysystemowość. A ludzie, którzy pamiętają traumę transformacji, dobrze wiedzą, ile to kosztowało. Są nowe badania, pokazujące, że w Europie Środkowo-Wschodniej ponad siedem milionów ludzi zmarło przedwcześnie z powodu zbyt drastycznego tempa deindustrializacji. Dlaczego? Tracili miejsca pracy, tracili możliwości utrzymania rodziny, alkoholizm, depresja, samobójstwa. W większości to młodzi mężczyźni, ci sami, którzy dzisiaj wierzą, że to jest dobry kierunek. Siedem milionów ludzi to jest skala, przy której normalnie byśmy mówili o ludobójstwie. Ponieważ się to dzieje w rozproszony sposób rynkowy, wszyscy mogą umyć ręce i powiedzieć: to nie my” &#8211; mówi Zygmuntowski.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy zrównanie emerytur z ZUS i KRUS kupi PiS-owi głosy rolników czy tylko rozwścieczy miasto?</title>
		<link>https://forumibris.pl/czy-zrownanie-emerytur-z-zus-i-krus-kupi-pis-owi-glosy-rolnikow-czy-tylko-rozwscieczy-miasto/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Adam Kostrzewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Mar 2023 11:30:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Agrounia]]></category>
		<category><![CDATA[KRUS]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[polska wieś]]></category>
		<category><![CDATA[rolnictwo]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Kalinowski]]></category>
		<category><![CDATA[ZUS]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3846</guid>

					<description><![CDATA[„Myślę, że politycy tej oferty wbrew pozorom nie kierują do rolników tylko do pozostałych mieszkańców wsi” &#8211; mówi dr hab....]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">„Myślę, że politycy tej oferty wbrew pozorom nie kierują do rolników tylko do pozostałych mieszkańców wsi” &#8211; mówi dr hab. Sławomir Kalinowski z PAN. A wśród wszystkich aktywnych zawodowo mieszkańców wsi dziś tylko 10-12 proc. to naprawdę rolnicy, którzy coś produkują. PiS znalazł więc sprytne narzędzie, by pod przykrywką rozdawać przedwyborcze pieniądze, dzieląc Polaków pomiędzy „tani” i „drogi” system ubezpieczeń społecznych w gruncie rzeczy bez uzasadnienia.</span></strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/0TUPhVYSlwX1IhglmV9nO6?utm_source=generator&amp;theme=0" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Czy polska wieś też ma jakieś problemy z deweloperami, skoro politykę wobec deweloperów niedawno wziął na sztandary Michał Kołodziejczak, lider Agrounii? Zwariował? Próbuje stać się partią miasta? Czy może jako jedyny rozumie, kim dziś są mieszkańcy polskiej wsi? Czy dziś jakakolwiek opcja polityczna rozumie ich potrzeby i potrafi na nie odpowiedzieć? Czy tylko zwraca miasto przeciwko wsi i zrównując na przykład emerytury z ZUS i KRUS podsyca konflikt społeczny miasto-wieś? O tym w kolejnym odcinku podcastu Forum IBRiS mówi Agacie Kołodziej &#8211; mówi dr hab. Sławomir Kalinowski, ekonomista z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN.</p>
<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">Tylko 400 tys. rolników prowadzi konkurencyjne gospodarstwa</span></strong></p>
<p>„Około 40 procent mieszkańców Polski, to mieszkańcy wsi. Ale tu pojawia się skojarzenie, jeśli wieś to rolnictwo. A to jest już błędne skojarzenie, bo od wielu lat rolnictwo spada w rankingu aktywności zawodowej na wsi coraz niżej” &#8211; podkreśla dr hab. Sławomir Kalinowski.</p>
<p>„Obecnie jedynie 10-12 procent mieszkańców wsi aktywnych zawodowo, to rolnicy. Pozostali pracują w usługach, przemyśle, budownictwie. Bardzo często dojeżdżają do pracy do miast. Ale tutaj jest jeszcze dodatkowy problem: my ciągle nie wiemy kim jest w Polsce rolnik” &#8211; przyznaje dr hab. Kalinowski.</p>
<p>Główny Urząd Statystyczny podaje, że mamy 1,3-1,4 mln rolników. Ale czy faktycznie wszyscy tworzą gospodarstwa rolne, które aktywnie działają, prowadzą działalność rolniczą, produkują żywność?<span class="apple-converted-space"> </span></p>
<p>„Patrząc głębiej, 500 tysięcy rolników bierze dopłaty, ale ich działalność wcale nie ma charakteru towarowego. 800 tysięcy gospodarstw produkuje żywność na rynek, a 400 tysięcy prowadzi w pełni konkurencyjne gospodarstwa rolne” wylicza naukowiec PAN.</p>
<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">Czym dziś kupić wieś?</span></strong></p>
<p>PiS już dawno przejął po PSL elektorat wiejski i ofertą 500+ „kupił” rolników. Ale do 500+ już wszyscy się przyzwyczaili. Co dziś należy obiecać, i najlepiej jeszcze zrealizować, żeby odpowiedzieć na potrzeby mieszkańców wsi? Czy zrównanie emerytur z ZUS i KRUS, o którym zaczął mówić PiS, może rolników na nowo „kupić”?</p>
<p>„Myślę, że politycy nie kierują tej oferty do rolników, tylko do pozostałych mieszkańców wsi” &#8211; wskazuje Sławomir Kalinowski</p>
<p>A pamietajmy, że oni działalnością rolniczą się zwykle nie zajmują. Miasto się wścieknie?</p>
<p>„Nie, myślę, że nie, bo dla przeciętnego mieszkańca miasta jest to temat abstrakcyjny, niewiele osób nawet sobie zdaję sprawę z tego, że jakaś grupa społeczna, myślę tu o rolnikach i mieszkańcach wsi, płaci znacznie niższe składki do KRUS niż oni &#8211; mówi Kalinowski.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
