<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>klasa średnia &#8211; Forum IBRiS</title>
	<atom:link href="https://forumibris.pl/tag/klasa-srednia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://forumibris.pl</link>
	<description>Analizy, wnioski, wyniki badań opinii publicznej</description>
	<lastBuildDate>Fri, 02 Jun 2023 09:58:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://forumibris.pl/wp-content/uploads/2024/02/cropped-Projekt-bez-nazwy-18-32x32.png</url>
	<title>klasa średnia &#8211; Forum IBRiS</title>
	<link>https://forumibris.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Polska to nie jest kraj dla bogatych ludzi?</title>
		<link>https://forumibris.pl/polska-to-nie-jest-kraj-dla-bogatych-ludzi/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kamil Smogorzewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 May 2023 09:51:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Leszczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[biedni]]></category>
		<category><![CDATA[bogaci]]></category>
		<category><![CDATA[klasa średnia]]></category>
		<category><![CDATA[podatki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3864</guid>

					<description><![CDATA[„Polska jest doskonałym krajem do życia dla bogatych. Może odrobinę gorszym niż dziesięć lat temu, ale nadal doskonałym. Ale wkrótce...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>„Polska jest doskonałym krajem do życia dla bogatych. Może odrobinę gorszym niż dziesięć lat temu, ale nadal doskonałym. Ale wkrótce rozpuszczona i uprzywilejowana klasa średnia zrozumie, że to koniec. Koniec podatku liniowego, dotacji od państwa na swoje biznesy jak w czasie pandemii i koniec różnych innych przywilejów, jak choćby przywilej opłakiwania samej siebie w mediach, jak bardzo jest nieszczęśliwa i skrzywdzona. To się skończy może już za rok, może za dwa, ale to jest ten horyzont &#8211; mówi prof. Adam Leszczyński.</strong><strong> </strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/3gm0rjuzHqdQjy6fm5HeWr?utm_source=generator" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>„Polska jest doskonałym krajem do życia dla bogatych. Może odrobinę gorszym niż dziesięć lat temu, ale nadal doskonałym” &#8211; uważa prof. Adam Leszczyński z Uniwersytetu SWPS w Warszawie, historyk, socjolog i publicysta.</p>
<p>Po pierwsze ze względu na system podatkowy, który jest bardzo płaski w Polsce na tle innych krajów Europy Zachodniej. Po drugie, z perspektywy historycznej, struktura społeczeństwa polskiego była bardzo wyraźnie zdominowana przez przez klasę wyższą. A przez to dyskurs publiczny zawsze był zdominowany przez osoby reprezentujące punkt widzenia dobrze zarabiających.</p>
<h4><strong>Lament z powodu podatków mamy we krwi</strong></h4>
<p>„Mamy długą tradycję, żeby w społeczeństwie polskim podatki traktować jako zło i zamach na własność, jako kradzież, a przywileje osób najzamożniejszych jako coś, co jest święte i nienaruszalne. Ta tradycja sięga przynajmniej I Rzeczpospolitej. Nasza szlachta płaciła bardzo niskie podatki i jedną z głównych przyczyn słabości I Rzeczpospolitej, która doprowadziła do upadku państwa, była niezdolność naszego ówczesnego państwa do zbierania podatków.” &#8211; mówi historyk.</p>
<p>„To się powtarzało także w II Rzeczpospolitej. Nie na taką skalę, ale ściąganie podatków w majątków ziemskich było bardzo trudne i za każdym razem jak próbowano coś z tym zrobić, pojawiał się jęk, płacz i zawodzenie, że to jest historia polskości i nie wolno godzić w Święty Dworek Szlachecki” &#8211; dodaje.</p>
<p>I podkreśla, że oczywiście bogaci podatków nie chcą płacić nigdzie. Różnica polega jednak na tym, że inne społeczeństwa w przeszłości miały silną władzę centralną, która we własnym interesie te podatki ściągała, przy okazji odbierając bardzo często dużą część władzy i wpływów.</p>
<p>Tak było na przykład we Francji za czasów Ludwika XIV i wcześniej czy w carskiej Rosji. Tak było w wielu ówczesnych, nowoczesnych państwach. Tymczasem w Polsce jest tradycyjna słabość państwa, słabość władzy, słabość aparatu państwowego była połączona z uprzywilejowaniem podatkowym finansowym osób najzamożniejszych.</p>
<h4><strong>Nadciąga czas mobilizacji</strong></h4>
<p>Od czasu wielkiego kryzysu finansowego na Zachodzie zaczynają jednak upadać neoliberalne mity. „Proces ten wzmogła pandemia, a teraz także strategiczna rywalizacja pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami. Ten upadek dotrze również do nas, a to, co próbował zrobić PiS w Polskim Ładzie, jest taką zapowiedzią tej zmiany” &#8211; mówi prof. Leszczyński.</p>
<p>„Patrząc z perspektywy historycznej, mamy pewne okresy względnego spokoju, dobrobytu oraz dominacji Zachodu, czyli na przykład koniec XIX wieku, w którym dominuje polityka niskich podatków, niskiego interwencjonizmu i wysokich nierówności. I mamy okresy w historii kapitalistycznego, demokratycznego Zachodu, w którym potrzebna jest mobilizacja zasobów społecznych i wówczas sięga się także do kieszeni najbogatszych. Myślę, że do tej fazy się zbliżamy, zarówno Stany Zjednoczone, Europa i to nie ominie także Polski. A więc na miejscu polskiej klasy wyższej cieszyłbym się ostatnimi latami bardzo niskich obciążeń i uprzywilejowaniem. Może będzie już ten rok, może następny, może jeszcze jeden, ale myślę, że to jest ten horyzont” &#8211; uważa historyk.</p>
<p>„Niechybnie przykręcenie fiskalnej śruby osobom najzamożniejszym, w ten czy inny sposób. I powody mogą być różne, to mogą być na przykład wysokie koszty zbrojeń, bo już nie chodzi wcale tylko o politykę społeczną i o transfery do osób najuboższych” &#8211; dodaje.</p>
<p>A „rozpuszczona” i uprzywilejowana klasa średnia zrozumie, że to koniec. Koniec podatku liniowego, dotacji od państwa na swoje biznesy jak w czasie COVID-u i koniec różnych innych przywilejów, jak choćby przywilej opłakiwania samej siebie w mediach, jak bardzo jest nieszczęśliwa i skrzywdzona. To się może się skończyć, to się skończy, tak czy inaczej.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co może wyprowadzić nas z Unii? To, że polska klasa średnia uważa, że jest z Nowego Jorku. Andrzej Leder. Rozmawia: Agata Kołodziej</title>
		<link>https://forumibris.pl/co-moze-wyprowadzic-nas-z-unii-to-ze-polska-klasa-srednia-uwaza-ze-jest-z-nowego-jorku-andrzej-leder-rozmawia-agata-kolodziej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Oct 2021 09:52:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Leder]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w Klasy]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w klasy IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[klasa średnia]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Raport IBRiS]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=2900</guid>

					<description><![CDATA[Dlaczego Polacy powszechnie uważają się za członków klasy średniej, choć wcale niekoniecznie do niej realnie należą? W kolejnym odcinku naszego...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dlaczego Polacy powszechnie uważają się za członków klasy średniej, choć wcale niekoniecznie do niej realnie należą? W kolejnym odcinku naszego podcastu &#8211; wciąż w kontekście poświęconego klasowej autoidentyfikacji Polaków raportu IBRiS &#8222;Gra w klasy&#8221; &#8211; Agata Kołodziej rozmawia o tym z Andrzejem Lederem, filozofem i psychoterapeutą, autorem głośnej &#8222;Prześnionej Rewolucji&#8221;. Andrzej Leder poddaje polską klasę średnią zbiorowej psychoanalizie i jednocześnie odsłania jej specyficzną historię społeczną.</strong></p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/5X0EVr5hYGyitgvqf5U0qi?theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>W Polsce w latach 1939–1956 dokonała się rewolucja społeczna. Tylko Polacy o tym nie wiedzą. Nie uświadomili jej sobie. Przespali ją. Byli wobec niej bierni, byli jej przedmiotem, nie podmiotem &#8211; pisał w swojej książce nominowanej w 2015 r. do Nagrody Literackiej Nike prof. Andrzej Leder, filozof kultury, psychoterapeuta, profesor w Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk.</p>
<p>Ta rewolucja została przeprowadzona rękami innych, dokonał jej ktoś z zewnątrz, nie my sami, a polskie społeczeństwo przeżyło ją jakby we śnie. Wydarzyła się ona najpierw podczas okupacji hitlerowskiej i zagłady Żydów, a potem podczas komunistycznych reform struktury własności &#8211; również wprowadzonych przez siły wobec polskiego społeczeństwa zewnętrzne.</p>
<p>A zatem: stworzyła nas katastrofa i chaos. Katastrofa i chaos stworzyły klasę średnią.</p>
<p>Jaki był jej skutek? Awans społeczny stał się szeroko dostępny dla całych grup społecznych, zaczęła się budować nowa hierarchia społeczna, nowoczesne społeczeństwo. Tylko że to społeczeństwo, ta współczesna klasa średnia, która jest bezwolnym zwycięzcą procesów historycznych, te traumatyczne procesy wypiera ze świadomości. A przez to sama nie wie, kim właściwie jest.</p>
<blockquote><p>&#8222;Bardzo wielu ludzi niechętnie sięga do genealogii, do źródeł swoich współczesnych możliwości, a w związku z tym często legitymizuje swoją pozycję przez jakieś kompletnie wymyślone historie dotyczące np. przodków z Kresów, którzy byli ziemianami. Ta moda, która trwała jeszcze w latach 90. na wyszukiwanie sobie szlacheckich genealogii czy na budowanie dworków była tego bardzo dobrym przykładem”</p></blockquote>
<p>&#8211; wyjaśnia prof. Leder.</p>
<p>Drugą drogą legitymizacji jest zamiłowanie Polaków do sushi. „To jest taka próba udowodnienia sobie, że w ogóle nie jesteśmy stąd, przynależymy do jakiejś światowej elity, która niezależnie od tego, czy jest w Londynie, Paryżu czy w Warszawie, chodzi na sushi i jeździ na nartach w Alpach” &#8211; mówi prof. Leder.</p>
<p>Przy czym należy dodać, że kryzysy ostatnich lat trochę naruszyły dobre samopoczucie ludzi stosujących obie te strategie.</p>
<h4><strong>Kontruje nas tylko dworkowo-tępawy nacjonalizm</strong></h4>
<p>„Brak uznania dla XX wiecznej historii Polski powoduje, że wyobrażenie Polaków na swój własny temat jest bardzo często kompletnie oderwane od realiów. A to znowu oznacza, że nie bierze się też odpowiedzialności za wspólnotę, w której się żyje, za los społeczeństwa, w którym się funkcjonuje” &#8211; podkreśla profesor.</p>
<p>Odcięcie od przeszłości powoduje, że mamy bardzo słabe rozpoznanie swojego miejsca na świecie, a ideologia „toksycznego indywidualizmu” jest bardzo rozpowszechniona. To właśnie efektem tego jest fakt, że polska klasa średnia chce wysyłać dzieci na studia za granicę w dodatku z marzeniem, żeby tam już na zawsze zostały.</p>
<blockquote><p>„Jedyne, co tę klasę średnią kontruje, to dworkowo-tępawy nacjonalizm, który jest do jakiegoś stopnia odrażający. Nie ma niczego, co byłoby innym sposobem myślenia i poszukiwania jakiejś wspólnej tożsamości”</p></blockquote>
<p>&#8211; mówi prof. Leder.</p>
<p>„Cała ta energia, trud, który jest wkładany w poszukiwanie wydumanej tożsamości zbudowanej na przodkach z Kresów albo na poczuciu bycia Nowojorczykiem w Polsce, dzieje się kosztem tu i teraz” &#8211; dodaje Leder.</p>
<p>„Myślę, że szczególne wielkomiejska klasa średnia kompletnie przegapiła negatywne konsekwencje transformacji, bo była zajęta swoją nowojorskością. I teraz boryka się z tymi negatywnymi konsekwencjami transformacji, które być może doprowadzą do wyjścia Polski z Unii Europejskiej. I w tym sensie, koszt nieświadomości klasy średniej jest bardzo duży.”</p>
<h4><strong>Niedofinansowanie ochrony zdrowia w Polsce to efekt pedagogiki lat 90</strong></h4>
<p>Ale jest też inna strona tej opowieści. To, że według raportu IBRiS &#8222;Gra w klasy&#8221; ponad 72 proc. Polaków obecnie czuje się klasą średnią, to oznacza, że do owej klasy raczej aspiruje, a niekoniecznie nią jest. I nawet, jeśli te aspiracje prowadzą człowieka ku rozwojowi, to jest to mobilizacja do sukcesu indywidualnego, rodzinnego &#8211; która niemal  nie bierze pod uwagę wspólnoty, w której się żyje. A niebranie pod uwagę dóbr wspólnych paradoksalnie obniża indywidualną jakość życia. Wystarczy spojrzeć na edukację czy służbę zdrowia.</p>
<blockquote><p>&#8222;Pozostaje pytanie, do czego my dziś wychowujemy dzieci? Bo wychowujemy do indywidualnego sukcesu, czego skutki widać choćby w protestach w sferze publicznej. A zmiana sposobu rozumienia dobra wspólnego wymaga bardzo głębokiej zmiany politycznej”.</p></blockquote>
<p>&#8211; mówi prof. Leder.</p>
<p>&#8222;To, że PiS w Polskim Ładzie dewastuje samorządy, spotkało się z o wiele mniejszą krytyką komentatorów niż to, że chce klasie średniej zabrać mały procent dochodu, podnosząc składkę zdrowotną, na finansowanie ochrony zdrowia. To jest efekt pedagogiki lat 90.” &#8211; dodaje Leder.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. Zbigniew Mikołejko: Klasa średnia w Polsce? Istniała w komunizmie, dziś już jej prawie nie ma i nikt o nią nie dba</title>
		<link>https://forumibris.pl/prof-zbigniew-mikolejko-klasa-srednia-w-polsce-istniala-w-komunizmie-dzis-juz-jej-prawie-nie-ma-i-nikt-o-nia-nie-dba/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Oct 2021 07:55:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w Klasy]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w klasy IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[klasa średnia]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Raport IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Mikołejko]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=2883</guid>

					<description><![CDATA[Czy klasa średnia w Polsce jest w kryzysie? Nawet więcej! Ona jest zohydzana &#8211; uważa prof. Zbigniew Mikołejko, filozof, socjolog...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy klasa średnia w Polsce jest w kryzysie? Nawet więcej! Ona jest zohydzana &#8211; uważa prof. Zbigniew Mikołejko, filozof, socjolog i historyk religii.  A przez kogo klasa średnia miałaby być zohydzana? Przez dominujące klasy niższą i drobnomieszczańską, które nie mają w sobie talentów, umiejętności ani chęci i cieszą się z tego, że ktoś dokłada tym, którzy mają wyższy status intelektualny czy związany z profesją. To &#8211; mówi Mikołejko &#8211; zawistny egalitaryzm i agresywny żal.  Zdaniem profesora Mikołejki, Leszek Balcerowicz zdecydowanie nie jest tu bez winy. Co zatem robić, by klasie średniej przywrócić blask? Zamknąć połowę uniwersytetów w Polsce i jednocześnie podnieść poziom edukacji – mówi Mikołejko w rozmowie z Agatą Kołodziej w najnowszym odcinku podcastu Forum IBRiS. To kolejny głos w dyskusji o wnioskach z raportu badawczego „Gra w klasy” zaprezentowanego przez IBRiS. </strong></p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/37OhK1M0oboSqAZdmAV4u3?theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>To, że według badania IBRiS 72 proc. Polaków czuje się klasą średnią to tylko deklaracja, która jest fałszywką. Z socjologicznego punktu widzenia to nie ma żadnego znaczenia &#8211; uważa prof. Zbigniew Mikołejko, filozof, socjolog, historyk religii, eseista, kierownik Zakładu Badań nad Religią w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN.</p>
<blockquote><p>„Dla wielu ludzi to jest dowartościowanie siebie, ale zarazem w ten sposób próbują oni pokazać, że nie mają wobec siebie samych żadnych szczególnych roszczeń.”</p></blockquote>
<p>&#8211; wyjaśnia profesor Mikołejko.</p>
<p>Jak duża zatem realnie jest klasa średnia w Polsce? Według profesora, należy tu użyć metafory klepsydry, bo klasa średnia doświadcza czegoś w rodzaju zwężenia.</p>
<blockquote><p>„Jest przede wszystkim klasa niższa, którą niektórzy lewicowi lub aspirujący do lewicowych intelektualiści w Polsce lubią nazywać ludową. Powiem brutalnie: nie ma w Polsce żadnej klasy ludowej. Dawno już nie ma żadnego ludu”</p></blockquote>
<p>&#8211; uważa Mikołejko.</p>
<h3><strong>Balcerowicz nie ma w sobie wrażliwości. I to był błąd</strong></h3>
<p>Według Mikołejki ta dominująca klasa niższa ma mentalność drobnomieszczańską. To chłopi, mieszkańcy miast, którzy jakoś materialnie trochę awansowali, mają trwałe oparcie i pewną estetykę. A status tych, którzy mogliby być w Polsce klasą średnią, czyli inteligencji, specjalistów jest cały czas na rozmaite sposoby kwestionowany.</p>
<blockquote><p>„Najbardziej drastycznym wyrazem tego kwestionowania statusu klasy średniej są rządy „dobrej zmiany”, w trakcie których bez przerwy atakowani są eksperci, autorytety, środowiska ludzi coś umiejących, lekarzy, nauczycieli. A jeszcze fatalny błąd na samym początku naszej transformacji popełnił Balcerowicz, który nie ma w sobie wrażliwości społecznej i pewnych rzeczy nie rozumie. Ja go bardzo szanuję, ale on myśli tylko w kategoriach ekonomicznych, a to znacznie za mało. To nie jest ten rodzaj ekonomizmu, który mi odpowiada”</p></blockquote>
<p>&#8211; mówi profesor.</p>
<p>Zdaniem Mikołejki około roku 1989 i 1990 r. nie zostało dokonane uwłaszczenie specjalistów, inteligencji. Nastąpiło albo uwłaszczenie elit komunistycznych albo dzika prywatyzacja i grabież różnych dóbr, bo jakoś musiała się dokonać pierwotna akumulacja kapitału. W efekcie, obecna klasa średnia jest dość wątła w sensie materialnym, cały czas narażona na rozmaitą represyjność i nieustannie natrafia na granice dalszego swojego materialnego awansu. A do zohydzania klasy średniej wykorzystuje się – zdaniem Mikołejki &#8211; mechanizm zawistnego egalitaryzmu i wszelkiego rodzaju resentymenty.</p>
<p>„Klasa niższa żywi w sobie zawistny egalitaryzm, nie ma w sobie pewnych talentów, umiejętności ani chęci i cieszy się z tego, że ktoś dokłada tym, którzy mają wyższy status intelektualny czy związany z profesją. Ja może malutki tam na dole nie skorzystam na tym, ale niech oni zobaczą. I tu odzywa się paskudny resentyment i agresywny żal. I na tym mechanizmie niemiłościwie panująca nam władza pasożytuje i idzie ku swojej mocy” &#8211; uważa filozof.</p>
<h3><strong>Komunizm stworzył klasę średnią, bo zainwestował przeciwko sobie?</strong></h3>
<p>Według niego, wielkim problemem jest stan polskiej edukacji. „Ok. 30 proc. ludzi nie chce nic, chce tylko papier. To jest cała chmara takich, którzy nie chcą chcieć. I nie ma tu żadnej zależności od statusu materialnego rodziców. Tzw. tradycyjne rodziny inteligenckie z wielkich miast dają pewną kulturę i ogładę, ale też często jest to pozorne.</p>
<p>Warto przy okazji zwrócić uwagę na nieistniejącą już w zasadzie klasę robotniczą, która – przynajmniej w części &#8211; charakteryzowała się regularnym uczestnictwem w kulturze. Prof. Mikołejko przytacza badania z lat 60. i 70., które pokazywały, że w komunizmie 40 proc. robotników czytało inteligencki przecież „Przekrój”.</p>
<blockquote><p>„Mało tego, różne rzeczy można mówić o komunizmie, ale pewne rzeczy były wtedy jednak ważne, m.in. ukształtowanie takiej świadomości, że awansu społecznego dostępuje się przez wykształcenie. Przywiązywano wówczas wagę do paidei, co rządy po 1989 roku całkowicie zaniedbały. Paradoksalnie komunizm przywiązywał wagę do edukacji kulturowej, rozwoju teatru, sztuki abstrakcyjnej i wszelkich form eksperymentu artystycznego”</p></blockquote>
<p>&#8211; podkreśla prof. Mikołejko.</p>
<p>A wszystko dlatego, że wyszliśmy z wojny z potwornie wyrżniętą, wymordowaną inteligencją. Zostało nam 20 mln Polaków i tylko 20 tys. ludzi z wyższym wykształceniem, a przed wojną mieliśmy ich 200-300 tys.</p>
<p>„I wtedy komunizm zainwestował przeciwko sobie. To było hodowanie z synów chłopów, robotników, drobnych mieszczan nowej klasy, czy warstwy inteligenckiej. Ona była czasem wyszydzana, ale generalnie jakoś w nią inwestowano. I ona się najmocniej przeciwko komunizmowi obróciła, razem z elitami robotniczymi z dużych zakładów. To jednak byli specjaliści z poważnym wykształceniem technicznym, którzy czytali gazety i dyskutowali o polityce i byli świadomi świata” &#8211; mówi profesor.</p>
<p>„Nie wszyscy oczywiście, nie idealizujmy, ale jednak ten bunt solidarnościowy był ukoronowaniem właśnie tego typu świadomości. A to wszystko zdechło. Liberalizm to zaniedbał. Mówi się w sposób wyolbrzymiony i zaniechaniu losów pracowników PGR-ów. Ale przede wszystkim zaniechano we współczesnej Polsce edukacji. Szkoła zaczęła być coraz gorsza. Jeszcze w końcu lat 90. można było mówić o jako takim chowaniu umysłowym i moralnym młodzieży. Potem dostawało się te 30-40 proc. jegomościów, którzy nie przeczytawszy nawet ściągawki przychodzą na egzamin z żądaniem pozytywnej oceny” – dodaje Mikołejko.</p>
<h3><strong>Zamknijmy w Polsce połowę uniwersytetów?</strong></h3>
<p>Klasa średnia jest warunkiem awansu całych społeczeństw z racji kompetencji, dynamizmu i racjonalizmu, dlatego należy zbudować ją większą i silniejszą. Problem jest taki, że hodowana jest w Polsce wiedza lokalna, tutejszość, która zakłada, że prawdziwe jest to, co jest prawdą naszego życia, ta prawda odsłania się naturalnie i bezkrytycznie. Ogromna część ludzi nie uczestniczy w kulturze i życiu społecznym nawet na tak podstawowym poziomie jak oglądanie telewizji. Ci ludzie żyją życiem biologicznym niemalże. Według prof. Mikołejki 40-60 proc. ludzi w Polsce nie bierze udziału w… niczym.</p>
<blockquote><p>„A państwo odpowiada tu za system edukacji, bo gwałtownie zafundowało nam kilkukrotnie więcej uczelni niż mają Stanu Zjednoczone. A umówmy się, to nie są Oxfordy. Zatem dużo, a źle. To nie działa! Dziś powinniśmy pozamykać połowę uniwersytetów”</p></blockquote>
<p>&#8211; postuluje filozof.</p>
<p>„Trzeba nam trochę więcej krwi, potu i łez, bo inaczej zmarnujemy to, co już udało nam się uzyskać. A w tej chwili to wszystko jest trwonione przez Lud Boży ożywiony resentymentem. Owszem, on nie dostaje dużych apanaży, bo cóż to jest to 500 zł wyjmowane zresztą z kieszeni tegoż Ludu Bożego.” – dodaje Mikołejko. I stwierdza, że część lewicy również ponosi odpowiedzialność za promocję nowego populizmu i „dorwanie się go do naszych gardeł i naszych kieszeni i naszego ducha”.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. Aleksander Hall: Wyimaginowana klasa średnia? To o nią także walczy dziś Tusk.</title>
		<link>https://forumibris.pl/prof-aleksander-hall-wyimaginowana-klasa-srednia-to-o-nia-takze-walczy-dzis-tusk/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Oct 2021 09:25:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Aleksander Hall]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Estera Flieger]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w Klasy]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w klasy IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[klasa średnia]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Raport IBRiS]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=2875</guid>

					<description><![CDATA[„Do której klasy &#8211; niższej, średniej, wyższej &#8211; pan / pani by się zaliczył?” &#8211; zapytał IBRiS. 72,3 procent badanych...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>„Do której klasy &#8211; niższej, średniej, wyższej &#8211; pan / pani by się zaliczył?” &#8211; zapytał IBRiS. 72,3 procent badanych odpowiedziało, że  do średniej. „W ostatnich latach bardzo wielu Polaków poczuło, że ich sytuacja materialna poprawiła się” &#8211; tak w najnowszym odcinku podcastu Forum IBRiS wyniki badań przedstawionych w raporcie „Gra w klasy” komentuje prof. Aleksander Hall. W ocenie rozmówcy Estery Flieger wpłynęły na to zarówno transfery socjalne realizowane przez PiS, jak i wzrost gospodarczy, na który pracowały kolejne rządy w ostatnich latach. A teraz &#8211; zdaniem Halla &#8211; czas na ruch liberalno -konserwatywnego centrum skupionego wokół Donalda Tuska.</strong></p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/2yLKlSD4yp7B77uH5ENkIt" width="100%" height="232" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;">„Dzisiaj Polska jest mentalnie krajem klasy średniej, w którym to zaspokojenie oczekiwań i aspiracji właśnie tej grupy będzie decydować o sukcesie wyborczym” &#8211; podsumowuje wyniki badań Marcin Duma, szef IBRiS. Czy zdaniem prof. Aleksandra Halla na potrzeby tej grupy wyborców odpowiedział podczas ostatniego wystąpienia w Płońsku Donald Tusk? </span></p>
<blockquote><p>„Tusk słusznie zwraca się do wyborców, których Platforma do tej pory zaniedbywała, a więc do Polski prowincjonalnej, która w swojej większości sympatyzuje raczej z PiS. Myślę, że to rozsądny wybór”.</p></blockquote>
<p><span style="font-weight: 400;">Forum IBRiS pyta historyka i socjologa również o to, czy zgadza się z Marcinem Dumą, który komentując wyniki badań w rozmowie z „Polską Times” stwierdził, że „zmiana ekonomicznego samopoczucia Polaków zmienia też ich hierarchię wartości i światopoglądy”. Prof. Aleksander Hall nie podpisałby się pod tą tezą. Nie zgadza się z założeniem, że dobra sytuacja materialna jest jednoznaczna z liberalnym światopoglądem. </span></p>
<blockquote><p>„Mówiąc o przesunięciu w kwestiach światopoglądowych, należy uwzględnić błędy popełnione przez obóz władzy. To np. tak drastyczna forma zmiany ustawy, która była nazywana kompromisem aborcyjnym”.</p></blockquote>
<p><span style="font-weight: 400;"> &#8211; mówi Hall. I rozwija tę myśl.</span></p>
<h4>Liberalna oferta może się nie przyjąć</h4>
<p><span style="font-weight: 400;">„Forma w jakiej to zrobiono &#8211; decyzje podejmuje Trybunał pozbawiony autorytetu, upolityczniony i wszystko wskazuje na to, że na skutek politycznej sugestii płynącej z partyjnej centrali i w warunkach pandemii, ma charakter prowokacyjny. Wyprowadza bardzo wiele młodych ludzi na ulicy. Widzę w tym reakcje. Te postawy buntu niekoniecznie muszą się przerodzić w trwały wybór postawy określonej hasłem &lt;&lt;aborcja jest ok&gt;&gt;, ale na pewno powoduje wzburzenie” &#8211; wyjaśnia historyk i socjolog. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Rozmówca Forum IBRiS uważa też, że poglądy Polek i Polaków stają się coraz bardziej liberalne. Jednocześnie polskie społeczeństwo jest przywiązane do tradycji, wartości wspólnotowych i tożsamości historycznej. Oferta środowisk liberalno-lewicowych nie może liczyć na poparcie większości. I to w odwołaniu do wspomnianych idei &#8211; oprócz transferów socjalnych &#8211; nasz rozmówca widzi źródła sukcesu politycznego PiS.</span></p>
<blockquote><p>„Istnieje bardzo wyraźna potrzeba, aby na opozycji pojawił się nurt, który podejmie rywalizację z PiS na jego boisku”</p></blockquote>
<p><span style="font-weight: 400;">&#8211; dodaje prof. Hall, w tym kontekście pozytywnie oceniając lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. </span></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Małgorzata Jacyno: Klasa średnia? A czy ona w ogóle w Polsce istnieje?</title>
		<link>https://forumibris.pl/klasa-srednia-a-czy-ona-w-ogole-w-polsce-istnieje/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Sep 2021 12:28:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Badanie IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w Klasy]]></category>
		<category><![CDATA[Gra w klasy IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[klasa średnia]]></category>
		<category><![CDATA[Małgorzata Jacyno]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Duma]]></category>
		<category><![CDATA[podcast]]></category>
		<category><![CDATA[polska klasa średnia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=2844</guid>

					<description><![CDATA[W tej chwili dynamikę życia społecznego określa wypieranie przez klasę średnią tego, że przestaje być klasą średnią bądź tego, że...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W tej chwili dynamikę życia społecznego określa wypieranie przez klasę średnią tego, że przestaje być klasą średnią bądź tego, że nigdy nie była klasą średnią. A tracić tożsamość to jak tracić życie, bo nie jesteśmy tylko mięsem. Na horyzoncie rysuje się struktura społeczna, w której klasy średniej już nie ma &#8211; w której będzie można co najwyżej charakteryzować się na klasę średnią. Ale pozycja takich ludzi nie będzie stabilna, oni będą dryfować i to będzie 97-99 proc. ludzi.  Polska klasa średnia ma charakter typowy dla krajów peryferyjnych lub postkolonialnych, nie przypomina społeczeństw Zachodu &#8211; mówi w kolejnym odcinku podcastu Forum IBRiS prof. Małgorzata Jacyno, socjolożka kultury UW. Rozmowę prowadzi Agata Kołodziej. </strong></p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:</h3>
<p><iframe src="https://open.spotify.com/embed/episode/5c9PBKCPcLcC2Ul2djOaWN?theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0"></iframe></p>
<p>Niedawne badania IBRiS zaprezentowane w raporcie &#8222;Gra w klasy&#8221; pokazały, że ponad 72 proc. Polaków czuje się klasą średnią. Czy to dużo? Warto najpierw spojrzeć, jak bogacą się Polacy. Statystycznie. W bieżącym 2021 roku pensja minimalna wynosi 2800 zł brutto. Dekadę temu, w 2011 r. wynosiła 1386 zł, a w 2001 r. &#8211; to przecież nadal jest współczesność &#8211; 760 zł.</p>
<p>Przeciętne wynagrodzenie &#8211; dziś to 5800 zł, w 2011 r. ok 3600 zł, a w 2001 r. &#8211; 2060 zł.  I oczywiście jest przecież inflacja, zarabiamy więcej, ale ceny też rosną. To jeszcze poziom ubóstwa. W 2020 r. 5,2 proc. Polaków żyło poniżej minimum egzystencji, co oznacza to, że ich przeciętne miesięczne wydatki nie przekraczają 640 zł w jednoosobowym gospodarstwie domowym i 1727 zł w przypadku rodziny czteroosobowej.</p>
<p>W 2011 r. ten poziom ubóstwa wynosił 6,6 proc, a w 2011 &#8211; 9,5 proc. Polaków żyło poniżej minimum egzystencji. To przecież niemal co dziesiąty Polak. Dziś już tylko co dwudziesty.</p>
<p>A więc bogacimy się i teoretycznie żyje nam się coraz lepiej. Tymczasem opracowania socjologów pokazują, że świat zachodni przechodzi właśnie przez proces deklasacji i osuwania się na drabinie społecznej. Klasa średnia się kurczy, chyba najszybciej w Stanach Zjednoczonych. Raport OECD z 2019 r. pokazuje, że cała zachodnia klasa średnia tonie.</p>
<p>Czy to znaczy, że Polska jest jakimś ewenementem? Idziemy pod prąd zachodnich tendencji? A może nie należymy po prostu do Zachodu, dlatego u nas procesy społeczne idą w innym kierunku? Ale czy na pewno w innym? A może tylko sami siebie okłamujemy, że nam dobrze i awansowaliśmy do klasy średniej?</p>
<p>Prof Małgorzata Jacyno, socjolożka kultury z Uniwersytetu Warszawskiego burzy to dobre samopoczucie wynikające z pozornej poprawy jakości życia w Polsce.</p>
<blockquote><p>„Mamy zniszczony, osłabiony sektor publiczny i jego pracowników przestających być klasą średnią, mamy zniszczone środowisko i do tego żadnych większych wspólnych planów na przyszłość”</p></blockquote>
<p>&#8211; mówi prof. Jacyno, zdaniem której Polska klasa średnia, podobnie jak ta zachodnia, się degraduje.</p>
<h3><strong>Czym w Polsce właściwie jest klasa średnia?</strong></h3>
<p>Mamy w Polsce problem z pojęciem „klasa średnia”. „My nigdy nie mieliśmy i nie będziemy mieli takiej klasy średniej, jak we Francji czy w Niemczech. Dlatego na wszystko, co działo się z naszym społeczeństwem od transformacji zaproponowałabym inne określenie &#8211; amerykanizacja społeczeństwa” &#8211; mówi prof. Jacyno.</p>
<p>Bo to, co nas różni od zachodniej klasy średniej, to przywiązanie do własności, chodzi przede wszystkim o mieszkanie. Aspiracje Polaków są tu od początku zupełnie inne, wyróżniają nas też grodzone osiedla. A po trzecie wyróżnikiem jest moda na mówienie: „nie mam czasu”.</p>
<p>„Mówi tak każdy, kto należy do wygranych albo ma szanse, żeby wygrać w przeciwieństwie do przysłowiowych ludzi z PGR-ów, którzy mają nieskończoną ilość czasu i na tym polega ich bieda. A tymczasem nie mieć czasu to jest coś charakterystycznego dla klasy robotniczej i proletariatu &#8211; mówi prof. Jacyno.</p>
<blockquote><p>„Dodatkowo polską klasę średnią wyróżnia pojawiająca się państwofobia, to wyróżnia zresztą klasę średnia całej Europy Środkowej i Wschodniej. Ta państwofobia to przekonanie, że trzeba polegać na sobie. I jak przyjrzymy się temu, na czym to polega, to widać, że jest związane z przedsiębiorczością, dosyć agresywnym sposobem bycia, z walką, ostentacją w okazywaniu zdobytej pozycji i pieniędzy oraz „smak” na nierówności”</p></blockquote>
<p>&#8211; dodaje Jacyno.</p>
<p>To jest coś, co nas wyróżnia od lat 90., a teraz zaczyna pojawiać się też w zachodnich społeczeństwach, które w tym sensie zaczynają upodabniać się do polskiego. A tymczasem to, co dotąd charakteryzowało tamtejszą klasę średnią, to stabilność, pewność swojej sytuacji życiowej, co skutkowało tym, że w rozmaitych debatach zachodnia klasa średnia nie jest agresywna, więc nie jest rasistowska ani klasistowska. No i skoro ludzie czują się bezpieczni, nie muszą się grodzić na osiedlach. A to są cechy, których w nas absolutnie nie było i nie ma.</p>
<h3><strong>Polacy udają, że nie ma żadnej klasowości</strong></h3>
<p>Ale ciekawe, że w Polsce w ogóle nie mówimy o klasach, bo to bardzo źle u nas brzmi.</p>
<p>„Tego zróżnicowania klasowego w Polsce nie chcemy przyjąć do wiadomości, a skrywa się za tym zróżnicowanie definiujące klasę średnią jako człowieka, który marzy, by jego dziecko miało pracę polegającą na tym, że tworzy algorytmy, które np. dyscyplinują czy oceniają ludzi w pracy. Taki człowiek boi się bardzo, że proces edukacji zakończy się porażką i dziecko zamiast tego będzie pracowało w centrum logistycznym, w którym klasa średnia będzie stosowała wobec niego algorytmy.” &#8211; wyjaśnia prof. Jacyno.</p>
<p>Tym, co pokazuje dobrze różnicę pomiędzy Polską a zachodnią klasą średnią jest ich stosunek do koncepcji Piketty’ego, który mówi m.in, że na starcie każdy młody człowiek powinien dostać 120 tys. euro, żeby wyrównywać szanse na samym początku. Na Zachodzie Piketty’ego uważa się za autora obmyślającego uporczywą terapię dla późnego kapitalizmu. A dla nas w Polsce jest to socjalista i komunista.</p>
<h3><strong>Kto zapłaci 100 tys. zł za leczenie po wypadku na rowerze?</strong></h3>
<p>„W Polsce powinniśmy teraz zadawać sobie pytanie: czy jesteś w stanie zapłacić 100 tys. za pomoc medyczną, jeśli ulegniesz wypadkowi rowerowemu na ulicy?” &#8211; mówi prof. Jacyno.</p>
<p>Jak to? Przecież od tego chyba mamy państwo? Błąd! „Wiele osób, także elektorat lewicy, a być może zwłaszcza on, chce prywatyzacji usług publicznych. Jeśli chcemy poznać, na ile człowiek czuje się stabilny, a na ile prekarny i na ile są mu potrzebne usługi publiczne, z których wzięła się zachodnia klasa średnia, bo z tego właśnie się wzięła, wcale nie z polegania na sobie, to powinniśmy pytać właśnie o gotowość zapłaty tych 100 tys. po wydatku rowerowym. Bo moim zdaniem procesy w Polsce zmierzają ku prywatyzacji służby zdrowia” &#8211; uważa prof. Jacyno.</p>
<p>Po to nam w pewnym sensie mieszkania na własność, które są pewnym zabezpieczeniem na czarną godzinę, bo zawsze można je sprzedać i kupić sobie usługi, których państwo nie zapewnia. A nie zapewnia.</p>
<p>Czyli światowe dyskusje na temat dochodu podstawowego już w ogóle są nie dla nas?</p>
<blockquote><p>„Żeby dochód podstawowy działał, dawał człowiekowi poczucie bezpieczeństwa, trzeba mieć lekarza i transport publiczny, inaczej nic nie zadziała. Tymczasem w Polsce sektor publiczny się degraduje, a wraz z nim polska klasa średnia”</p></blockquote>
<p>&#8211; uważa prof. Jacyno.</p>
<h3><strong>Dokąd w takim razie zmierzamy?</strong></h3>
<p>„Tym, co w tej chwili określa dynamikę życia społecznego, jest wypieranie przez klasę średnią tego, że przestaje być klasą średnią bądź tego, że nigdy nie była klasą średnią. A tracić tożsamość to jak tracić życie, bo nie jesteśmy tylko mięsem. Na horyzoncie rysuje się struktura społeczna, w której klasy średniej nie ma, w której będzie można najwyżej charakteryzować się na klasę średnią, ale pozycja takich ludzi nie będzie stabilna, oni będą dryfować i to będzie 97-99 proc. ludzi. I ciekawe tylko, jak długo zechcą się nazywać klasą średnią” &#8211; mówi socjolożka.</p>
<p>Czy to, że my Polacy się oszukujemy, że jest nam dobrze i że awansowaliśmy do klasy średniej, uchroni nas przed frustracją i wyjściem z krzykiem na ulice? Czy przeciwnie, coś w końcu pęknie?</p>
<p>„Trudno powiedzieć. Ale chyba liczymy, że Unia Europejska to za nas załatwi. Że tamtejsze społeczeństwa za nas wywalczą jakąś zmianę.” &#8211; odpowiada prof. Jacyno.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
