<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Janusz Filipiak &#8211; Forum IBRiS</title>
	<atom:link href="https://forumibris.pl/tag/janusz-filipiak/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://forumibris.pl</link>
	<description>Analizy, wnioski, wyniki badań opinii publicznej</description>
	<lastBuildDate>Tue, 30 Aug 2022 11:22:04 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://forumibris.pl/wp-content/uploads/2024/02/cropped-Projekt-bez-nazwy-18-32x32.png</url>
	<title>Janusz Filipiak &#8211; Forum IBRiS</title>
	<link>https://forumibris.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Prof. Witold Orlowski: Niech biedni przynajmniej nie widzą, że bogatych nadal stać na jeżdżenie dieslami</title>
		<link>https://forumibris.pl/prof-witold-orlowski-niech-biedni-przynajmniej-nie-widza-ze-bogatych-nadal-stac-na-jezdzenie-dieslami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jul 2022 09:21:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Filipiak]]></category>
		<category><![CDATA[Rewolucja energetyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Witold Orłowski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=3657</guid>

					<description><![CDATA[Lepiej zakazywać sprzedaży mięsa, samochodów spalinowych albo energochłonnych żarówek &#8211; czy zamiast tego sprawić, żeby stały się drogie? Bo przecież...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Lepiej zakazywać sprzedaży mięsa, samochodów spalinowych albo energochłonnych żarówek &#8211; czy zamiast tego sprawić, żeby stały się drogie? Bo przecież wtedy biedniejsi z całą pewnością przestaną kupować te wysokoemisyjne produkty. I konsumpcja energii spadnie, podobnie jak emisja dwutlenku węgla do atmosfery. „Liberalny ekonomista zawsze woli, żeby pozostawić to rynkowi” &#8211; mówi Agacie Kołodziej prof. Witold Orłowski. I dodaje, że energia po prostu musi stać się droższa, żebyśmy zmienili zachowania konsumenckie. Tymczasem z wyliczeń naukowców wynika, że każdy mieszkaniec Polski będzie musiał średniorocznie zapłacić nawet 64 tys. zł, żeby pokryć koszty transformacji energetycznej w naszym kraju. A zdaniem prof. Orłowskiego nawet więcej&#8230;. tylko że nie ma alternatywy. Pytanie więc, czy życie &#8222;po staremu&#8221; z wysoką konsumpcją energii całkowicie odejdzie w przeszłość, czy raczej stanie się przywilejem zamożnych i najbogatszych?</strong></p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/3qMRXmdprhwv4V3kJxhuNj?utm_source=generator" width="100%" height="232" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>53 proc. badanych Polaków wierzy, że Zielony Ład i ograniczenie emisji CO2 da się osiągnąć &#8211; wynika z badań IBRiS. Tylko 53 proc. Powód? To będzie nas za dużo kosztować. Jedynie 1/5 Polaków jest skłonna zapłacić więcej za energię elektryczną, paliwo lub jedzenie. Tymczasem specjaliści mają trudne do przełknięcia wyliczenia dotyczące kosztu transformacji energetycznej.</p>
<p>Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej zaledwie w lutym tego roku <a href="https://biznesalert.pl/mielczarski-koszty-transformacji-energetycznej-w-polsce-analiza/">na łamach portalu BiznesAlert wyliczał</a>, że całkowity koszt transformacji energetycznej w Polsce będzie wynosił ponad 1000 miliardów zł, zakładając udział OZE w produkcji energii elektrycznej na poziomie 50 proc. 2050 r.</p>
<p>Co to znaczy dla Kowalskiego? Władysław Mielczarski wylicza, że średnioroczny koszt na 1 mieszkańca Polski w latach 2020-2025 to niecałe 2800 zł, ale już w latach 2036-2040 &#8211; 30 tys. zł, a w latach 2046-2050 &#8211; 64 tys. zł i to przy założeniu, że nadal będzie nas 38 mln obywateli.</p>
<p>A to i tak bardzo optymistyczne założenia.</p>
<blockquote><p>„Według wyliczeń rządowych to będzie nawet około 1700 mld zł, to oficjalne wyliczenia samego rządu, tylko rząd się nimi nie chwali”</p></blockquote>
<p>&#8211; wskazuje prof. Witold Orłowski, ekonomista z Akademii Finansów i Biznesu Vistula. A więc mówimy o kwotach nawet o 70 proc. wyższych, co daje już 51 tys. zł za półtorej dekady i 109 tys. zł w drugiej połowie lat 40. &#8211; to były koszty, jakie musiałby teoretycznie ponieść każdy mieszkaniec Polski.</p>
<h3><strong>„Nasz system energetyczny się wali”</strong></h3>
<p>Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej wskazuje, że zapłacą za to &#8211; i to słono &#8211; po prostu konsumenci w rachunkach za prąd i podatkach. Prof. Orłowski jednak uświadamia, że ogromne koszty są nie do uniknięcia &#8211; czy odejdziemy od węgla czy nie.</p>
<p>„Jeśli nie przeprowadzimy transformacji energetycznej, zapłacimy jeszcze więcej. Już płacimy, bo za energię elektryczną pozyskiwaną z węgla płacimy wysoki podatek w postaci kosztów praw do emisji wymuszony przez Unię” &#8211; mówi prof. Orłowski.</p>
<p>Poza tym nawet, jeśli nie będziemy inwestować w transformację energetyczną, to nie znaczy, że nic nie będziemy musieli wydawać na infrastrukturę energetyczną. „Nasz system energetyczny się wali. Nasze bloki węglowe tak czy owak będą wymieniane, inaczej będą musiały być zamykane” &#8211; podkreśla prof. Orłowski.</p>
<h3><strong>Dlaczego nie pozwalać czegoś kupować zamożnym, jeśli ich stać?</strong></h3>
<p>Zdaniem ekonomisty jedynym sposobem, żebyśmy przesunęli konsumpcję w stronę towarów, których wyprodukowanie wymaga mniej energii albo inwestowali w domach w urządzenia energooszczędne jest to, żeby energia stała się droższa. „Są do tego narzędzia, które specjalnie podrażają te szczególnie szkodliwe rodzaje energii” &#8211; podkreśla profesor.</p>
<p>Ale droga energia to drogi transport, droga żywność, ceny energii wpływają niemal na wszystkie produkty i usługi. W efekcie koszt tej zmiany odczuwają najsilniej najbiedniejsi, a na najzamożniejszych nie robi to żadnego wrażenia. Czy nie należy ciężaru transformacji rozłożyć bardziej sprawiedliwie?</p>
<p>„Liberalny ekonomista zawsze woli, żeby pozostawić to rynkowi” &#8211; odpowiada prof. Orłowski. I wyjaśnia, że generalnie są dwie metody. Pierwsza jest administracyjna. Przykład to zakaz sprzedaży energochłonnych żarówek, co wymusiła już UE. Kto na tym traci? Wszyscy po równo &#8211; mówi prof. Orłowski.</p>
<p>Teoretycznie, bo jednak droga żarówka może mieć znaczenie w domowym budżecie gorzej zarabiających, w budżecie milionera nie ma żadnego znaczenia.</p>
<p>Druga metoda, to metoda ekonomiczna. Nie wydajemy zakazu sprzedaży żarówek energochłonnych, tylko powodujemy, że są one trzy razy droższe na przykład przez nałożenie specjalnych podatków.</p>
<p>Tylko ostatecznie obie metody uderzają nieproporcjonalnie w najbiedniejszych. Zdaniem prof. Orłowskiego, metody rynkowe jednak mniej niż administracyjne.</p>
<blockquote><p>„Metody administracyjne bardziej psują rynek, bo dlaczego nie pozwalać czegoś kupować zamożnym, jeśli stać ich na to, żeby dopłacić do kosztu środowiskowego, a zużycie dzięki decyzjom konsumenckim najbiedniejszych i tak spadnie?”</p></blockquote>
<p>&#8211; pyta prof. Orłowski.</p>
<p>„Ale rozumiem, że dzielenie sprawiedliwe mówi: zakażmy wszystkim na przykład kupowania samochodów spalinowych, niech ci biedni przynajmniej nie widzą tego, że bogatych na jeżdżenie dieslami stać, a ich już nie” &#8211; dodaje Orłowski.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h5>Rozmowa jest częścią projektu pt. ZIELONY ŁAD – analiza percepcji proponowanych rozwiązań, skutków rozwiązań oraz testy narracji wpierających wdrożenie pakietu klimatycznego w Polsce – program badawczy. Projekt został zrealizowany dzięki wsparciu finansowemu Fundacji PGE.</h5>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Janusz Filipiak: Mniej zarabiającym trzeba wytłumaczyć, żeby nie &#8222;żarli&#8221; tyle mięsa, nie latali na wakacje</title>
		<link>https://forumibris.pl/filipiak-biedni-zra-mieso/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Jun 2022 15:40:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Filipiak]]></category>
		<category><![CDATA[Rewolucja energetyczna]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Sondaż IBRiS klimat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=3640</guid>

					<description><![CDATA[Aby ocalić świat, musimy obniżyć emisję CO2 do zera. Jak? Jednym z największych źródeł emisji jest mięso, a to ludzie,...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Aby ocalić świat, musimy obniżyć emisję CO2 do zera. Jak? Jednym z największych źródeł emisji jest mięso, a to ludzie, którzy zarabiają mniej, konsumują jego kolosalne ilości, trzeba więc drastycznie podnieść im ceny &#8211; uważa prof. Janusz Filipiak, prezes Comarchu, jeden z najbogatszych Polaków. Trzeba też wytłumaczyć niższej warstwie społecznej, żeby nie latała na Kretę na wakacje. A milionerzy? Oni nie mają z czego rezygnować. No, może oprócz bankowców &#8211; im należałoby ograniczyć zarobki. „To bulwersuje, jak bardzo są wysokie, a oni przecież nie wytwarzają żadnej wartości” &#8211; mówi Filipiak.</strong></p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/53cmKeYQKoYCve9HnLWmRH?utm_source=generator" width="100%" height="232" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe><br />
Obecny model gospodarczy jest dysfunkcyjny i prowadzi do katastrofy, bo nie da się bez końca zwiększać produkcji i konsumpcji na planecie, której zasoby są skończone. Aby ocalić świat, musimy obniżyć emisję CO2 do zera.</p>
<p>„Jest coraz gorzej, kreśli się plany, wygłasza się cele polityczne, ale niewiele się robi. Zastanawiam się, czy musimy zobaczyć na termometrach 47 stopni C, żebyśmy zaczęli traktować ten problem poważnie &#8211; mówi prof. Janusz Filipiak &#8211; naukowiec i przedsiębiorcą, prezes Comarchu, jednej z największych firm informatycznych w Polsce, powszechnie znany jako najlepiej zarabiający manager w kraju, bo w 2021 r. jego pensja wyniosła ponad 25 mln zł, blisko o 35 proc. więcej niż rok wcześniej.</p>
<h3><strong>Ludzie &#8222;żrą&#8221; za dużo mięsa. Trzeba im drastycznie podnieść ceny</strong></h3>
<p>„Jednym z najwiekszych źródeł emisji CO2 jest hodowla zwierząt na mięso. A to osoby, które mniej zarabiają, konsumują kolosalne ilości mięsa. I to generuje bardzo dużo CO2 &#8211; mówi prof. Filipiak.</p>
<p>I dodaje:</p>
<blockquote><p>„To jest też olbrzymia praca &#8211; uświadomienie ludziom, żeby tyle nie żarli. Tymczasem jak idę do swojego okolicznego sklepu pod Krakowem, to widzę, jak ludzie wynoszą takie siaty pełne mięsa, że ja nie wiem, co oni z tym zrobią. A to kreuje masę CO2.”</p></blockquote>
<p>Prof. Filipiak uważa, że należy ograniczyć spożycie mięsa na przykład przez drastyczne podniesienie cen. „Tylko to dotknie ludzi, a tego politycy się boją, dlatego nie chcą zacząć działać. Wszystkie partie polityczne boją się stworzyć program, który mówi ludziom prawdę, że nie będziecie jeść tyle mięsa, bo to za chwilę nas wszystkich zabije i nie będziecie zużywać tyle energii &#8211; mówi prezes Comarchu.</p>
<p>Według niego tego typu działania muszą dotknąć społeczeństwo, ale milionerów nie dotkną. Dlaczego? „Bogaci ludzie nie jedzą mięsa” &#8211; twierdzi prof. Filipiak. I sam go rzeczywiście nie je.</p>
<p>Skoro niższe warstwy społeczne powinny ograniczyć konsumpcję mięsa, z czego w ramach ograniczania konsumpcji powinni zrezygnować najzamożniejsi?</p>
<blockquote><p>„A z czego ja mam rezygnować? No może z prywatnego samolotu, ale wtedy będę leciał tym wielkim starym Boeingiem, który ma dużo wiekszą emisję CO2 na pasażera. A ja muszę latać, bo robię biznes w 90 krajach. Milionerzy nie mają z czego rezygnować&#8221;</p></blockquote>
<p>&#8211; uważa przedsiębiorca.</p>
<h3><strong>Niech ktoś wytłumaczy tej niższej warstwie społecznej, żeby nie latała na wakacje</strong></h3>
<p>Problem klimatyczny to jednak znacznie więcej niż kwestia mięsa, którą tak akcentuje przedsiębiorca. Europa próbuje na ten problem odpowiedzieć poprzez Zielony Ład. Z badania IBRiS wynika, że tylko 53 proc. z nas wierzy w Zielony Ład i w to, że ograniczenie emisji CO2 da się osiągnąć, przeciwnego zdania jest 30 proc. I wiele badań naukowych wskazuje, że to ci drudzy mają rację.</p>
<p>Analizy pokazują, że tzw. decoupling, czyli oderwanie emisji gazów cieplarnianych od wzrostu gospodarczego nie zachodzi wystarczająco szybko, żebyśmy mogli zrealizować cele porozumienia paryskiego z 2015 roku, czyli ograniczyli średni wzrost temperatury na Ziemi do 1,5 stopnia, innymi słowy, żebyśmy powstrzymali katastrofę klimatyczną.</p>
<p>Co więc, jeśli nie Zielony Ład? Alternatywą jest koncepcja dewzrostu (degrowth), czyli rewolucyjna zmiana ekonomicznego paradygmatu, w założeniu której gospodarka po prostu przestaje rosnąć, następuje planowe ograniczenie produkcji i konsumpcji, dzięki temu również udaje się zredukować zużycie energii i zasobów w gospodarce. W nagrodę ludzkość otrzymuje nie tylko ocalenie Ziemi, ale też bardziej sprawiedliwy podział dóbr, mniejsze nierówności społeczne i wyższą jakość życia.</p>
<p>Co trzeba zrobić? Zwolennicy dewzrostu postulują m.in. czterodniowy tydzień pracy, wprowadzenie limitów wynagrodzeń, by zlikwidować gigantyczne różnice w zarobkach w korporacjach pomiędzy zwykłymi pracownikami na niższych szczeblach a prezesami, którzy zarabiają nawet 300-krotność pensji swoich pracowników.</p>
<p>Dlaczego? Bo bogactwo jest wysokoemisyjne. Najbogatsze 10 proc. populacji odpowiada za niemal połowę światowych emisji, natomiast biedniejsza połowa ludzkości zaledwie za 12 proc. Dodatkowo wysokie zarobki nakręcają sektor dóbr luksusowych, które nie zaspokajają podstawowych potrzeb, a są jedynie oznaką statusu.</p>
<p>„Tak, mam prywatny samolot, ale on jest turbośmigłowcem, który konsumuje połowę mniej paliwa niż odrzutowce. Gdyby inni milionerzy mieli takie samoloty, to byłby mikro ułamek tych zanieczyszczeń, które dziś są emitowane przez lotnictwo” &#8211; mówi prezes Comarchu.</p>
<p>„Nie chcę się bronić i tłumaczyć, ale trzeba się zastanowić, ile emisji CO2 pochodzi od tych starych samolotów pasażerskich, ale ile z tego mojego samolociku. Równie dobrze mógłbym odbić piłeczkę jako milioner i powiedzieć: ludzie, lecicie na Kretę na urlop i zanieczyszczacie planetę. Niech ktoś wytłumaczy tej niższej warstwie społecznej, żeby nie lecieli na wakacje &#8211; mówi prof. Filipiak.</p>
<h3><strong>Ograniczmy tylko zarobki bankowców</strong></h3>
<p>A gigantyczne różnice w zarobkach miedzy prezesami korporacji a ich pracownikami? „Młodzi ludzie muszą mieć perspektywę zarabiania dużych pieniędzy” &#8211; uważa przedsiębiorca. Jedyne, co go bulwersuje, to są bardzo wysokie zarobki bankierów.</p>
<blockquote><p>„Oni nie wytwarzają wartości, oni spijają śmietankę, nie przyczyniają się do rozwoju gospodarki. I tutaj świat się psuje. Już filozofowie greccy dopuszczali akumulację bogactwa wśród przedsiębiorców, rolników, osób które wytwarzają dobra materiale, ale krytykowali zabieranie procentów od kredytów. W średniowieczu Kościół powszechnie potępiał lichwę&#8221;</p></blockquote>
<p>&#8211; podkreśla prof. Filipiak.</p>
<p>Jego zdaniem, o ile więc nie należy ustawowo ograniczać nikomu zarobków, to wyjątkiem są właśnie bankowcy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h5>Rozmowa jest częścią projektu pt. ZIELONY ŁAD – analiza percepcji proponowanych rozwiązań, skutków rozwiązań oraz testy narracji wpierających wdrożenie pakietu klimatycznego w Polsce – program badawczy. Projekt został zrealizowany dzięki wsparciu finansowemu Fundacji PGE.</h5>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
