<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Gra w Klasy &#8211; Forum IBRiS</title>
	<atom:link href="https://forumibris.pl/tag/gra-w-klasy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://forumibris.pl</link>
	<description>Analizy, wnioski, wyniki badań opinii publicznej</description>
	<lastBuildDate>Mon, 29 Nov 2021 18:40:12 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://forumibris.pl/wp-content/uploads/2024/02/cropped-Projekt-bez-nazwy-18-32x32.png</url>
	<title>Gra w Klasy &#8211; Forum IBRiS</title>
	<link>https://forumibris.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Dukaj: Technologiczni arystokraci dobili klasę średnią</title>
		<link>https://forumibris.pl/dukaj-technologiczni-arystokraci-dobili-klase-srednia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Nov 2021 13:03:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w Klasy]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w klasy IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Dukaj]]></category>
		<category><![CDATA[Raport Gra w klasy]]></category>
		<category><![CDATA[Raport IBRiS]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=3042</guid>

					<description><![CDATA[Klasa średnia to mit. Jej już nie ma, ale musimy wierzyć, że jest &#8211; bo to stabilizator demokracji. Kiedy ludzie...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Klasa średnia to mit. Jej już nie ma, ale musimy wierzyć, że jest &#8211; bo to stabilizator demokracji. Kiedy ludzie zorientują się, że reguły się zmieniły, że żyją wyobrażeniami o świecie, który już nie istnieje, pójdą z kamieniami na pałace demokracji &#8211; mówi w rozmowie z Agatą Kołodziej &#8211; Jacek Dukaj, pisarz, jeden z najbardziej cenionych i nagradzanych autorów literatury science fiction.</strong></p>
<p>Klasa średnia to dziś już tylko fenomen autoidentyfikacyjny, nadal jednak bardzo potężny i powszechnie wykorzystywany do konstruowania rozmaitych haseł politycznych czy reklamowych &#8211; twierdzi Dukaj. Jeśli tak, to tym potężniejsze narzędzie, że autoidentyfikacja z klasą średnią dotyczy ponad 72 proc. polskiego społeczeństwa &#8211; jak wynika z raportu badawczego IBRiS „Gra w klasy”.  Według Dukaja jednak właściwie nie ma już podstaw, by wyodrębniać w społeczeństwie klasę średnią.</p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/48DLJMOFHMjX1m50iERv8w?utm_source=generator" width="100%" height="232" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<h3><strong>Majątek chroni nas przed podejmowaniem decyzji politycznych podobnych do reakcji przestraszonego zwierzęcia</strong></h3>
<blockquote><p>„Zazwyczaj następstwem demokracji jest tyrania, ponieważ w momencie, w którym dajemy narzędzie władcom do kupowania sobie głosów, to w skończonym czasie doprowadzamy do sytuacji, kiedy władca tak naprawdę w całości rządzi chęciami, wolą ludu, dziś byśmy powiedzieli trendami wyborczymi. Wobec tego może sam z siebie ustanowić, w nieskończonym cyklu przekupywania wyborców, władztwo absolutne. Jak więc uniemożliwić albo utrudnić przejście do tyranii? Trzeba zbudować, w rozumieniu arystotelesowskim, tę najpewniejszą, najbardziej stabilną klasę średnią”</p></blockquote>
<p>&#8211; mówi Jacek Dukaj.</p>
<p>Dawniej klasę średnią budował &#8211; według Dukaja &#8211; majątek ziemski. „Człowiek posiadający majątek ziemski jest niezależny od wpływów zewnętrznych, nie musi chodzić po prośbie do państwa, do cezara, do możnowładców przekupujących biedaków za ich głosy. W tym sensie jest to stabilizator demokracji. Bo w momencie, kiedy człowiek oddaje swój głos, nie jest pod żadną presją zewnętrzną, że jeżeli nie sprzeda swego głosu temu czy tamtemu, to nie będzie miał za co żyć, albo jego status się obniży &#8211; wyjaśnia pisarz.</p>
<p>Potem przełożyło się to na posiadanie domu – przynajmniej kiedy mówimy o demokracji brytyjskiej. A jeszcze później na oszczędności wystarczające na przeżycie bez konieczności zadłużania się czy podejmowania pracy przez dwa lata &#8211; jeżeli masz takie oszczędności w banku, to znaczy że mentalnie jesteś na tyle stabilny i bezpieczny, że nie podejmujesz decyzji politycznych na zasadzie reakcji przestraszonego zwierzęcia.</p>
<p>„Wtedy wypadkowa tego typu decyzji politycznych, podejmowanych przez wystarczająco dużą klasę średnią, pozwala racjonalnie sterować państwem. To jest w skrócie mechanizm opisujący rolę najbardziej starożytnej warstwy klasy średniej, oczywiście nie tak wówczas nazywanej” &#8211; mówi Dukaj.</p>
<p>Czy Polska klasa średnia ma oszczędności, które pozwoliłyby jej przeżyć przez dwa lata bez pracy? Zdecydowanie nie.</p>
<h3><strong>Kiedy głos ma wartość rzutu kostką?</strong></h3>
<p>Ale poza czynnikami ekonomicznymi klasę średnia tworzą też kultura i edukacja.</p>
<blockquote><p>„Cóż z tego, że jakimś cudem posiadłeś majątek, skoro mentalnie nadal nie jesteś członkiem klasy średniej, a twoje myślenie, odruchy, wybory polityczne przynależą do tej warstwy kulturowej, która została stworzona, wychowana w odruchu zależności, w odruchu feudalnym, w duchu bycia niewolnikiem czy też chłopem pańszczyźnianym, pracownikiem folwarku?”</p></blockquote>
<p>&#8211; pyta retorycznie pisarz.</p>
<p>I dodaje: „Świat się skomplikował do tego stopnia, że nawet, jeżeli posiadasz majątek i nawet jeżeli mentalnie przynależysz do tego kodu kulturowego: myślisz w sposób samodzielny, nie patrzysz na to, kto ci co zaoferuje za twój głos, nie jesteś uzależniony od zewnętrznych pomocy finansowych, to żeby w ogóle podejmować dobre racjonalne wybory, także polityczne, musisz mieć minimum orientacji w rzeczywistości. I to minimum orientacji wynika z wykształcenia. Bo możesz spełniać dwa pierwsze warunki, ale pozbawiony orientacji twój głos będzie miał wartość rzutu kostką”.</p>
<h3><strong>Jak powstrzymać koncentrację bogactwa? Zniszczyć etos merytokracji</strong></h3>
<p>Problem w tym, że na Zachodzie w tej chwili załamuje się etos merytokracji.  „Dzięki temu, że zbudowaliśmy swoje społeczeństwo na zasadach merytokratycznych, to społeczeństwo jest stabilne, dobrze się rozwija, budujemy mocną gospodarkę i mamy postęp technologiczny, który także napędza gospodarkę. W tej chwili ten etos upada i to upada w bardzo radykalny sposób, do tego stopnia, że część college’ów w Ameryce wprost rezygnuje z kryterium merytokratycznego przy przyjmowaniu nowych uczniów, nowych studentów, zastępując je kryterium albo selekcji, przynależności do jakiś grup, albo losowania. I krytyka merytokracji nie jest pozbawiona sensu” &#8211; uważa Jacek Dukaj.</p>
<p>Dlaczego? Bo cechy które sprawiają, że człowiek zwycięża w konkurencji merytokratycznej nie zależą od niego &#8211; inteligencja, cechy charakteru, wykształcenie. Dobrym przykładem są dzieci nowej arystokracji technologicznej.</p>
<p>„Dzieci tych wszystkich Zuckerbergów, Gatesów są przygotowywane do przejęcia przywództwa w hierarchii merytokratycznej. Ci młodzi ludzie wcale nie muszą dziedziczyć tych dziesiątków miliardów dolarów po swoich rodzicach, wystarczy, że zostaną od małego wychowani do tego, by dzięki swoim własnym przymiotom w następnym obrocie koła generacji technologii zajęli tę samą pozycję co ich rodzice. Od małego są trenowani pod względem charakterologicznym i posyłani do wszystkich najlepszych żłobków, przedszkoli, szkól, college’ów, uniwersytetów, tak, że na końcu wychodzą jako autentyczni zwycięzcy nowego wyścigu merytokratycznego” &#8211; mówi Dukaj.</p>
<p>Skutkiem jest koncentracja bogactwa. Jak możemy temu zaradzić?</p>
<blockquote><p>&#8222;Te najbardziej prymitywne odruchy to jest właśnie niszczenie struktur merytokratycznych jako takich i zastępowanie ich jakimś rodzajem wyznacznika proporcjonalnego, w zależności od tego, gdzie się urodziłeś, do jakiej kultury przynależysz, jaką płeć masz, jakim językiem mówisz, albo losowanie”</p></blockquote>
<p>&#8211; mówi pisarz.</p>
<h3><strong>Technologiczna arystokracja niszczy w wielu krajach nie tylko klasę średnią, ale też klasę wyższą</strong></h3>
<p>Przyczyny tak gwałtownego wzrostu krytyki merytokracji są dwie. „Jedna jest strukturalna i moim zdaniem jest nie do przewalczenia &#8211; to jest postęp technologiczny, który spowodował, że bardzo dużo zawodów, biznesów, branż przestawiło się na tryb niematerialny, w którym się bardzo dobrze skaluje swoje umiejętności, wiedzę, zdolności, niezależnie od tego, ile cię jest – możesz być jeden na cały świat. I z tego właśnie powstały wielkie fortuny świata cyfrowego: Silicon Valley, Wschodnie i Zachodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych, a teraz Chiny z tego korzystają” &#8211; mówi Jacek Dukaj.</p>
<p>„To powoduje, że bardzo niewielka liczba osób jest w stanie czerpać korzyści z produktów dostarczanych dla całej ludzkości. Stąd ten układ piramidy, który był naturalny dla społeczeństw, teraz jest układem bardzo ostrej, wysokiej piramidy dla całego globu, a nie dla poszczególnych społeczeństw. Czyli mogą istnieć kraje, społeczeństwa, w których nie ma nikogo przynależącego do szczytu piramidy. Bo szczyt piramidy w całości się znajduje np. w Chinach albo w Ameryce. I nagle bardzo duża liczba osób zorientowała się, że nie ma żadnej możliwości, żeby dostać się na szczyt. Co więcej, że to jest szczyt, który ich nie pomieści, bo strukturalnie zrobił się taki wąski” &#8211; wyjaśnia pisarz.</p>
<h3><strong>Polskie społeczeństwo powinno się oszukiwać jeszcze przez dwa pokolenia</strong></h3>
<p>„Dla nas nie jest dobrze, żeby wiedzieć dokładnie, jak działa liberalna demokracja na Zachodzie. My jeszcze powinniśmy bardzo mocno pracować w tej fikcji, że to jest nasz Święty Graal, powinniśmy budować tę strukturę, powinniśmy wierzyć, że to funkcjonuje i będzie funkcjonowało po wieczne czasy i dopiero za jakiś czas, kiedy zbudujemy te instytucje, zbudujemy naszą mentalność, drugie, trzecie pokolenie, które się wychowało w tej wierze, że demokracja liberalna jest najlepszym, jedynym możliwym systemem – trzeba nam zakazać nie tylko czytania Fukuyamy, ale krytyków Fukuyamy” &#8211; uważa Dukaj.</p>
<p>Dopiero wtedy moglibyśmy przystąpić racjonalnie, z sensem i dobrym rezultatem dla Polski jako gracza geopolitycznego, do dyskusji na temat: co po demokracji liberalnej, co możemy zrobić, żeby zarazem utrzymać naszą konkurencyjność na arenie światowej, jeżeli stracimy etos merytokratyczny w takich dziedzinach jak matematyka, fizyka, technologie komputerowe?</p>
<p>Z tym za to dobrze radzą sobie Chiny. Według Jacka Dukaja w Chinach się nigdy nie załamał etos merytokratyczny. Być może dlatego, że ich etos merytokratyczny nie ma 300 lat, ale ma 2,5 tysiąca lat.</p>
<p>„Ta struktura władzy jest w dużym stopniu zbudowana na egzaminach cesarskich, które teraz są egzaminami państwowymi, partyjnymi, ale tak naprawdę one się tam zaczęły w okolicach początku naszej ery i oferowały – współczesnym językiem mówiąc – mobilność społeczną dla każdego. Jesteś synem chłopa, ale zdajesz egzamin cesarski i możesz awansować aż do głównego kanclerza dworu królewskiego w Pekinie. Cała ta ścieżka jest dla ciebie otwarta. Do tej pory to funkcjonuje i jest to jedyny system, który nie podlega korupcji w Chinach. Jeśli jesteś tam multimiliarderem, to i tak nie jesteś w stanie przepchnąć swojego syna przez te egzaminy. Musi przejść dzięki swojej własnej wiedzy, zdolnościom. Więc ten kręgosłup merytokratyczny w Chinach jest bardzo silny. W Stanach on więdnie, kruszeje i jest tak naprawdę aktywnie niszczony przez rozmaite grupy wewnątrz USA, więc Stany Zjednoczone wydają się skazane na porażkę” &#8211; uważa pisarz.</p>
<h3><strong>Jak zmienić reguły gry, by lepiej wybierać własne elity?</strong></h3>
<p>A gdzie w tym wszystkim jest Polska? Oczywiście jesteśmy krajem peryferyjnym. Pytanie do nas, to geopolityczne, brzmi: „jak się dobrze ustawić w tym miejscu, w którym jesteśmy, na takiej a nie innej pozycji w drabinie technologiczno-ekonomicznej po to, aby zmaksymalizować szanse utrzymania niepodległości Polski i wzrostu ekonomicznego i cywilizacyjnego”?</p>
<p>I czy takie pytanie w Polsce ktokolwiek sobie zadaje? Politycy? Elity? Społeczeństwo?</p>
<p>„To się nie rozgrywa na poziomie elit, to się rozgrywa na poziomie bardzo głębokiego systemu ekonomiczno-kulturowego, który jest odpowiedzialny za to, jakie elity są wyłaniane. Czy dobrze ustanowiliśmy warunki gry, tak, żeby w ramach poszczególnych ścieżek kariery, ambicji, rozgrywek życiowych, promować tych, którzy coś dobrego robią także nam – państwu, nam – społeczeństwu? Czy mamy dobrze ustawione warunki gry i selekcję elit? Właśnie na poziomie tego typu warunków trwa teraz konkurencja pomiędzy Chinami i Stanami Zjednoczonymi” &#8211; mówi Jacek Dukaj.</p>
<p>Bo Chiny tak sobie ustawiły te warunki &#8211; tłumaczy Dukaj &#8211;  żeby cała machina merytokratyczno-ekonomiczna działała także na rzecz ich postępu, siły ich cywilizacji, budowania ich pozycji w świecie. Ameryka się zorientowała, że ich system ustawiania warunków gry jest już nieadekwatny i to jest właśnie ta krytyka merytokracji. Trzymamy się XIX-wiecznego sprzężenia merytokracji z demokracją liberalną, a na wyjściu nie dostajemy konkurencyjnego wobec Chin modelu, tylko  arystokratów technologii, którzy tak naprawdę rządzą z tylnego siedzenia. Do tego zaś mamy ogromną klasę coraz bardziej niezadowolonych ludzi, którzy widzą, że nie mogą uczestniczyć już w tym etosie, że ten etos upadł. Nie ma już mitu Ameryki, która umożliwia każdemu zostanie miliarderem. I nie ma już mitu klasy średniej.</p>
<p>Realna siła nabywcza zarobków ludzi, przynależących teoretycznie do klasy średniej, maleje, struktura przypomina strukturę feudalną, w której mamy 99% biedoty, chłopstwa i 1% arystokracji, od której wszystko należy.</p>
<p>„I tracimy siłę przyciągającą – ten mit, dzięki któremu Ameryka przyciągała emigrantów, najzdolniejszych, którzy chcieli zrobić karierę, kształcić się – i tracimy konkurencyjność, przestajemy być wydolni jako maszyna do podejmowania decyzji politycznych, ponieważ demokracja przestaje działać. W tym momencie nie mamy już tych stabilizatorów, tylko wszyscy są kupowani różnego rodzajami dóbr, wprost od państwa, albo rodzajem technologii manipulacyjnej, która jest coraz bardziej wyrafinowana, coraz lepiej do nas trafia, coraz bardziej gra na emocjach. I taki model jest niewładny podjąć konkurencję z modelem chińskim” &#8211; podkreśla Dukaj.</p>
<p>Wobec tego, musimy zmienić strukturalne warunki gry, dzięki którym nasze elity i nasza struktura prestiżu kulturowego, zwycięstwa ekonomicznego, hierarchii politycznych, prowadzi do takich, a nie innych wyborów jednostkowych, że nasze elity są wydolne i  prowadzą nas w dobrym kierunku. Te warunki gry, tę strukturę, trzeba teraz przeprogramować. Ale nie na poziomie Polski, to nie jest nasza gra.</p>
<p>Do nas te nowe reguły dotrą z dużym opóźnieniem. Prawdopodobnie przez jakieś pokolenie będziemy żyć mitem Ameryki czasów, kiedy była bezkonkurencyjnym hegemonem, z epoki dwudziestolecia końca zimnej wojny.</p>
<h3><strong>Politycy powoli się budzą</strong></h3>
<p>Natomiast politycy powoli, bardzo powoli, budzą się do tych realiów, w których Ameryka już nie jest tym jedynym mocarstwem.  I zadają sobie po raz pierwszy pytania: „wobec tego jak się mamy spozycjonować w tej sytuacji?”.</p>
<p>Według Dukaja to są przebudzenia, które się literalnie dokonują tu i teraz. „To prezydentura Bidena, zdrada z Nord Stream 2, obecna sytuacja na wschodniej granicy Polski i to, że musimy sobie jakoś radzić sami, bo – cud nad cudy – Stany Zjednoczone nie pomogą nam zawsze i we wszystkim &#8211; to jest ta nowa sytuacja” &#8211; mówi Jacek Dukaj.</p>
<p>Ale dla społeczeństwa &#8211; i dla tego typu badań socjologicznych, w których zadajemy milionom obywateli pytania o klasę średnią, o to, jak się sami identyfikują &#8211; to nie ma znaczenia. Bo tu mówimy o ruchach powolnych jak ruchy moreny lodowcowej. Na to trzeba naprawdę wielu lat, żeby się zmieniło powszechne wyobrażenie tego, jakie jest moje miejsce w strukturze społecznej, jak wygląda struktura społeczna, jakie są w ogóle klasy wyobrażeń o sukcesie lub przegranej w tej walce.</p>
<p>„To wszystko zależy od tego, jaką ja się nasączyłem popkulturą w latach formacyjnych, czyli głównie w dzieciństwie i latach nastoletnich, jaki jest kontekst kulturowy, w którym się obracam na co dzień, czyli tak naprawdę, kogo ja oglądam w social mediach, czyli jakie modele sukcesu mi imponują, jakie są te instagramowe sukcesy celebryckie, w których żyję. To się zmienia bardzo powoli, to nie jest tak, że możemy sobie najpierw przeprogramować wizję społeczeństwa, w którym żyją nasi obywatele” &#8211; zaznacza pisarz.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co może wyprowadzić nas z Unii? To, że polska klasa średnia uważa, że jest z Nowego Jorku. Andrzej Leder. Rozmawia: Agata Kołodziej</title>
		<link>https://forumibris.pl/co-moze-wyprowadzic-nas-z-unii-to-ze-polska-klasa-srednia-uwaza-ze-jest-z-nowego-jorku-andrzej-leder-rozmawia-agata-kolodziej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Oct 2021 09:52:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Leder]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w Klasy]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w klasy IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[klasa średnia]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Raport IBRiS]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=2900</guid>

					<description><![CDATA[Dlaczego Polacy powszechnie uważają się za członków klasy średniej, choć wcale niekoniecznie do niej realnie należą? W kolejnym odcinku naszego...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dlaczego Polacy powszechnie uważają się za członków klasy średniej, choć wcale niekoniecznie do niej realnie należą? W kolejnym odcinku naszego podcastu &#8211; wciąż w kontekście poświęconego klasowej autoidentyfikacji Polaków raportu IBRiS &#8222;Gra w klasy&#8221; &#8211; Agata Kołodziej rozmawia o tym z Andrzejem Lederem, filozofem i psychoterapeutą, autorem głośnej &#8222;Prześnionej Rewolucji&#8221;. Andrzej Leder poddaje polską klasę średnią zbiorowej psychoanalizie i jednocześnie odsłania jej specyficzną historię społeczną.</strong></p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/5X0EVr5hYGyitgvqf5U0qi?theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>W Polsce w latach 1939–1956 dokonała się rewolucja społeczna. Tylko Polacy o tym nie wiedzą. Nie uświadomili jej sobie. Przespali ją. Byli wobec niej bierni, byli jej przedmiotem, nie podmiotem &#8211; pisał w swojej książce nominowanej w 2015 r. do Nagrody Literackiej Nike prof. Andrzej Leder, filozof kultury, psychoterapeuta, profesor w Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk.</p>
<p>Ta rewolucja została przeprowadzona rękami innych, dokonał jej ktoś z zewnątrz, nie my sami, a polskie społeczeństwo przeżyło ją jakby we śnie. Wydarzyła się ona najpierw podczas okupacji hitlerowskiej i zagłady Żydów, a potem podczas komunistycznych reform struktury własności &#8211; również wprowadzonych przez siły wobec polskiego społeczeństwa zewnętrzne.</p>
<p>A zatem: stworzyła nas katastrofa i chaos. Katastrofa i chaos stworzyły klasę średnią.</p>
<p>Jaki był jej skutek? Awans społeczny stał się szeroko dostępny dla całych grup społecznych, zaczęła się budować nowa hierarchia społeczna, nowoczesne społeczeństwo. Tylko że to społeczeństwo, ta współczesna klasa średnia, która jest bezwolnym zwycięzcą procesów historycznych, te traumatyczne procesy wypiera ze świadomości. A przez to sama nie wie, kim właściwie jest.</p>
<blockquote><p>&#8222;Bardzo wielu ludzi niechętnie sięga do genealogii, do źródeł swoich współczesnych możliwości, a w związku z tym często legitymizuje swoją pozycję przez jakieś kompletnie wymyślone historie dotyczące np. przodków z Kresów, którzy byli ziemianami. Ta moda, która trwała jeszcze w latach 90. na wyszukiwanie sobie szlacheckich genealogii czy na budowanie dworków była tego bardzo dobrym przykładem”</p></blockquote>
<p>&#8211; wyjaśnia prof. Leder.</p>
<p>Drugą drogą legitymizacji jest zamiłowanie Polaków do sushi. „To jest taka próba udowodnienia sobie, że w ogóle nie jesteśmy stąd, przynależymy do jakiejś światowej elity, która niezależnie od tego, czy jest w Londynie, Paryżu czy w Warszawie, chodzi na sushi i jeździ na nartach w Alpach” &#8211; mówi prof. Leder.</p>
<p>Przy czym należy dodać, że kryzysy ostatnich lat trochę naruszyły dobre samopoczucie ludzi stosujących obie te strategie.</p>
<h4><strong>Kontruje nas tylko dworkowo-tępawy nacjonalizm</strong></h4>
<p>„Brak uznania dla XX wiecznej historii Polski powoduje, że wyobrażenie Polaków na swój własny temat jest bardzo często kompletnie oderwane od realiów. A to znowu oznacza, że nie bierze się też odpowiedzialności za wspólnotę, w której się żyje, za los społeczeństwa, w którym się funkcjonuje” &#8211; podkreśla profesor.</p>
<p>Odcięcie od przeszłości powoduje, że mamy bardzo słabe rozpoznanie swojego miejsca na świecie, a ideologia „toksycznego indywidualizmu” jest bardzo rozpowszechniona. To właśnie efektem tego jest fakt, że polska klasa średnia chce wysyłać dzieci na studia za granicę w dodatku z marzeniem, żeby tam już na zawsze zostały.</p>
<blockquote><p>„Jedyne, co tę klasę średnią kontruje, to dworkowo-tępawy nacjonalizm, który jest do jakiegoś stopnia odrażający. Nie ma niczego, co byłoby innym sposobem myślenia i poszukiwania jakiejś wspólnej tożsamości”</p></blockquote>
<p>&#8211; mówi prof. Leder.</p>
<p>„Cała ta energia, trud, który jest wkładany w poszukiwanie wydumanej tożsamości zbudowanej na przodkach z Kresów albo na poczuciu bycia Nowojorczykiem w Polsce, dzieje się kosztem tu i teraz” &#8211; dodaje Leder.</p>
<p>„Myślę, że szczególne wielkomiejska klasa średnia kompletnie przegapiła negatywne konsekwencje transformacji, bo była zajęta swoją nowojorskością. I teraz boryka się z tymi negatywnymi konsekwencjami transformacji, które być może doprowadzą do wyjścia Polski z Unii Europejskiej. I w tym sensie, koszt nieświadomości klasy średniej jest bardzo duży.”</p>
<h4><strong>Niedofinansowanie ochrony zdrowia w Polsce to efekt pedagogiki lat 90</strong></h4>
<p>Ale jest też inna strona tej opowieści. To, że według raportu IBRiS &#8222;Gra w klasy&#8221; ponad 72 proc. Polaków obecnie czuje się klasą średnią, to oznacza, że do owej klasy raczej aspiruje, a niekoniecznie nią jest. I nawet, jeśli te aspiracje prowadzą człowieka ku rozwojowi, to jest to mobilizacja do sukcesu indywidualnego, rodzinnego &#8211; która niemal  nie bierze pod uwagę wspólnoty, w której się żyje. A niebranie pod uwagę dóbr wspólnych paradoksalnie obniża indywidualną jakość życia. Wystarczy spojrzeć na edukację czy służbę zdrowia.</p>
<blockquote><p>&#8222;Pozostaje pytanie, do czego my dziś wychowujemy dzieci? Bo wychowujemy do indywidualnego sukcesu, czego skutki widać choćby w protestach w sferze publicznej. A zmiana sposobu rozumienia dobra wspólnego wymaga bardzo głębokiej zmiany politycznej”.</p></blockquote>
<p>&#8211; mówi prof. Leder.</p>
<p>&#8222;To, że PiS w Polskim Ładzie dewastuje samorządy, spotkało się z o wiele mniejszą krytyką komentatorów niż to, że chce klasie średniej zabrać mały procent dochodu, podnosząc składkę zdrowotną, na finansowanie ochrony zdrowia. To jest efekt pedagogiki lat 90.” &#8211; dodaje Leder.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. Zbigniew Mikołejko: Klasa średnia w Polsce? Istniała w komunizmie, dziś już jej prawie nie ma i nikt o nią nie dba</title>
		<link>https://forumibris.pl/prof-zbigniew-mikolejko-klasa-srednia-w-polsce-istniala-w-komunizmie-dzis-juz-jej-prawie-nie-ma-i-nikt-o-nia-nie-dba/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Oct 2021 07:55:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w Klasy]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w klasy IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[klasa średnia]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Raport IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Mikołejko]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=2883</guid>

					<description><![CDATA[Czy klasa średnia w Polsce jest w kryzysie? Nawet więcej! Ona jest zohydzana &#8211; uważa prof. Zbigniew Mikołejko, filozof, socjolog...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy klasa średnia w Polsce jest w kryzysie? Nawet więcej! Ona jest zohydzana &#8211; uważa prof. Zbigniew Mikołejko, filozof, socjolog i historyk religii.  A przez kogo klasa średnia miałaby być zohydzana? Przez dominujące klasy niższą i drobnomieszczańską, które nie mają w sobie talentów, umiejętności ani chęci i cieszą się z tego, że ktoś dokłada tym, którzy mają wyższy status intelektualny czy związany z profesją. To &#8211; mówi Mikołejko &#8211; zawistny egalitaryzm i agresywny żal.  Zdaniem profesora Mikołejki, Leszek Balcerowicz zdecydowanie nie jest tu bez winy. Co zatem robić, by klasie średniej przywrócić blask? Zamknąć połowę uniwersytetów w Polsce i jednocześnie podnieść poziom edukacji – mówi Mikołejko w rozmowie z Agatą Kołodziej w najnowszym odcinku podcastu Forum IBRiS. To kolejny głos w dyskusji o wnioskach z raportu badawczego „Gra w klasy” zaprezentowanego przez IBRiS. </strong></p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/37OhK1M0oboSqAZdmAV4u3?theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>To, że według badania IBRiS 72 proc. Polaków czuje się klasą średnią to tylko deklaracja, która jest fałszywką. Z socjologicznego punktu widzenia to nie ma żadnego znaczenia &#8211; uważa prof. Zbigniew Mikołejko, filozof, socjolog, historyk religii, eseista, kierownik Zakładu Badań nad Religią w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN.</p>
<blockquote><p>„Dla wielu ludzi to jest dowartościowanie siebie, ale zarazem w ten sposób próbują oni pokazać, że nie mają wobec siebie samych żadnych szczególnych roszczeń.”</p></blockquote>
<p>&#8211; wyjaśnia profesor Mikołejko.</p>
<p>Jak duża zatem realnie jest klasa średnia w Polsce? Według profesora, należy tu użyć metafory klepsydry, bo klasa średnia doświadcza czegoś w rodzaju zwężenia.</p>
<blockquote><p>„Jest przede wszystkim klasa niższa, którą niektórzy lewicowi lub aspirujący do lewicowych intelektualiści w Polsce lubią nazywać ludową. Powiem brutalnie: nie ma w Polsce żadnej klasy ludowej. Dawno już nie ma żadnego ludu”</p></blockquote>
<p>&#8211; uważa Mikołejko.</p>
<h3><strong>Balcerowicz nie ma w sobie wrażliwości. I to był błąd</strong></h3>
<p>Według Mikołejki ta dominująca klasa niższa ma mentalność drobnomieszczańską. To chłopi, mieszkańcy miast, którzy jakoś materialnie trochę awansowali, mają trwałe oparcie i pewną estetykę. A status tych, którzy mogliby być w Polsce klasą średnią, czyli inteligencji, specjalistów jest cały czas na rozmaite sposoby kwestionowany.</p>
<blockquote><p>„Najbardziej drastycznym wyrazem tego kwestionowania statusu klasy średniej są rządy „dobrej zmiany”, w trakcie których bez przerwy atakowani są eksperci, autorytety, środowiska ludzi coś umiejących, lekarzy, nauczycieli. A jeszcze fatalny błąd na samym początku naszej transformacji popełnił Balcerowicz, który nie ma w sobie wrażliwości społecznej i pewnych rzeczy nie rozumie. Ja go bardzo szanuję, ale on myśli tylko w kategoriach ekonomicznych, a to znacznie za mało. To nie jest ten rodzaj ekonomizmu, który mi odpowiada”</p></blockquote>
<p>&#8211; mówi profesor.</p>
<p>Zdaniem Mikołejki około roku 1989 i 1990 r. nie zostało dokonane uwłaszczenie specjalistów, inteligencji. Nastąpiło albo uwłaszczenie elit komunistycznych albo dzika prywatyzacja i grabież różnych dóbr, bo jakoś musiała się dokonać pierwotna akumulacja kapitału. W efekcie, obecna klasa średnia jest dość wątła w sensie materialnym, cały czas narażona na rozmaitą represyjność i nieustannie natrafia na granice dalszego swojego materialnego awansu. A do zohydzania klasy średniej wykorzystuje się – zdaniem Mikołejki &#8211; mechanizm zawistnego egalitaryzmu i wszelkiego rodzaju resentymenty.</p>
<p>„Klasa niższa żywi w sobie zawistny egalitaryzm, nie ma w sobie pewnych talentów, umiejętności ani chęci i cieszy się z tego, że ktoś dokłada tym, którzy mają wyższy status intelektualny czy związany z profesją. Ja może malutki tam na dole nie skorzystam na tym, ale niech oni zobaczą. I tu odzywa się paskudny resentyment i agresywny żal. I na tym mechanizmie niemiłościwie panująca nam władza pasożytuje i idzie ku swojej mocy” &#8211; uważa filozof.</p>
<h3><strong>Komunizm stworzył klasę średnią, bo zainwestował przeciwko sobie?</strong></h3>
<p>Według niego, wielkim problemem jest stan polskiej edukacji. „Ok. 30 proc. ludzi nie chce nic, chce tylko papier. To jest cała chmara takich, którzy nie chcą chcieć. I nie ma tu żadnej zależności od statusu materialnego rodziców. Tzw. tradycyjne rodziny inteligenckie z wielkich miast dają pewną kulturę i ogładę, ale też często jest to pozorne.</p>
<p>Warto przy okazji zwrócić uwagę na nieistniejącą już w zasadzie klasę robotniczą, która – przynajmniej w części &#8211; charakteryzowała się regularnym uczestnictwem w kulturze. Prof. Mikołejko przytacza badania z lat 60. i 70., które pokazywały, że w komunizmie 40 proc. robotników czytało inteligencki przecież „Przekrój”.</p>
<blockquote><p>„Mało tego, różne rzeczy można mówić o komunizmie, ale pewne rzeczy były wtedy jednak ważne, m.in. ukształtowanie takiej świadomości, że awansu społecznego dostępuje się przez wykształcenie. Przywiązywano wówczas wagę do paidei, co rządy po 1989 roku całkowicie zaniedbały. Paradoksalnie komunizm przywiązywał wagę do edukacji kulturowej, rozwoju teatru, sztuki abstrakcyjnej i wszelkich form eksperymentu artystycznego”</p></blockquote>
<p>&#8211; podkreśla prof. Mikołejko.</p>
<p>A wszystko dlatego, że wyszliśmy z wojny z potwornie wyrżniętą, wymordowaną inteligencją. Zostało nam 20 mln Polaków i tylko 20 tys. ludzi z wyższym wykształceniem, a przed wojną mieliśmy ich 200-300 tys.</p>
<p>„I wtedy komunizm zainwestował przeciwko sobie. To było hodowanie z synów chłopów, robotników, drobnych mieszczan nowej klasy, czy warstwy inteligenckiej. Ona była czasem wyszydzana, ale generalnie jakoś w nią inwestowano. I ona się najmocniej przeciwko komunizmowi obróciła, razem z elitami robotniczymi z dużych zakładów. To jednak byli specjaliści z poważnym wykształceniem technicznym, którzy czytali gazety i dyskutowali o polityce i byli świadomi świata” &#8211; mówi profesor.</p>
<p>„Nie wszyscy oczywiście, nie idealizujmy, ale jednak ten bunt solidarnościowy był ukoronowaniem właśnie tego typu świadomości. A to wszystko zdechło. Liberalizm to zaniedbał. Mówi się w sposób wyolbrzymiony i zaniechaniu losów pracowników PGR-ów. Ale przede wszystkim zaniechano we współczesnej Polsce edukacji. Szkoła zaczęła być coraz gorsza. Jeszcze w końcu lat 90. można było mówić o jako takim chowaniu umysłowym i moralnym młodzieży. Potem dostawało się te 30-40 proc. jegomościów, którzy nie przeczytawszy nawet ściągawki przychodzą na egzamin z żądaniem pozytywnej oceny” – dodaje Mikołejko.</p>
<h3><strong>Zamknijmy w Polsce połowę uniwersytetów?</strong></h3>
<p>Klasa średnia jest warunkiem awansu całych społeczeństw z racji kompetencji, dynamizmu i racjonalizmu, dlatego należy zbudować ją większą i silniejszą. Problem jest taki, że hodowana jest w Polsce wiedza lokalna, tutejszość, która zakłada, że prawdziwe jest to, co jest prawdą naszego życia, ta prawda odsłania się naturalnie i bezkrytycznie. Ogromna część ludzi nie uczestniczy w kulturze i życiu społecznym nawet na tak podstawowym poziomie jak oglądanie telewizji. Ci ludzie żyją życiem biologicznym niemalże. Według prof. Mikołejki 40-60 proc. ludzi w Polsce nie bierze udziału w… niczym.</p>
<blockquote><p>„A państwo odpowiada tu za system edukacji, bo gwałtownie zafundowało nam kilkukrotnie więcej uczelni niż mają Stanu Zjednoczone. A umówmy się, to nie są Oxfordy. Zatem dużo, a źle. To nie działa! Dziś powinniśmy pozamykać połowę uniwersytetów”</p></blockquote>
<p>&#8211; postuluje filozof.</p>
<p>„Trzeba nam trochę więcej krwi, potu i łez, bo inaczej zmarnujemy to, co już udało nam się uzyskać. A w tej chwili to wszystko jest trwonione przez Lud Boży ożywiony resentymentem. Owszem, on nie dostaje dużych apanaży, bo cóż to jest to 500 zł wyjmowane zresztą z kieszeni tegoż Ludu Bożego.” – dodaje Mikołejko. I stwierdza, że część lewicy również ponosi odpowiedzialność za promocję nowego populizmu i „dorwanie się go do naszych gardeł i naszych kieszeni i naszego ducha”.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. Aleksander Hall: Wyimaginowana klasa średnia? To o nią także walczy dziś Tusk.</title>
		<link>https://forumibris.pl/prof-aleksander-hall-wyimaginowana-klasa-srednia-to-o-nia-takze-walczy-dzis-tusk/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Oct 2021 09:25:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Hall]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Estera Flieger]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w Klasy]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w klasy IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[klasa średnia]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Raport IBRiS]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=2875</guid>

					<description><![CDATA[„Do której klasy &#8211; niższej, średniej, wyższej &#8211; pan / pani by się zaliczył?” &#8211; zapytał IBRiS. 72,3 procent badanych...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>„Do której klasy &#8211; niższej, średniej, wyższej &#8211; pan / pani by się zaliczył?” &#8211; zapytał IBRiS. 72,3 procent badanych odpowiedziało, że  do średniej. „W ostatnich latach bardzo wielu Polaków poczuło, że ich sytuacja materialna poprawiła się” &#8211; tak w najnowszym odcinku podcastu Forum IBRiS wyniki badań przedstawionych w raporcie „Gra w klasy” komentuje prof. Aleksander Hall. W ocenie rozmówcy Estery Flieger wpłynęły na to zarówno transfery socjalne realizowane przez PiS, jak i wzrost gospodarczy, na który pracowały kolejne rządy w ostatnich latach. A teraz &#8211; zdaniem Halla &#8211; czas na ruch liberalno -konserwatywnego centrum skupionego wokół Donalda Tuska.</strong></p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/2yLKlSD4yp7B77uH5ENkIt" width="100%" height="232" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;">„Dzisiaj Polska jest mentalnie krajem klasy średniej, w którym to zaspokojenie oczekiwań i aspiracji właśnie tej grupy będzie decydować o sukcesie wyborczym” &#8211; podsumowuje wyniki badań Marcin Duma, szef IBRiS. Czy zdaniem prof. Aleksandra Halla na potrzeby tej grupy wyborców odpowiedział podczas ostatniego wystąpienia w Płońsku Donald Tusk? </span></p>
<blockquote><p>„Tusk słusznie zwraca się do wyborców, których Platforma do tej pory zaniedbywała, a więc do Polski prowincjonalnej, która w swojej większości sympatyzuje raczej z PiS. Myślę, że to rozsądny wybór”.</p></blockquote>
<p><span style="font-weight: 400;">Forum IBRiS pyta historyka i socjologa również o to, czy zgadza się z Marcinem Dumą, który komentując wyniki badań w rozmowie z „Polską Times” stwierdził, że „zmiana ekonomicznego samopoczucia Polaków zmienia też ich hierarchię wartości i światopoglądy”. Prof. Aleksander Hall nie podpisałby się pod tą tezą. Nie zgadza się z założeniem, że dobra sytuacja materialna jest jednoznaczna z liberalnym światopoglądem. </span></p>
<blockquote><p>„Mówiąc o przesunięciu w kwestiach światopoglądowych, należy uwzględnić błędy popełnione przez obóz władzy. To np. tak drastyczna forma zmiany ustawy, która była nazywana kompromisem aborcyjnym”.</p></blockquote>
<p><span style="font-weight: 400;"> &#8211; mówi Hall. I rozwija tę myśl.</span></p>
<h4>Liberalna oferta może się nie przyjąć</h4>
<p><span style="font-weight: 400;">„Forma w jakiej to zrobiono &#8211; decyzje podejmuje Trybunał pozbawiony autorytetu, upolityczniony i wszystko wskazuje na to, że na skutek politycznej sugestii płynącej z partyjnej centrali i w warunkach pandemii, ma charakter prowokacyjny. Wyprowadza bardzo wiele młodych ludzi na ulicy. Widzę w tym reakcje. Te postawy buntu niekoniecznie muszą się przerodzić w trwały wybór postawy określonej hasłem &lt;&lt;aborcja jest ok&gt;&gt;, ale na pewno powoduje wzburzenie” &#8211; wyjaśnia historyk i socjolog. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Rozmówca Forum IBRiS uważa też, że poglądy Polek i Polaków stają się coraz bardziej liberalne. Jednocześnie polskie społeczeństwo jest przywiązane do tradycji, wartości wspólnotowych i tożsamości historycznej. Oferta środowisk liberalno-lewicowych nie może liczyć na poparcie większości. I to w odwołaniu do wspomnianych idei &#8211; oprócz transferów socjalnych &#8211; nasz rozmówca widzi źródła sukcesu politycznego PiS.</span></p>
<blockquote><p>„Istnieje bardzo wyraźna potrzeba, aby na opozycji pojawił się nurt, który podejmie rywalizację z PiS na jego boisku”</p></blockquote>
<p><span style="font-weight: 400;">&#8211; dodaje prof. Hall, w tym kontekście pozytywnie oceniając lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. </span></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aleksander Kwaśniewski: Wyjście z ubóstwa to nie awans do klasy średniej</title>
		<link>https://forumibris.pl/aleksander-kwasniewski-wyjscie-z-ubostwa-to-nie-awans-do-klasy-sredniej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Sep 2021 05:48:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Kwaśniewski]]></category>
		<category><![CDATA[Badanie IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w Klasy]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w klasy IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Miziołek]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Duma]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Raport IBRiS]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=2850</guid>

					<description><![CDATA[Z raportu badawczego IBRiS „Gra w klasy”, który zaprezentowany został na wrześniowym Forum Ekonomicznym w Karpaczu, wynika, że zdecydowana większość...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Z raportu badawczego IBRiS „Gra w klasy”, który zaprezentowany został na wrześniowym Forum Ekonomicznym w Karpaczu, wynika, że zdecydowana większość Polaków – bo aż 72 procent –  niezależnie od ich realnej, indywidualnej sytuacji ekonomicznej –  identyfikuje się obecnie z klasą średnią. I właśnie w tym kontekście definiuje swoje interesy ekonomiczne, polityczne i społeczne. To z kolei wpływa na całkiem znaczące przemiany ich postaw światopoglądowych. Dzieje się tak nawet w wypadku osób, których dochody i status majątkowy nijak nie pozwalają na zaliczenie ich do klasy średniej. I to nawet według najniższych możliwych kryteriów. O wnioskach z tych badań Joanna Miziołek rozmawia w najnowszym odcinku naszego podcastu z Aleksandrem Kwaśniewskim, byłym prezydentem RP.</strong></p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/4FdHxkqULzRQ26YLcLAdw0" width="100%" height="232" frameborder="0"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<blockquote><p>&#8211; Zasadnicze wyjaśnienie całego zjawiska może mieć charakter psychologiczny. Przecież nawet zamożne i ustabilizowane kraje nie mają wskaźnika 70 proc. klasy średniej. Dlatego to w Polsce raczej kwestia samopoczucia i emocji</p></blockquote>
<p>&#8211; mówi były prezydent w odpowiedzi na pytanie o możliwe motywy, dla których Polacy tak łatwo identyfikują się z klasą średnią.</p>
<p>Kwaśniewski podkreśla jednak, że za zmianami w zakresie autoidentyfikacji klasowej Polaków nie nadążają zmiany realnej struktury polskiego społeczeństwa.</p>
<blockquote><p> &#8211; Transfery socjalne na pewno w dużej części spowodowały, że osoby, które miały dotąd poczucie biedy, mogły się poczuć lepiej. Rodzina, która ma piątkę czy czwórkę dzieci otrzymując co miesiąc  2500 złotych zyskuje jedną trzecią dochodów. Ale to cały czas nie jest awans do klasy średniej, lecz najwyżej wyjście z ubóstwa</p></blockquote>
<p>&#8211; mówi Kwaśniewski.</p>
<p>W interpretacji Kwaśniewskiego poczucie Polaków, że gremialnie osiągnęli status klasy średniej, wynika bezpośrednio z sukcesu gospodarczego Polski w ostatnim trzydziestoleciu. &#8211; Polska od 1993 roku do 2020 roku, czyli do czasu pandemii Covid-19, przez długie 27 lat była jednym z bardzo niewielu krajów świata, w których wzrost PKB był notowany nieprzerwanie kwartał do kwartału. Skoro tak stale zwiększał się PKB, to poczucie zamożności też musiało rosnąć – podkreśla.</p>
<h4>Polski Ład to nie jest program gospodarczy</h4>
<p>Według byłego prezydenta, polska klasa polityczna próbuje szukać mniej lub bardziej trafnych odpowiedzi na przemiany społeczne. Taki – a nie ekonomiczny – charakter ma jego zdaniem między innymi program Polski Ład.</p>
<p>&#8211; Polski Ład nie ma nas przeprowadzić do nowego, bardziej koherentnego, konkurencyjnego modelu gospodarki. To jest program wymyślony przez socjologów, politologów, specjalistów od PR według jednego określonego klucza: jak rozdawać pieniądze, żeby dostały je te grupy społeczne, które mogą zagłosować na obóz rządzący &#8211; mówi były prezydent.</p>
<p>Według Kwaśniewskiego budowa w Polsce trwałej klasy średniej musiałaby się opierać na otwarciu realny możliwości rozwojowych, dla tych, którzy mieliby wejść wyżej w statusie społecznym.</p>
<blockquote><p>&#8211; To kwestia zarobków, efektywności, miejsc pracy, polskiej gospodarki. Tu musi być o wiele więcej mechanizmów stymulacyjnych, niż tylko te oparte na rozdawnictwie i wyciąganiu z biedy</p></blockquote>
<p>– mówi Kwaśniewski.</p>
<p>Czy klasa średnia zadecyduje o wygranej w wyborach? &#8211; Żadna klasa średnia nie stworzy się nagle, ani się nie rozpadnie. Wyborcze zwycięstwo Donalda Trumpa było w dużej mierze związane z kryzysem finansowym 2008 roku, kiedy w Stanach Zjednoczonych mnóstwo ludzi po prostu wypadło z klasy średniej, zostało zdegradowane. Od tego czasu poziom frustracji w klasie średniej narastał &#8211; mówi Kwaśniewski. Według byłego prezydenta w Polsce klasa średnia – w swym realnym socjologicznym znaczeniu &#8211;  będzie rosła wolno, jeśli nie wręcz w ślimaczym tempie, więc zjawisko deklasacji będzie występować jedynie w niewielkim stopniu.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Małgorzata Jacyno: Klasa średnia? A czy ona w ogóle w Polsce istnieje?</title>
		<link>https://forumibris.pl/klasa-srednia-a-czy-ona-w-ogole-w-polsce-istnieje/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Sep 2021 12:28:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Badanie IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w Klasy]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w klasy IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[klasa średnia]]></category>
		<category><![CDATA[Małgorzata Jacyno]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Duma]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<category><![CDATA[polska klasa średnia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=2844</guid>

					<description><![CDATA[W tej chwili dynamikę życia społecznego określa wypieranie przez klasę średnią tego, że przestaje być klasą średnią bądź tego, że...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W tej chwili dynamikę życia społecznego określa wypieranie przez klasę średnią tego, że przestaje być klasą średnią bądź tego, że nigdy nie była klasą średnią. A tracić tożsamość to jak tracić życie, bo nie jesteśmy tylko mięsem. Na horyzoncie rysuje się struktura społeczna, w której klasy średniej już nie ma &#8211; w której będzie można co najwyżej charakteryzować się na klasę średnią. Ale pozycja takich ludzi nie będzie stabilna, oni będą dryfować i to będzie 97-99 proc. ludzi.  Polska klasa średnia ma charakter typowy dla krajów peryferyjnych lub postkolonialnych, nie przypomina społeczeństw Zachodu &#8211; mówi w kolejnym odcinku podcastu Forum IBRiS prof. Małgorzata Jacyno, socjolożka kultury UW. Rozmowę prowadzi Agata Kołodziej. </strong></p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/5c9PBKCPcLcC2Ul2djOaWN?theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0"></iframe></p>
<p>Niedawne badania IBRiS zaprezentowane w raporcie &#8222;Gra w klasy&#8221; pokazały, że ponad 72 proc. Polaków czuje się klasą średnią. Czy to dużo? Warto najpierw spojrzeć, jak bogacą się Polacy. Statystycznie. W bieżącym 2021 roku pensja minimalna wynosi 2800 zł brutto. Dekadę temu, w 2011 r. wynosiła 1386 zł, a w 2001 r. &#8211; to przecież nadal jest współczesność &#8211; 760 zł.</p>
<p>Przeciętne wynagrodzenie &#8211; dziś to 5800 zł, w 2011 r. ok 3600 zł, a w 2001 r. &#8211; 2060 zł.  I oczywiście jest przecież inflacja, zarabiamy więcej, ale ceny też rosną. To jeszcze poziom ubóstwa. W 2020 r. 5,2 proc. Polaków żyło poniżej minimum egzystencji, co oznacza to, że ich przeciętne miesięczne wydatki nie przekraczają 640 zł w jednoosobowym gospodarstwie domowym i 1727 zł w przypadku rodziny czteroosobowej.</p>
<p>W 2011 r. ten poziom ubóstwa wynosił 6,6 proc, a w 2011 &#8211; 9,5 proc. Polaków żyło poniżej minimum egzystencji. To przecież niemal co dziesiąty Polak. Dziś już tylko co dwudziesty.</p>
<p>A więc bogacimy się i teoretycznie żyje nam się coraz lepiej. Tymczasem opracowania socjologów pokazują, że świat zachodni przechodzi właśnie przez proces deklasacji i osuwania się na drabinie społecznej. Klasa średnia się kurczy, chyba najszybciej w Stanach Zjednoczonych. Raport OECD z 2019 r. pokazuje, że cała zachodnia klasa średnia tonie.</p>
<p>Czy to znaczy, że Polska jest jakimś ewenementem? Idziemy pod prąd zachodnich tendencji? A może nie należymy po prostu do Zachodu, dlatego u nas procesy społeczne idą w innym kierunku? Ale czy na pewno w innym? A może tylko sami siebie okłamujemy, że nam dobrze i awansowaliśmy do klasy średniej?</p>
<p>Prof Małgorzata Jacyno, socjolożka kultury z Uniwersytetu Warszawskiego burzy to dobre samopoczucie wynikające z pozornej poprawy jakości życia w Polsce.</p>
<blockquote><p>„Mamy zniszczony, osłabiony sektor publiczny i jego pracowników przestających być klasą średnią, mamy zniszczone środowisko i do tego żadnych większych wspólnych planów na przyszłość”</p></blockquote>
<p>&#8211; mówi prof. Jacyno, zdaniem której Polska klasa średnia, podobnie jak ta zachodnia, się degraduje.</p>
<h3><strong>Czym w Polsce właściwie jest klasa średnia?</strong></h3>
<p>Mamy w Polsce problem z pojęciem „klasa średnia”. „My nigdy nie mieliśmy i nie będziemy mieli takiej klasy średniej, jak we Francji czy w Niemczech. Dlatego na wszystko, co działo się z naszym społeczeństwem od transformacji zaproponowałabym inne określenie &#8211; amerykanizacja społeczeństwa” &#8211; mówi prof. Jacyno.</p>
<p>Bo to, co nas różni od zachodniej klasy średniej, to przywiązanie do własności, chodzi przede wszystkim o mieszkanie. Aspiracje Polaków są tu od początku zupełnie inne, wyróżniają nas też grodzone osiedla. A po trzecie wyróżnikiem jest moda na mówienie: „nie mam czasu”.</p>
<p>„Mówi tak każdy, kto należy do wygranych albo ma szanse, żeby wygrać w przeciwieństwie do przysłowiowych ludzi z PGR-ów, którzy mają nieskończoną ilość czasu i na tym polega ich bieda. A tymczasem nie mieć czasu to jest coś charakterystycznego dla klasy robotniczej i proletariatu &#8211; mówi prof. Jacyno.</p>
<blockquote><p>„Dodatkowo polską klasę średnią wyróżnia pojawiająca się państwofobia, to wyróżnia zresztą klasę średnia całej Europy Środkowej i Wschodniej. Ta państwofobia to przekonanie, że trzeba polegać na sobie. I jak przyjrzymy się temu, na czym to polega, to widać, że jest związane z przedsiębiorczością, dosyć agresywnym sposobem bycia, z walką, ostentacją w okazywaniu zdobytej pozycji i pieniędzy oraz „smak” na nierówności”</p></blockquote>
<p>&#8211; dodaje Jacyno.</p>
<p>To jest coś, co nas wyróżnia od lat 90., a teraz zaczyna pojawiać się też w zachodnich społeczeństwach, które w tym sensie zaczynają upodabniać się do polskiego. A tymczasem to, co dotąd charakteryzowało tamtejszą klasę średnią, to stabilność, pewność swojej sytuacji życiowej, co skutkowało tym, że w rozmaitych debatach zachodnia klasa średnia nie jest agresywna, więc nie jest rasistowska ani klasistowska. No i skoro ludzie czują się bezpieczni, nie muszą się grodzić na osiedlach. A to są cechy, których w nas absolutnie nie było i nie ma.</p>
<h3><strong>Polacy udają, że nie ma żadnej klasowości</strong></h3>
<p>Ale ciekawe, że w Polsce w ogóle nie mówimy o klasach, bo to bardzo źle u nas brzmi.</p>
<p>„Tego zróżnicowania klasowego w Polsce nie chcemy przyjąć do wiadomości, a skrywa się za tym zróżnicowanie definiujące klasę średnią jako człowieka, który marzy, by jego dziecko miało pracę polegającą na tym, że tworzy algorytmy, które np. dyscyplinują czy oceniają ludzi w pracy. Taki człowiek boi się bardzo, że proces edukacji zakończy się porażką i dziecko zamiast tego będzie pracowało w centrum logistycznym, w którym klasa średnia będzie stosowała wobec niego algorytmy.” &#8211; wyjaśnia prof. Jacyno.</p>
<p>Tym, co pokazuje dobrze różnicę pomiędzy Polską a zachodnią klasą średnią jest ich stosunek do koncepcji Piketty’ego, który mówi m.in, że na starcie każdy młody człowiek powinien dostać 120 tys. euro, żeby wyrównywać szanse na samym początku. Na Zachodzie Piketty’ego uważa się za autora obmyślającego uporczywą terapię dla późnego kapitalizmu. A dla nas w Polsce jest to socjalista i komunista.</p>
<h3><strong>Kto zapłaci 100 tys. zł za leczenie po wypadku na rowerze?</strong></h3>
<p>„W Polsce powinniśmy teraz zadawać sobie pytanie: czy jesteś w stanie zapłacić 100 tys. za pomoc medyczną, jeśli ulegniesz wypadkowi rowerowemu na ulicy?” &#8211; mówi prof. Jacyno.</p>
<p>Jak to? Przecież od tego chyba mamy państwo? Błąd! „Wiele osób, także elektorat lewicy, a być może zwłaszcza on, chce prywatyzacji usług publicznych. Jeśli chcemy poznać, na ile człowiek czuje się stabilny, a na ile prekarny i na ile są mu potrzebne usługi publiczne, z których wzięła się zachodnia klasa średnia, bo z tego właśnie się wzięła, wcale nie z polegania na sobie, to powinniśmy pytać właśnie o gotowość zapłaty tych 100 tys. po wydatku rowerowym. Bo moim zdaniem procesy w Polsce zmierzają ku prywatyzacji służby zdrowia” &#8211; uważa prof. Jacyno.</p>
<p>Po to nam w pewnym sensie mieszkania na własność, które są pewnym zabezpieczeniem na czarną godzinę, bo zawsze można je sprzedać i kupić sobie usługi, których państwo nie zapewnia. A nie zapewnia.</p>
<p>Czyli światowe dyskusje na temat dochodu podstawowego już w ogóle są nie dla nas?</p>
<blockquote><p>„Żeby dochód podstawowy działał, dawał człowiekowi poczucie bezpieczeństwa, trzeba mieć lekarza i transport publiczny, inaczej nic nie zadziała. Tymczasem w Polsce sektor publiczny się degraduje, a wraz z nim polska klasa średnia”</p></blockquote>
<p>&#8211; uważa prof. Jacyno.</p>
<h3><strong>Dokąd w takim razie zmierzamy?</strong></h3>
<p>„Tym, co w tej chwili określa dynamikę życia społecznego, jest wypieranie przez klasę średnią tego, że przestaje być klasą średnią bądź tego, że nigdy nie była klasą średnią. A tracić tożsamość to jak tracić życie, bo nie jesteśmy tylko mięsem. Na horyzoncie rysuje się struktura społeczna, w której klasy średniej nie ma, w której będzie można najwyżej charakteryzować się na klasę średnią, ale pozycja takich ludzi nie będzie stabilna, oni będą dryfować i to będzie 97-99 proc. ludzi. I ciekawe tylko, jak długo zechcą się nazywać klasą średnią” &#8211; mówi socjolożka.</p>
<p>Czy to, że my Polacy się oszukujemy, że jest nam dobrze i że awansowaliśmy do klasy średniej, uchroni nas przed frustracją i wyjściem z krzykiem na ulice? Czy przeciwnie, coś w końcu pęknie?</p>
<p>„Trudno powiedzieć. Ale chyba liczymy, że Unia Europejska to za nas załatwi. Że tamtejsze społeczeństwa za nas wywalczą jakąś zmianę.” &#8211; odpowiada prof. Jacyno.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Marcin Duma: Gra w klasy po polsku. O Raporcie IBRiS</title>
		<link>https://forumibris.pl/gra-w-klasy-po-polsku-ocean-klasy-sredniej-znikajaca-klasa-nizsza-o-raporcie-ibris/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Sep 2021 19:34:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w Klasy]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w klasy IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Duma]]></category>
		<category><![CDATA[PiS lumpiarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Raport IBRiS]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=2834</guid>

					<description><![CDATA[W Polsce dokonała się głęboka społeczna przemiana. Zdecydowana większość (ponad 72 procent!) Polaków identyfikuje się obecnie &#8211; niezależnie od swej...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W Polsce dokonała się głęboka społeczna przemiana. Zdecydowana większość (ponad 72 procent!) Polaków identyfikuje się obecnie &#8211; niezależnie od swej realnej kondycji majątkowej &#8211; z klasą średnią. Zmienia to ich postawy polityczne, hierarchie wartości i mechanizmy aspiracyjne, którym podlegają. Najbliższym punktem społecznego odniesienia staje się zaś dla Polski&#8230; Irlandia. Marcin Duma, szef IBRiS w rozmowie z Agatą Kołodziej przedstawia wyniki niemal dwuletnich pogłębionych badań na ten temat. Raport z nich zatytułowany &#8222;Jak wygrać w Polsce Wybory. Gra w klasy&#8221; został zaprezentowany po raz pierwszy na Forum Ekonomicznym w Karpaczu. A teraz Duma tłumaczy, jak głęboko opisana w nim społeczna przemiana reorganizuje realia gry politycznej w Polsce.</strong></p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/5FYiSekrgX4UnzY3stTikk?theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0"></iframe></p>
<p>Zacznijmy od tego, jak w Polsce powstała „klasa pasożytów”? A właściwie nie jak, tylko raczej gdzie &#8211; bo w głowach klasy średniej, która przestraszyła się, że nie może dłużej czuć się lepsza od klasy niższej. Dlaczego? Bo klasy niższej&#8230; już nie ma.</p>
<p>A przynajmniej niewielu jest Polaków, którzy obecnie czują się klasą niższą. Według badań IBRiS już ponad 72 proc. z nas uważa się za klasę średnią. Trzeba było sobie wobec tego stworzyć jakiś „czarny lud”, patologię, „klasę pasożytów”, by móc się wobec niej pozycjonować. I choć przyjęło się powtarzać, że to 500+ pozwoliło ludziom w końcu żyć godnie, to tylko stempel, który PiS postawił na zmianach gospodarczych, spadku bezrobocia i wzroście wynagrodzeń. To tak naprawdę one poprawiały nasz dobrobyt już wcześniej. Jakie będą skutki tych zmian społecznych?</p>
<p>Na fali dyskusji o „zarzynaniu” klasy średniej po zaprezentowaniu Polskiego Ładu, dyskusji dość patologicznej zresztą, bo pełnej krzyków, stereotypów i manipulacji, nagle zorientowaliśmy się w Polsce, że nie mamy pojęcia, czym jest klasa średnia. A czym ona jest?</p>
<h3>Czy klasa średnia jest średnia?</h3>
<p>W 2019 r. Polski Instytut Ekonomiczny zaprezentował raport, z którego wynikało, że jeśli uwzględnimy kryterium dochodowe, w gronie osób w wieku 24-64 lata, do klasy średniej będzie przynależeć 54 proc. Polaków. Dla porównania 30 proc. obywateli należy do klasy niższej, a 16 proc. do klasy wyższej. To daje 11-12 milionów osób, co w relacji do ogólnej liczby obywateli stawiałoby nasz kraj w europejskiej czołówce. Wyprzedzamy pod tym względem takie państwa jak Rosja, Litwa, Węgry, a także Portugalia i Hiszpania. Kraje, w których klasa średnia obejmuje największą część społeczeństwa to Wielka Brytania, Holandia oraz Norwegia.</p>
<p>Ale wróćmy do zarobków. Według metodologii PIE do klasy średniej zaliczałyby się gospodarstwa domowe z dochodem do dyspozycji (netto) między 1500 a 4500 tys. zł na głowę. Natychmiast pojawiły głosy oburzenia, że to chyba żart. Opinia publiczna gremialnie uznała, że z pewnością klasa średnia nie jest aż tak liczna i nie zaczyna się przy tak niskich zarobkach. Swego czasu nastroje jeszcze bardziej podgrzał wiceminister finansów, mówiąc na antenie radia Wnet:</p>
<p>„Klasa średnia, patrząc na dominantę średnich zarobków, zaczyna się powyżej 4 tys. zł brutto. Już od tego poziomu sama osoba ma odczucie, że należy do klasy średniej.”</p>
<p>4 tys. brutto to ok. 2 908 zł netto. To ponownie wywołało gorące emocje. Ale wiceminister finansów poruszył ważny wątek &#8211; to, jak duża jest klasa średnia w Polsce nie na podstawie twardych danych ekonomicznych, ale na podstawie odczuć samych Polaków. A według badania IBRiS ponad 72 proc. Polaków czuje, że należy do klasy średniej.</p>
<h3><strong>To dzięki 500+? Niekoniecznie</strong></h3>
<blockquote><p>„Ostatnie pięć lat to moment, w którym Polacy mają wrażenie, że zaczęli się bogacić. Tak naprawdę zaczęli się bogacić trochę wcześniej, bo ten proces związany jest przede wszystkim ze spadkiem bezrobocia i wzrostem wynagrodzeń, ale to 500+ jest symboliczne, bo przyjęło się uważać, że ten nasz dobrobyt związany jest właśnie z tym świadczeniem” &#8211; mówi Marcin Duma, szef IBRiS.</p></blockquote>
<p>&nbsp;</p>
<p>„Owszem, 500+ stanowiło istotny przypływ gotówki dla części gospodarstw domowych, ale kluczowe jest to, że ono w warstwie politycznej czy ideologicznej było swoistym stemplem, który PiS symbolicznie przystawił na poprawie materialnej życia Polaków, oznakował ją, wypalił na niej swoje logo” &#8211; uważa Duma.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>I dodaje:</p>
<blockquote><p>„PiS zrobił to zresztą przy wielkiej pomocy innych sił politycznych, które tę narrację podbijały”.</p></blockquote>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dlaczego? Według Dumy wystarczy sięgnąć choćby do słów prof. Jadwigi Staniszkis, która kilka lat temu w wywiadzie dla „Kultury Liberalnej” mówiła o tym, jak to przez 500+ PiS „ośmielił lumpiarstwo, ludzi, którzy na co dzień wystają na placach małych miasteczek bez żadnych perspektyw”.</p>
<p>Ta negatywna narracja z jednej strony, a z drugiej hasła obozu rządzącego, który powtarza, że „przywrócił ludziom godność”, zbudowały pewien mit wokół 500+. A mit ten jest tym, co zepsuło tzw. „starej” klasie średniej ustalone poczucie porządku społecznego. Bo już nie ma niemal klasy niższej, prawie wszyscy czujemy się klasą średnią.</p>
<p>A skoro tak się czujemy, to chcemy żyć jak klasa średnia. Chcemy pracować, żeby żyć &#8211; zamiast żyć, żeby pracować. Chcemy marzyć.</p>
<blockquote><p>„Tylko że z marzeniami jest ten problem, że generują nowe potrzeby, pojawia się poczucie nowych braków, które trzeba jakoś zaspokajać&#8221;</p></blockquote>
<p>&#8211; zauważa Duma.</p>
<p>Dodatkowo poczucie przynależności do klasy średniej wyraża się także w poglądach. Skoro jestem klasą średnią, powinienem myśleć, jak klasa średnia &#8211; zdają się myśleć wyborcy.</p>
<blockquote><p>„To jeszcze nie znaczy, że wyborca PiS stanie się nagle wyborcą PO, to też nie znaczy, że nagle założy koszulkę w kolorach tęczy, ale już jego stosunek do aborcji jest zgoła odmienny od oferty, jaką przedstawia mu PiS. Ujawnia się tu przy okazji, również w środowiskach konserwatywnych, kryzys kościoła instytucjonalnego, co z kolei pokazuje, że dziś już sojusz ołtarza i tronu albo nie jest potrzebny, albo nie jest opłacalny”</p></blockquote>
<p>&#8211; tłumaczy Duma.</p>
<p>Co więcej, ta zmiana społeczna, jaka się wydarzyła w klasie niższej lub niższej średniej, nie jest bez znaczenia dla klasy średniej wyższej, która czuje, że sama awansować wyżej nie może. Drzwi do klasy wyższej są coraz szczelniej zamknięte, a klasa wyższa coraz bardziej się za nimi oddala.</p>
<p>A to oznacza, że klasa średnia wyższa z jednej strony musiała pogodzić się z tym, że jakiś wielki awans już jej nie czeka, a przy tym jest świadoma, że dogania ją klasa średnia niższa. I tu pojawia się lęk przed stopieniem się z klasą niższą. To jest bardzo stresujący czynnik, w wyniku którego trzeba było sobie stworzyć wyimaginowaną grupę, która jest niżej od tego środka, w którym „my” jesteśmy.</p>
<h3>Czarny lud</h3>
<p>Tak właśnie powstała mityczna „klasa pasożytów”, patologia, rzekoma ogromna rzesza ludzi, która nie pracuje, żyje z socjalu i kiedy tylko zbliża się moment wypłaty 500+, od razu biegnie do monopolowego. Badania tego oczywiście nie potwierdzają, ale lęki klasy średniej stworzyły w jej głowach taki właśnie czarny lud, w stosunku do którego „my-klasa średnia” możemy się pozycjonować.</p>
<p>Na to nałożyła się pandemia, która z kolei u szeroko rozumianych wyborców opozycji wygenerowała potrzebę poszukiwania u polityków oferty bardziej bezpiecznej niż dotąd i chęć sięgnięcia po „500+ dla przedsiębiorczych”. To zaś zmienia paradygmaty ich myślenia o gospodarce i państwie.</p>
<blockquote><p>„Dziś ludzie, choć może nawet nie zdają sobie z tego sprawy, czują zapewne rodzaj niepokoju, kiedy widzą prof. Balcerowicza i być może chętniej spoglądaliby w stronę prof. Kołodki &#8211; choć może nie do końca wiedzą o jego istnieniu”</p></blockquote>
<p>&#8211; mówi Marcin Duma.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak zmienili się Polacy? Forum IBRiS na Forum Ekonomicznym w Karpaczu. Część II</title>
		<link>https://forumibris.pl/jak-zmienili-sie-polacy-forum-ibris-na-forum-ekonomicznym-w-karpaczu-czesc-ii/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Sep 2021 16:54:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Forum IBRiS na Forum Ekonomicznym]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Bartosz Marczuk]]></category>
		<category><![CDATA[Edwin Bendyk]]></category>
		<category><![CDATA[Forum Ekonomiczne w Karpaczu]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w Klasy]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w klasy IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[IBRiS Karpacz]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Cieszyński]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Miziołek]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Łapiński]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Duma]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=2814</guid>

					<description><![CDATA[Forum Ekonomiczne w Karpaczu było dla dziennikarek Forum IBRiS przestrzenią do sprawdzenia, w jakim stopniu przedstawiciele elit i klasy politycznej...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Forum Ekonomiczne w Karpaczu było dla dziennikarek Forum IBRiS przestrzenią do sprawdzenia, w jakim stopniu przedstawiciele elit i klasy politycznej są gotowi do poszukiwania odpowiedzi na głębokie zmiany społeczne, które właśnie dokonują się w Polsce. O charakterze tych zmian mówił szef IBRiS <strong>Marcin Duma</strong> podczas panelu, który odbył się pierwszego dnia Forum, w jego dyskusyjnej części moderowanej przez <strong>profesora Henryka Domańskiego</strong> brali udział przedstawiciele wszystkich większych polskich partii politycznych. Polecamy materiał Kamila Dziubki z Onetu dotyczący tej prezentacji i tez Dumy <strong><a href="https://www.onet.pl/?utm_source=t.co_viasg_wiadomosci&amp;utm_medium=social&amp;utm_campaign=leo_automatic&amp;srcc=ucs&amp;pid=c78baac9-7860-4e5e-82fb-833aa01fa83d&amp;sid=b177a2c9-166f-4113-9b28-185bbe554807&amp;utm_v=2">[KLIKNIJ TUTAJ]</a></strong>.</p>
<p>W pierwszej części tego zbioru <a href="https://forum.ibris.pl/jak-zmienili-sie-polacy-forum-ibris-na-forum-ekonomicznym-w-karpaczu-czesc-i/"><strong>[KLIKNIJ TUTAJ]</strong></a> polecaliśmy rozmowy z <strong>prof. Elżbietą Mączyńską</strong>, prezeską Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, <strong>Waldemarem Budą</strong>, wiceministrem funduszy i polityki regionalnej oraz <strong>Adamem Czerniakiem</strong> z SGH i Polityki Insight. Teraz zapraszamy na kolejne odcinki naszych podcastów z Karpacza:</p>
<h3>1. Czy zdążymy powstrzymać apokalipsę?</h3>
<p><strong>Agata Kołodziej</strong> rozmawia z <strong>Edwinem Bendykiem</strong>, publicystą i prezesem Fundacji Batorego o świadomości społecznej największych globalnych zagrożeń i realnych szansach na ich powstrzymanie lub odsunięcie w czasie. &#8211; Niełatwo będzie powiedzieć Polakom, który dopiero od niedawna uczestniczą w konsumpcyjnym świecie Zachodu, że właśnie nadchodzi czas końca tej konsumpcyjnej rzeczywistości. Ale mimo wszystko świadomość globalnych zagrożeń rośnie, a Polacy naprawdę potrafią porzucać destrukcyjne wzorce zachowań &#8211; tak, jak porzucili peerelowską etykę pracy, czy dawne podejście do kwestii ekologicznych. Tak, wciąż jeszcze mamy szansę zatrzymać katastrofę klimatyczną &#8211; tłumaczy Bendyk.</p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:<br />
<iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/3Er3z8Cy00n4cBth4Lj2GA?theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0"></iframe></h3>
<h3></h3>
<h3>2. Sondaże zaufania do polityków. Jak je czytać?</h3>
<p><strong>Joanna Miziołek</strong> rozmawia z <strong>Krzysztofem Łapińskim</strong>, byłym rzecznikiem prezydenta Andrzeja Dudy, o sondażach zaufania (i nieufności) do polityków. Łapiński interesująco interpretuje wyniki ostatniego badania IBRiS dotyczącego tej kwestii, opowiada też o recepcji i możliwościach wykorzystania sondaży zaufania z perspektywy politycznej „kuchni”.</p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:<br />
<iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/4wsI5JN0bUhrz2rcMV5UTG?theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0"></iframe></h3>
<p>&nbsp;</p>
<h3><strong>3. Czy 50 milionom Polaków żyłoby się lepiej niż 38 milionom?</strong></h3>
<p><strong>Agata Kołodziej</strong> rozmawia z <strong>Bartoszem Marczukiem</strong>, wiceprezesem PFR i byłym wiceministrem rodziny, pracy i polityki społecznej, współtwórcą programu Rodzina 500 Plus o wyzwaniach demograficznych stojących przed Polską i o ich świadomości zarówno z perspektywy społeczeństwa, jak i klasy politycznej i elit.</p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:<br />
<iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/0I70WqZbf9lCY5HSmGcYUV?theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0"></iframe></h3>
<p>&nbsp;</p>
<h3><strong>4. Czy Polacy słusznie obawiają się Rosji?</strong></h3>
<p><strong>Joanna Miziołek</strong> rozmawia z <strong>Januszem Cieszyńskim</strong>, sekretarzem stanu w kancelarii Premiera ds. cyfryzacji. Jak mówią wyniki najnowszego międzynarodowego badania Euroskopia oraz wielu innych badań społecznych, Polacy na pierwszym miejscu wśród potencjalnych zagrożeń zewnętrznych stawiają te związane z kierunkiem rosyjskim. Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu dziennikarka Forum IBRiS rozmawia o tym z Cieszyńskim w kontekście cyberpezpieczeństwa kraju. Czy rzeczywiście mamy się czego obawiać?</p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/6PxlwUvz0LEzTFe0FLke7F?theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0"></iframe></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mateusz Morawiecki: Cieszę się, że Polacy poczuli się członkami klasy średniej</title>
		<link>https://forumibris.pl/mateusz-morawiecki-dla-forum-ibris-ciesze-sie-ze-polacy-poczuli-sie-czlonkami-klasy-sredniej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Sep 2021 16:50:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Forum Ekonomiczne w Karpaczu]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w Klasy]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w klasy IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[IBRiS Karpacz]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Miziołek]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Duma]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Morawiecki]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=2820</guid>

					<description><![CDATA[Premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z Joanną Miziołek komentuje wyniki najnowszych pogłębionych badań społecznych przedstawione przez IBRiS podczas Forum Ekonomicznego...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z Joanną Miziołek komentuje wyniki najnowszych pogłębionych badań społecznych przedstawione przez IBRiS podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Z badań IBRiS wynika, że zdecydowana większość Polaków &#8211; niezależnie od ich realnej jednostkowej sytuacji ekonomicznej &#8211; identyfikuje się obecnie z klasą średnią, co wiąże się z przyjęciem charakterystycznych dla klasy średniej postaw aspiracyjnych i uznaniem interesów klasy średniej za własne. Tworzy to całkowicie nową w polskiej polityce sytuację, w której dotychczasowe transfery socjalne mogą już nie odgrywać tak istotnej jak jeszcze do niedawna roli, co zmusza ugrupowania polityczne do rewizji ich programowej oferty. Joanna Miziołek pyta w tym kontekście premiera przede wszystkim o perspektywy programu Polski Ład.</p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/1TGKbWYABPu4gC6twYxXeM?theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Premier Mateusz Morawiecki komentuje raport IBRiS zaprezentowany na Forum Ekonomicznym w Karpaczu według którego obecnie aż ponad 70 proc. Polaków uważa się za członków klasy średniej. &#8211; Bardzo się cieszę. Chcemy, żeby klasa średnia była jak najbardziej zamożna, żeby wzrost gospodarczy służył przede wszystkim jej. Żeby system podatkowy był ułożony w jak najlepszy sposób. Stąd też zmiany w Polskim Ładzie &#8211; mówi premier. Morawiecki dodaje, że zdaje sobie sprawę z tego, że polska klasa mocno różni się od zachodniej:</p>
<blockquote><p>&#8211; Inaczej ukształtowana jest klasa średnia w społeczeństwach zachodnich, które nie doświadczyły nieszczęścia komunizmu, a inaczej w Polsce, która ma za sobą doświadczenia PRL. Realia są takie, że polskie społeczeństwo wciąż ma strukturę piramidy. U jej podstawy jest stosunkowo duża grupa osób, która dopiero dorabia się. Ale zarazem to bardzo dobrze, że już tak wiele osób uważa się za klasę średnią. My chcemy wspierać klasę średnią także poprzez strukturę podatków. Czy to progresywny system podatkowy służy tworzeniu klasy średniej, czy degresywny, taki w którym osoba zarabiająca więcej, płaci mniej podatków?</p></blockquote>
<p>&#8211; pytał retorycznie Morawiecki.</p>
<blockquote><p>&#8211; Cieszę się, że Polacy są aspiracyjni. Chcemy, żeby Polacy rozwinęli skrzydła. Aspiracje Polaków to wiatr w żagle dla mnie. Cieszę się, że Polacy oddychają pełną piersią i mają ambicje</p></blockquote>
<p>&#8211; mówi Morawiecki pytany, czy Zjednoczona Prawica nie będzie miała problemu z własnym elektoratem, który przewartościował swe postawy i aspiracje między innymi za sprawą transferów socjalnych.</p>
<p>A co z Polskim Ładem, który jak dotąd nie spełnił swej założonej politycznej roli i nie spowodował wzrostów notowań PiS? Morawiecki jest przekonany, że to jeszcze nastąpi &#8211; Kiedy prezydent Obama ogłaszał swą największą od strony społecznej reformę Obama Care, większość Amerykanów była przeciw. Ale kiedy ją wdrażał większość była za. Podobnie będzie z Polskim Ładem &#8211; twierdzi premier.</p>
<p>***</p>
<p><em><strong>W kolejnych odcinkach naszego podcastu zaprosimy do dyskusji na temat przemian społecznych opisanych w raporcie IBRiS także przedstawicieli innych ugrupowań politycznych. Polecamy również zbiór podcastów zrealizowanych na ten temat podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu: <a href="https://forum.ibris.pl/jak-zmienili-sie-polacy-forum-ibris-na-forum-ekonomicznym-w-karpaczu-czesc-i/" target="_blank" rel="noopener">[KLIKNIJ TUTAJ] </a></strong></em></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak zmienili się Polacy? Forum IBRiS na Forum Ekonomicznym w Karpaczu. Część I</title>
		<link>https://forumibris.pl/jak-zmienili-sie-polacy-forum-ibris-na-forum-ekonomicznym-w-karpaczu-czesc-i/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Sep 2021 10:42:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Forum IBRiS na Forum Ekonomicznym]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Czerniak]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Elżbieta Mączyńska]]></category>
		<category><![CDATA[Forum Ekonomiczne w Karpaczu]]></category>
		<category><![CDATA[Forum IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w Klasy]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w klasy IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Miziołek]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Duma]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Waldemar Buda]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=2807</guid>

					<description><![CDATA[Pierwszego dnia obrad Forum Ekonomicznego w Karpaczu Marcin Duma, szef IBRiS przedstawił wnioski z najnowszych szeroko zakrojonych badań społecznych dotyczących...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwszego dnia obrad Forum Ekonomicznego w Karpaczu <strong>Marcin Duma</strong>, szef IBRiS przedstawił wnioski z najnowszych szeroko zakrojonych badań społecznych dotyczących nastrojów i aspiracji Polaków. W przeprowadzonym  po prezentacji Dumy moderowanym przez <strong>prof. Henryka Domańskiego</strong> dwuczęściowym panelu brali udział przedstawiciele wszystkich liczących się polskich ugrupowań politycznych.</p>
<p>Z nowych badań IBRiS wynika, że mamy do czynienia z głębokim przewartościowaniem hierarchii potrzeb społecznych, wobec którego klasa polityczna i szeroko rozumiane elity zdecydowanie nie powinny pozostać obojętne.  Zdecydowana większość Polaków – również niezależnie od ich realnej, indywidualnej sytuacji ekonomicznej &#8211;  identyfikuje się obecnie z klasą średnią &#8211; i właśnie w tym kontekście definiuje swoje interesy ekonomiczne, polityczne i społeczne.</p>
<p>Uruchamia to całą gamę mechanizmów aspiracyjnych charakterystycznych dla klasy średniej i jednocześnie wymusza głębokie przemodelowanie oferty kierowanej do Polaków przez ugrupowania polityczne a także świat biznesu, samorządy i organizacje pozarządowe. Polacy niekoniecznie chcą już walczyć o awans do klasy średniej – bo są przekonani, że już go osiągnęli. Zależy im za to na obronie tego wywalczonego już statusu i poszerzaniu jego pola. Zdecydowanie nie chcą też już czuć się społeczeństwem na dorobku. Przeciwnie, czekają teraz na własne państwo dobrobytu.</p>
<p><strong><a href="https://www.onet.pl/?utm_source=t.co_viasg_wiadomosci&amp;utm_medium=social&amp;utm_campaign=leo_automatic&amp;srcc=ucs&amp;pid=c78baac9-7860-4e5e-82fb-833aa01fa83d&amp;sid=b177a2c9-166f-4113-9b28-185bbe554807&amp;utm_v=2" target="_blank" rel="noopener">Tu więcej na temat prezentacji IBRiS na Forum Ekonomicznym w Karpaczu [MATERIAŁ ONETU]</a></strong></p>
<p>Oznacza to potrzebę poszukiwania nowego języka dla opowieści o Polsce i jej gospodarce, rozwoju czy polityce. Forum IBRiS stara się sprawdzić, w jakim stopniu polskie elity są do tego gotowe.</p>
<p>Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu dziennikarki Forum IBRiS <strong>Agata Kołodziej</strong> i <strong>Joanna Miziołek</strong> rozmawiają o wnioskach z badań społecznych IBRiS z przedstawicielami świata nauki i polityki. Publikujemy pierwszą część zbioru nagranych przez nie podcastów.</p>
<h3>1. Wolimy PKB czy jakość życia?</h3>
<p>Agata Kołodziej rozmawia z profesor <strong>Elżbietą Mączyńską</strong> ze Szkoły Głównej Handlowej, prezeską Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego o ekonomicznych aspiracjach i potrzebach Polaków. Mączyńska stawia konsekwentnie tezę, że Polacy – podobnie jak inne społeczeństwa Zachodu &#8211; nie są już zainteresowania walką o wzrost wskaźników makroekonomicznych, lecz wzrostem jakości życia w każdym możliwym aspekcie, co ma przełożenie także na sferę usług publicznych, a także kwestie ekologiczne czy klimatyczne. Zdaniem Mączyńskiej to właśnie tu kryje się klucz do realnego skoku rozwojowego, który może wykonać Polska.</p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/7gSdrIbeyGFGMvJSh3lKRd?theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<h3>2. Dlaczego Polacy nie kupują Polskiego Ładu?</h3>
<p>Joanna Miziołek rozmawia z wiceministrem funduszy i polityki regionalnej <strong>Waldemarem Budą</strong>, zaangażowanym w tworzenie Polskiego Ładu o społecznej percepcji tego programu. Buda przyznaje, że rządowi nie udało się komunikacyjnie „sprzedać” Polskiego Ładu Polakom i szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego najwięcej negatywnych emocji budzą obszary podatkowe programu.</p>
<h3><strong>POSŁUCHAJ PODCASTU:</strong></h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/5PxgC2QTA77hO8exST1fAi?theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<h3>Jak aspiracje Polaków nakręcają bańkę na rynku nieruchomości?</h3>
<p>Agata Kołodziej rozmawia z <strong>Adamem Czerniakiem</strong> ze Szkoły Głównej Handlowej i Polityki Insight o tym, w jakim stopniu nowe aspiracje Polaków wpływają na rynek nieruchomości  i jak kształtują postrzeganie takich kwestii jak na przykład podatek katastralny – budzący ogromne emocje wśród tej części Polaków, która nieruchomości posiada lub stara się w nie inwestować. Według badań IBRiS już ponad 70 proc. Polaków uważa się za klasę średnią, choć wcale nie wszyscy do niej należą. Ale to przekonanie powoduje, że zaczęli marzyć, by żyć jak klasa średnia, nawet jak klasa średnia wyższa &#8211; i jak ona zarabiać na wzroście cen mieszkań. Więc nawet ci bez gotówki zaczęli się zadłużać, by kupować mieszkania na wynajem i ten sposób nakręcać bańkę cenową. A z takową mamy już do czynienia, jak udowadnia dr Adam Czerniak z SGH, dyrektor ds. badań i główny ekonomista Polityka Insight. Czy musimy zabrać aspirującej klasie średniej marzenia, żeby zahamować galopadę cen na rynku mieszkań?</p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/6ksjb9Bs6yTM34aKed8ZZ9?theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>W kolejnej części zapraszamy Państwa do wysłuchania rozmów między innymi z publicystą Edwinem Bendykiem, wiceprezesem PFR Bartoszem Marczukiem i sekretarzem stanu w KPRM ds cyfryzacji Januszem Cieszyńskim. [<a href="https://forum.ibris.pl/jak-zmienili-sie-polacy-forum-ibris-na-forum-ekonomicznym-w-karpaczu-czesc-ii/">KLIKNIJ TUTAJ</a>] </strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
