<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>gospodarka &#8211; Forum IBRiS</title>
	<atom:link href="https://forumibris.pl/tag/gospodarka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://forumibris.pl</link>
	<description>Analizy, wnioski, wyniki badań opinii publicznej</description>
	<lastBuildDate>Tue, 04 Apr 2023 12:09:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://forumibris.pl/wp-content/uploads/2024/02/cropped-Projekt-bez-nazwy-18-32x32.png</url>
	<title>gospodarka &#8211; Forum IBRiS</title>
	<link>https://forumibris.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Czy alternatywna wobec PiS wizja Polski musi mieć twarz Leszka Balcerowicza albo Sławomira Mentzena?</title>
		<link>https://forumibris.pl/czy-alternatywna-wobec-pis-wizja-polski-musi-miec-twarz-leszka-balcerowicza-albo-slawomira-mentzena/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Adam Kostrzewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Mar 2023 10:00:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Zygmuntowski]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Balcerowicz]]></category>
		<category><![CDATA[neoliberalizm]]></category>
		<category><![CDATA[podatki]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Mentzen]]></category>
		<category><![CDATA[transformacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3849</guid>

					<description><![CDATA[„Recydywa neoliberalizmu znowu zaczyna brzmieć przed wyborami: że wszystkich Was krępują tylko regulacje, poradzisz sobie sam rolniku, wygrasz z Biedronką,...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">„Recydywa neoliberalizmu znowu zaczyna brzmieć przed wyborami: że wszystkich Was krępują tylko regulacje, poradzisz sobie sam rolniku, wygrasz z Biedronką, wystarczy, że Cię przestaną ograniczać. Załóż własną firmę motoryzacyjną i wygrasz z Volkswagenem. Tego typu utopie się Polakom sprzedaje” &#8211; mówi Jan Zygmuntowski. A tymczasem wolny rynek oznacza, że najsilniejszy gracz zgarnia wszystko. „A ci mali dalej się zastanawiają, czy jak może dostaną kredyt, albo nowe 500+ im skapnie, to jakoś przetrwają” &#8211; mówi Zygmuntowski.</span></strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/0zMl93CViLoucWrinZ8Q5v?utm_source=generator&amp;theme=0" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Ostatnie sondaże pokazujące, że Konfederacja wyrosła na trzecią największą siłę w polskim parlamencie sprowokowały tezy, że Sławomir Mentzen wywrócił stolik. Ale czy na pewno?<span class="apple-converted-space"> </span></p>
<p>Mamy w Polsce regresywny system podatkowy, tym bardziej korzystny, im ktoś bogatszy, rozkwit jednoosobowych działalności gospodarczych, które często tylko udają firmy, by płacić niższe podatki i składki, a awantura o Polski Ład ostatecznie jeszcze dorzuciła korzyści osobom należącym do grupy 10 proc. najlepiej zarabiających i to niemal wyłącznie im. Ba! To nikt inny, a polska lewica w osobie Leszka Millera lata temu wprowadziła podatek liniowy &#8211; narzędzie podatkowe najbardziej generujące nierówności. Polska to już dziś jest kraj preferujący zamożnych przedsiębiorców nad pracowników ze średnią krajową.</p>
<p>&#8222;Tak naprawdę dyskusja między PO-PiSem a Konfederacją polega na tym, że jedni mówią: chcemy rynku i dorzucimy wam 500 zł, żebyście sobie na rynku poradzili, a drudzy mówią: my też chcemy rynku, ale wam nie dorzucimy 500 zł &#8211; mówi w podcaście Forum IBRiS Jan Zygmuntowski, ekonomista, wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego, współprzewodniczący Polskiej Sieci Ekonomii.</p>
<p>„To, co jest prawdziwie antysystemowe, to powiedzieć: rynek &#8211; tak, ale uczciwy z zasadami, gdzie pracownicy i przedsiębiorcy robią coś dla dobra wspólnego. I to dopiero nas przeniesie na wyższy poziom rozwoju, bo to, co łączy Szwajcarię i Skandynawów, to nie są wcale tylko wysokie podatki” &#8211; dodaje.</p>
<p>Tymczasem pracownicy znów odsuwani są od owoców wzrostu. Dr Michał Możdżeń z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie wskazuje, że udział płac w PKB spadł w 2022 roku do poziomów z 2014/15 roku, niwecząc tym samym wszystkie korzyści uzyskane przez pracowników od 2016 r. Zyski z inflacji wciąż są przechwytywane przede wszystkim przez firmy. A mimo to<span class="apple-converted-space">  </span>nadal słyszymy w debacie publicznej w mainstreamie, że Polska okrada przedsiębiorców i wiąże im ręce.</p>
<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">Kult przedsiębiorcy</span></strong></p>
<p>„Młodzi mężczyźni z klasy ludowej znów zagłosują przeciw własnym interesom &#8211; za &#8222;wolnorynkowizmem&#8221; i kultem zapie**olu (pszpszm), który robi z nich niewolników rodzimych Januszexów i globalnych Amazonów” &#8211; napisała na Twitterze Maria Libura w reakcji na wyniki sondażowe Konfederacji.</p>
<p>Dlaczego głosujemy przeciwko własnym interesom? Bo edukacja ekonomiczna w Polsce jest na bardzo niskim poziomie &#8211; odpowiada Jan Zygmuntowski.</p>
<p>Pokazały to również niedawne badania Jakuba Sawulskiego i Nikodema Szewczyka dotyczące Polskiego Ładu: debata medialna tak zdezorientowała obywateli, że odsetek tych, którzy wyrażali obawę, że stracą na reformie był kilkukrotnie wyższy niż wynikało to z symulacji opartych na danych podatkowych. Te obawy ostatecznie wymusiły zmiany, na których, zyskały niemal wyłącznie osoby należące do grupy 10 proc. najlepiej zarabiających &#8211; jak pokazała analiza Michała Mycka, dyrektora Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA.</p>
<p>Po drugie, każdy wyobraża sobie, że wkrótce stanie się milionerem, jeśli tylko będzie ciężko pracował, odkładał, i ta projekcja każe ludziom dbać o najbogatszych, choćby było to wbrew ich interesowi tu i teraz &#8211; uważa Zygmuntowski.</p>
<p>„Nie możemy przecież dodawać jakiś barier przedsiębiorcom, albo nie możemy mieć podatków bardziej progresywnych, bo przecież ja w przyszłości będę takie miał. To się właściwie samo się zrealizuje, jak usuniemy bariery i na wolnym rynku wszyscy sobie poradzą. Ludzie wierzą w ten mit” &#8211; mówi Jan Zygmuntowski.</p>
<p>„Nie zdają sobie sprawy, jak w rzeczywistości wygląda ten rynek, jak duża jest akumulacja kapitału, jaki jest poziom nierówności, jak ciężko jest wejść na różnego rodzaju rynki, nie dlatego, że są na nich regulacje, ale dlatego, że są potężne koncerny, czy to krajowe, czy zagraniczne, które mają swoją pozycję, technologię, swoje kanały sprzedaży i nie można z nimi wygrać” &#8211; dodaje.</p>
<p>A skoro nie zdaja sobie sprawy, możliwa jest „recydywa tego neoliberalizmu, znowu syreni śpiew, zaczyna brzmieć przed wyborami, że wszystkich Was krępują tylko regulacje, poradzisz sobie sam rolniku, wygrasz z Biedronką, wystarczy, że Cię przestaną ograniczać. Załóż własną firmę motoryzacyjną i wygrasz z Volkswagenem. Tego typu utopię się ludziom sprzedaje” &#8211; podkreśla ekonomista.</p>
<p>A tymczasem wolny rynek oznacza, że najsilniejszy gracz zgarnia wszystko. „A ci mali dalej się zastanawiają, czy jak może dostanę kredyt, albo nowe 500+ mi skapnie, to jakoś przetrwam” &#8211; mówi Zygmuntowski.</p>
<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">„Obawiam się, że przyjdzie znowu taki młody Leszek Balcerowicz”</span></strong></p>
<p>Jan Zygmuntowski kilka miesięcy temu podjął się zadania przygotowania programu gospodarczego dla Agrounii, który rzeczywiście mógłby wywrócić stolik. Dlaczego?</p>
<p>„Jeżeli my tego nie zrobimy &#8211; młodzi eksperci, młodzi profesjonaliści, przedsiębiorcy społeczni &#8211; to obawiam się, że przyjdzie znowu taki młody Leszek Balcerowicz” &#8211; mówi Zygmuntowski.</p>
<p>„Dzisiaj Balcerowicz oficjalnie chwali Sławka Mentzena, taka to jest antysystemowość. A ludzie, którzy pamiętają traumę transformacji, dobrze wiedzą, ile to kosztowało. Są nowe badania, pokazujące, że w Europie Środkowo-Wschodniej ponad siedem milionów ludzi zmarło przedwcześnie z powodu zbyt drastycznego tempa deindustrializacji. Dlaczego? Tracili miejsca pracy, tracili możliwości utrzymania rodziny, alkoholizm, depresja, samobójstwa. W większości to młodzi mężczyźni, ci sami, którzy dzisiaj wierzą, że to jest dobry kierunek. Siedem milionów ludzi to jest skala, przy której normalnie byśmy mówili o ludobójstwie. Ponieważ się to dzieje w rozproszony sposób rynkowy, wszyscy mogą umyć ręce i powiedzieć: to nie my” &#8211; mówi Zygmuntowski.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szara strefa? Tam jest mnóstwo pieniędzy. Wystarczy sięgnąć</title>
		<link>https://forumibris.pl/szara-strefa-tam-jest-mnostwo-pieniedzy-wystarczy-siegnac/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Jul 2021 17:16:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[Ignacy Morawski]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[szara strefa]]></category>
		<category><![CDATA[szara strefa gospodarcza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=2754</guid>

					<description><![CDATA[Z najnowszego badania IBRiS wynika, że niemal dwóch na trzech Polaków uważa, że szara strefa  stanowi w naszym kraju poważny...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Z najnowszego badania IBRiS wynika, że niemal dwóch na trzech Polaków uważa, że szara strefa  stanowi w naszym kraju poważny problem. Co więcej, zdaniem 41,5 proc. badanych szara strefa zwiększyła się w trakcie pandemii. Czy te intuicje Polaków są słuszne? Jak duża jest szara strefa w Polsce? Co ma z nią wspólnego fakt, że Narodowy Bank Polski broni gotówki jak niepodległości? No i kiedy zaczną w Polsce rosnąć stopy procentowe? O tym wszystkim w najnowszym podcaście FORUM IBRiS rozmawiamy z Ignacym Morawskim, głównym ekonomistą „Pulsu Biznesu” i założycielem serwisu SpotData.</strong></p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/34MoMZOx4d5UQAgB8fLWTo?theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0"></iframe></p>
<p>&#8211; Najbardziej ufałbym tym, którzy mówią, że przed kryzysem szara strefa w Polsce oscylowała wokół 11 proc. PKB, czyli ok 200 mld zł. Jednak kryzys na pewno doprowadził do jej powiększenia. Zwykle tak jest, że w okresie kryzysów szara strefa rośnie, bo ludzie mają wtedy większą skłonność do szukania oszczędności i nierejestrowania niektórych transakcji &#8211; mówi Ignacy Morawski, założyciel serwisu SpotData oraz główny ekonomista „Pulsu Biznesu”.</p>
<blockquote><p>&#8211; Pomoc publiczna dla firm, która była bardzo duża, uzależniona była w jakiejś mierze od spadku obrotów, więc firmy miały bardzo silny bodziec do tego, żeby części obrotów nie rejestrować</p></blockquote>
<p>– dodaje Morawski.</p>
<p>A więc to całkiem możliwe, że rząd ratując firmy jednocześnie strzelił sobie w stopę.</p>
<p>Morawski wyjaśnia, że jasnym sygnałem wzrostu szarej strefy jest wzrost zapotrzebowania na gotówkę w Polsce. Ilość gotówki w obiegu wzrosła w Polsce o 40 proc., a jednocześnie znacznie bardziej niż w krajach rozwiniętych.</p>
<blockquote><p>&#8211; To częściowo można wytłumaczyć spadkiem stóp procentowych do zera. Ale tylko częściowo. Prawdopodobnie zwiększył się w gospodarce udział transakcji gotówkowych, które, jak podejrzewam, są częściowo realizowane właśnie w szarej strefie.</p></blockquote>
<p>&#8211; uważa ekonomista.</p>
<h4>GOTÓWKA OZNACZA WOLNOŚĆ</h4>
<p>Tym trudniej zrozumieć, że Narodowy Bank Polski walczy o prawo do płacenia gotówką jak o niepodległość.</p>
<p>Promocja obrotu bezgotówkowego wspiera dochody państwa, bo trudniej ukryć transakcje. I NBP oczywiście nie jest instytucją, która ma dbać o dochody podatkowe, ale jest instytucja, która po spełnieniu celu inflacyjnego ma wspierać politykę gospodarczą rządu. Trudno zatem wyjaśnić jakoś taką promocję gotówki przez NBP &#8211; mówi Morawski.</p>
<p>Może to jest kwestia idei? &#8211; Są ludzie, którzy uważają, że państwo nie może sprawować nadmiernej kontroli nad obywatelem i oni zwykle są fanami gotówki. Im bardziej ktoś ma podejście antypaństwowe, libertariańskie, tym bardziej jest zwolennikiem gotówki. I oczywiście trudno posądzić obecną ekipę rządzącą, że ma przechył libertariański, ale możliwe, że niektórzy ludzie w NBP w jakichś aspektach mają takie podejście. I sądzą, że to kwestia wolności osobistych Polaków” &#8211; komentuje ekonomista.</p>
<p>Ale i kwestia ukrywania części transakcji przed fiskusem.</p>
<p>Co może zmienić nasze podejście go gotówki? Po pierwsze &#8211; stopy procentowe. Zdaniem Ignacego Morawskiego stopy procentowe zaczną w końcu rosnąć jesienią tego roku, we wrześniu, może w październiku. Chyba, że zobaczymy nawrót pandemii. A niepokój spowodowany nowym wariatem wirusa już widać na rynku. W negatywnym scenariuszu te podwyżki stóp procentowych mogą się wówczas odsunąć do wiosny 2022 r.</p>
<p>Drugie, co rząd może zrobić, by ograniczać szarą strefę, to promować i ułatwiać przedsiębiorcom obrót bezgotówkowy. A po trzecie &#8211; metody siłowe: kontrole, kontrole i jeszcze raz kontrole i wymuszanie rejestrowania aktywności gospodarczej, czy choćby obowiązek w poszczególnych grupach zawodowych stosowania kas fiskalnych. &#8211; Jednak im więc będzie cyfrowych płatności, tym mniejsza będzie potrzeba stosowania „brutalnych” metod &#8211; tłumaczy ekonomista. I dodaje: &#8211; Państwo powinno zmierzać do tego, by wyeliminować 80 proc. istniejącej szarej strefy. To się oczywiście nie może udać w pełni, ale efektywna polityka mogłaby obniżyć szarą strefę o połowę w perspektywie dekady.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gospodarka na OIOM</title>
		<link>https://forumibris.pl/gospodarka-na-oiom-podcast/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Apr 2021 12:02:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[EY]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka na OIOM]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Rozkrut]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[raport]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż IBRiS]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=2416</guid>

					<description><![CDATA[Polacy wciąż bardziej obawiają się skutków kryzysu gospodarczego wywołanego przez epidemię niż samego zachorowania na COVID-19 – wynika z badań...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3><strong>Polacy wciąż bardziej obawiają się skutków kryzysu gospodarczego wywołanego przez epidemię niż samego zachorowania na COVID-19 – wynika z badań przeprowadzonych przez IBRiS dla Business Insidera i EY. Nie są też zadowoleni z rozwoju sytuacji w firmach, w których pracują.</strong></h3>
<h5><strong>Posłuchaj podcastu:</strong></h5>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed-podcast/episode/58jj9VMAD25Jm13POl9jeD" width="100%" height="232" frameborder="0"></iframe></p>
<p>IBRiS zapytał Polaków o to, czego obawiają się bardziej – epidemii, czy jej skutków gospodarczych. Podczas gdy obawę przed ekonomicznymi konsekwencjami pandemii wskazuje jako silniejszą – łącznie 30,7 procent Polaków, koronawirusa boi się bardziej 20,4 procent. Jednocześnie tylko 36 procent Polaków deklaruje, że sytuacja w firmach, w których pracują uległa pogorszeniu na skutek epidemii. Dla większości badanych (64 proc.) sytuacja w ich zakładach nie zmieniła się lub uległa poprawie. Mimo to, aż 70 procent Polaków nie spodziewa się w tym roku żadnej podwyżki.</p>
<h4><strong>A jak wygląda sytuacja z punktu widzenia polskich przedsiębiorców?</strong></h4>
<p>Dziś mamy zupełnie inny kryzys niż wiosną ubiegłego roku, kiedy właściwie prawie wszystkie firmy mogły deklarować, że jest źle. Wtedy nie wiadomo było, co czeka nas wszystkich. Jednak kolejne miesiące bardzo silnie zróżnicowały sytuację w poszczególnych branżach. W branży hotelarskiej czy restauracyjnej odsetek firm, które dziś, po roku od wprowadzenia pierwszego lockdownu źle oceniają swoją sytuację, jest bardzo wysoki i sięga aż 95 proc. – wynika z badania IBRiS przeprowadzonego dla EY.</p>
<p>Jest też zasadnicza różnica nie tylko pomiędzy branżami, ale również pomiędzy wielkością przedsiębiorstw. Najlepiej swoją sytuację (jako „bardzo dobrą” i „raczej dobrą”) oceniają średnie firmy (45 proc.) i duże przedsiębiorstwa (48 proc.). Najgorzej zaś mają się mikroprzedsiębiorstwa, gdzie źle sytuację swojej firmy ocenia 51 proc. badanych.</p>
<h4>Wielkość przedsiębiorstw ma wpływ na skalę przychodów</h4>
<p>Ten podział na małych i dużych widać dokładnie w spadku przychodów. W grupie mikroprzedsiębiorstw na spadek przychodów przynajmniej o ¼ lub więcej wskazało 65 proc. badanych. Tymczasem patrząc na ogólny obraz, bez podziału ze względu na wielkość firmy 54 proc. badanych przyznało, że ich przychody w 2020 r. spadły w porównaniu z 2019 r. o co najmniej 25 proc.</p>
<p>Jednocześnie aż 11 proc. przedsiębiorców deklaruje, że ich przychody wzrosły o więcej niż 25 proc. Sami badani jako branże, które na pandemii najwięcej zyskały wskazali te związane z medycyną, farmacją i produkcją środków ochronnych oraz handel internetowy i branżę informatyczną.</p>
<h4>Mikroprzedsiębiorstwa redukowały zatrudnienie znacznie rzadziej</h4>
<p>Według badania zrealizowanego dla EY, aby dostosować się do sytuacji pandemii, ponad połowa przedsiębiorstw (59 proc.) wykorzystała oszczędności. Część firm po roku pandemii deklarowała problemy z płynnością finansową (29 proc.) lub wzrost zadłużenia firmy (27 proc.) Ciekawe, że choć to duże firmy deklarują, że są w znacznie lepszej kondycji niż mikroprzedsiębiorstwa, to właśnie one zwalniały najmocniej. Aż 42 proc. dużych firm przeprowadziło redukcję zatrudnienia, podczas gdy w przypadku mikroprzedsiębiorstw odsetek ten sięgnął jedynie 16 proc.</p>
<blockquote><p>Jedną z hipotez wyjaśniającą ten stan rzeczy jest fakt, że najmniejsze firmy rzadziej redukowały zatrudnienie, bo utrzymanie go było warunkiem bezzwrotnego charakteru pomocy z PFR.</p></blockquote>
<p>Jeszcze ciekawsze, że w badaniu IBRiS na pytanie, jakie obszary prowadzenia działalności są obecnie najbardziej problematyczne, aż 16 proc. odpowiedziało, że ma kłopoty ze znalezieniem pracowników.</p>
<p>A więc nawet, jeśli jest źle, mogło być znacznie gorzej. W lutym stopa bezrobocia według GUS wyniosła 6,6 proc. To zaledwie 1,1 pkt. proc. więcej rok do roku, a więc tuż przed pandemią. Tymczasem wiosną i latem 2020 r. straszono nas nawet dwucyfrowym bezrobociem. Firmy okupiły to choćby dramatycznymi cięciami inwestycji – zrezygnowało z nich 59 proc. badanych przedsiębiorstw. Ostatecznie 69 proc. firm utrzymała poziom zatrudnienia na tym samym poziomie co przed pandemią. Natomiast 8 proc. firm nawet zwiększyło liczbę pracowników.</p>
<p>Ale utrzymaniu miejsc pracy pomogły też rządowe tarcze. Czy kiedy pomoc państwa się skończy, czeka nas fala bankructw? Już teraz 29 proc. firm deklaruje problemy z płynnością finansową, a 27 proc. wzrost zadłużenia. A może nie ma co straszyć i mamy przed sobą, tuż za rogiem, boom gospodarczy? I jak ostatecznie interpretować to, że po roku od pierwszego lockdownu 36 proc. firm ocenia swoją sytuacje negatywnie? O tym w kolejnym przedpremierowym odcinku podcastu Forum IBRiS: Anna Dyjas-Pokorska z IBRiS oraz dr Marek Rozkrut, główny ekonomista EY Polska i szef Zespołu Analiz Ekonomicznych EY.</p>
<p><strong>Tekst: Agata Kołodziej</strong></p>
<h5>Posłuchaj też na:</h5>
<p><iframe src="https://w.soundcloud.com/player/?url=https%3A//api.soundcloud.com/tracks/1019395216&amp;color=%23ff5500&amp;auto_play=false&amp;hide_related=false&amp;show_comments=true&amp;show_user=true&amp;show_reposts=false&amp;show_teaser=true" width="100%" height="166" frameborder="no" scrolling="no"></iframe></p>
<div style="font-size: 10px; color: #cccccc; line-break: anywhere; word-break: normal; overflow: hidden; white-space: nowrap; text-overflow: ellipsis; font-family: Interstate,Lucida Grande,Lucida Sans Unicode,Lucida Sans,Garuda,Verdana,Tahoma,sans-serif; font-weight: 100;"><a style="color: #cccccc; text-decoration: none;" title="Forum IBRiS" href="https://soundcloud.com/user-469990858" target="_blank" rel="noopener">Forum IBRiS</a> · <a style="color: #cccccc; text-decoration: none;" title="Gospodarka na OIOM. Nastroje pracowników i przedsiębiorców po roku pandemii" href="https://soundcloud.com/user-469990858/gospodarka_na_oiom_nastroje_pracownikow_i_przedsiebiorcow_po_roku_pandemii" target="_blank" rel="noopener">Gospodarka na OIOM. Nastroje pracowników i przedsiębiorców po roku pandemii</a></div>
<p>&nbsp;</p>
<p><iframe style="width: 100%; max-width: 660px; overflow: hidden; background: transparent;" src="https://embed.podcasts.apple.com/us/podcast/gospodarka-na-oiom-nastroje-pracownik%C3%B3w-i-przedsi%C4%99biorc%C3%B3w/id1559234997?i=1000515082820" height="175" frameborder="0" sandbox="allow-forms allow-popups allow-same-origin allow-scripts allow-storage-access-by-user-activation allow-top-navigation-by-user-activation"></iframe></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
