<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>neoliberalizm &#8211; Forum IBRiS</title>
	<atom:link href="https://forumibris.pl/tag/neoliberalizm/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://forumibris.pl</link>
	<description>Analizy, wnioski, wyniki badań opinii publicznej</description>
	<lastBuildDate>Tue, 04 Apr 2023 12:09:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://forumibris.pl/wp-content/uploads/2024/02/cropped-Projekt-bez-nazwy-18-32x32.png</url>
	<title>neoliberalizm &#8211; Forum IBRiS</title>
	<link>https://forumibris.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Czy alternatywna wobec PiS wizja Polski musi mieć twarz Leszka Balcerowicza albo Sławomira Mentzena?</title>
		<link>https://forumibris.pl/czy-alternatywna-wobec-pis-wizja-polski-musi-miec-twarz-leszka-balcerowicza-albo-slawomira-mentzena/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Adam Kostrzewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Mar 2023 10:00:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Zygmuntowski]]></category>
		<category><![CDATA[Leszek Balcerowicz]]></category>
		<category><![CDATA[neoliberalizm]]></category>
		<category><![CDATA[podatki]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Mentzen]]></category>
		<category><![CDATA[transformacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3849</guid>

					<description><![CDATA[„Recydywa neoliberalizmu znowu zaczyna brzmieć przed wyborami: że wszystkich Was krępują tylko regulacje, poradzisz sobie sam rolniku, wygrasz z Biedronką,...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">„Recydywa neoliberalizmu znowu zaczyna brzmieć przed wyborami: że wszystkich Was krępują tylko regulacje, poradzisz sobie sam rolniku, wygrasz z Biedronką, wystarczy, że Cię przestaną ograniczać. Załóż własną firmę motoryzacyjną i wygrasz z Volkswagenem. Tego typu utopie się Polakom sprzedaje” &#8211; mówi Jan Zygmuntowski. A tymczasem wolny rynek oznacza, że najsilniejszy gracz zgarnia wszystko. „A ci mali dalej się zastanawiają, czy jak może dostaną kredyt, albo nowe 500+ im skapnie, to jakoś przetrwają” &#8211; mówi Zygmuntowski.</span></strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/0zMl93CViLoucWrinZ8Q5v?utm_source=generator&amp;theme=0" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Ostatnie sondaże pokazujące, że Konfederacja wyrosła na trzecią największą siłę w polskim parlamencie sprowokowały tezy, że Sławomir Mentzen wywrócił stolik. Ale czy na pewno?<span class="apple-converted-space"> </span></p>
<p>Mamy w Polsce regresywny system podatkowy, tym bardziej korzystny, im ktoś bogatszy, rozkwit jednoosobowych działalności gospodarczych, które często tylko udają firmy, by płacić niższe podatki i składki, a awantura o Polski Ład ostatecznie jeszcze dorzuciła korzyści osobom należącym do grupy 10 proc. najlepiej zarabiających i to niemal wyłącznie im. Ba! To nikt inny, a polska lewica w osobie Leszka Millera lata temu wprowadziła podatek liniowy &#8211; narzędzie podatkowe najbardziej generujące nierówności. Polska to już dziś jest kraj preferujący zamożnych przedsiębiorców nad pracowników ze średnią krajową.</p>
<p>&#8222;Tak naprawdę dyskusja między PO-PiSem a Konfederacją polega na tym, że jedni mówią: chcemy rynku i dorzucimy wam 500 zł, żebyście sobie na rynku poradzili, a drudzy mówią: my też chcemy rynku, ale wam nie dorzucimy 500 zł &#8211; mówi w podcaście Forum IBRiS Jan Zygmuntowski, ekonomista, wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego, współprzewodniczący Polskiej Sieci Ekonomii.</p>
<p>„To, co jest prawdziwie antysystemowe, to powiedzieć: rynek &#8211; tak, ale uczciwy z zasadami, gdzie pracownicy i przedsiębiorcy robią coś dla dobra wspólnego. I to dopiero nas przeniesie na wyższy poziom rozwoju, bo to, co łączy Szwajcarię i Skandynawów, to nie są wcale tylko wysokie podatki” &#8211; dodaje.</p>
<p>Tymczasem pracownicy znów odsuwani są od owoców wzrostu. Dr Michał Możdżeń z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie wskazuje, że udział płac w PKB spadł w 2022 roku do poziomów z 2014/15 roku, niwecząc tym samym wszystkie korzyści uzyskane przez pracowników od 2016 r. Zyski z inflacji wciąż są przechwytywane przede wszystkim przez firmy. A mimo to<span class="apple-converted-space">  </span>nadal słyszymy w debacie publicznej w mainstreamie, że Polska okrada przedsiębiorców i wiąże im ręce.</p>
<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">Kult przedsiębiorcy</span></strong></p>
<p>„Młodzi mężczyźni z klasy ludowej znów zagłosują przeciw własnym interesom &#8211; za &#8222;wolnorynkowizmem&#8221; i kultem zapie**olu (pszpszm), który robi z nich niewolników rodzimych Januszexów i globalnych Amazonów” &#8211; napisała na Twitterze Maria Libura w reakcji na wyniki sondażowe Konfederacji.</p>
<p>Dlaczego głosujemy przeciwko własnym interesom? Bo edukacja ekonomiczna w Polsce jest na bardzo niskim poziomie &#8211; odpowiada Jan Zygmuntowski.</p>
<p>Pokazały to również niedawne badania Jakuba Sawulskiego i Nikodema Szewczyka dotyczące Polskiego Ładu: debata medialna tak zdezorientowała obywateli, że odsetek tych, którzy wyrażali obawę, że stracą na reformie był kilkukrotnie wyższy niż wynikało to z symulacji opartych na danych podatkowych. Te obawy ostatecznie wymusiły zmiany, na których, zyskały niemal wyłącznie osoby należące do grupy 10 proc. najlepiej zarabiających &#8211; jak pokazała analiza Michała Mycka, dyrektora Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA.</p>
<p>Po drugie, każdy wyobraża sobie, że wkrótce stanie się milionerem, jeśli tylko będzie ciężko pracował, odkładał, i ta projekcja każe ludziom dbać o najbogatszych, choćby było to wbrew ich interesowi tu i teraz &#8211; uważa Zygmuntowski.</p>
<p>„Nie możemy przecież dodawać jakiś barier przedsiębiorcom, albo nie możemy mieć podatków bardziej progresywnych, bo przecież ja w przyszłości będę takie miał. To się właściwie samo się zrealizuje, jak usuniemy bariery i na wolnym rynku wszyscy sobie poradzą. Ludzie wierzą w ten mit” &#8211; mówi Jan Zygmuntowski.</p>
<p>„Nie zdają sobie sprawy, jak w rzeczywistości wygląda ten rynek, jak duża jest akumulacja kapitału, jaki jest poziom nierówności, jak ciężko jest wejść na różnego rodzaju rynki, nie dlatego, że są na nich regulacje, ale dlatego, że są potężne koncerny, czy to krajowe, czy zagraniczne, które mają swoją pozycję, technologię, swoje kanały sprzedaży i nie można z nimi wygrać” &#8211; dodaje.</p>
<p>A skoro nie zdaja sobie sprawy, możliwa jest „recydywa tego neoliberalizmu, znowu syreni śpiew, zaczyna brzmieć przed wyborami, że wszystkich Was krępują tylko regulacje, poradzisz sobie sam rolniku, wygrasz z Biedronką, wystarczy, że Cię przestaną ograniczać. Załóż własną firmę motoryzacyjną i wygrasz z Volkswagenem. Tego typu utopię się ludziom sprzedaje” &#8211; podkreśla ekonomista.</p>
<p>A tymczasem wolny rynek oznacza, że najsilniejszy gracz zgarnia wszystko. „A ci mali dalej się zastanawiają, czy jak może dostanę kredyt, albo nowe 500+ mi skapnie, to jakoś przetrwam” &#8211; mówi Zygmuntowski.</p>
<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">„Obawiam się, że przyjdzie znowu taki młody Leszek Balcerowicz”</span></strong></p>
<p>Jan Zygmuntowski kilka miesięcy temu podjął się zadania przygotowania programu gospodarczego dla Agrounii, który rzeczywiście mógłby wywrócić stolik. Dlaczego?</p>
<p>„Jeżeli my tego nie zrobimy &#8211; młodzi eksperci, młodzi profesjonaliści, przedsiębiorcy społeczni &#8211; to obawiam się, że przyjdzie znowu taki młody Leszek Balcerowicz” &#8211; mówi Zygmuntowski.</p>
<p>„Dzisiaj Balcerowicz oficjalnie chwali Sławka Mentzena, taka to jest antysystemowość. A ludzie, którzy pamiętają traumę transformacji, dobrze wiedzą, ile to kosztowało. Są nowe badania, pokazujące, że w Europie Środkowo-Wschodniej ponad siedem milionów ludzi zmarło przedwcześnie z powodu zbyt drastycznego tempa deindustrializacji. Dlaczego? Tracili miejsca pracy, tracili możliwości utrzymania rodziny, alkoholizm, depresja, samobójstwa. W większości to młodzi mężczyźni, ci sami, którzy dzisiaj wierzą, że to jest dobry kierunek. Siedem milionów ludzi to jest skala, przy której normalnie byśmy mówili o ludobójstwie. Ponieważ się to dzieje w rozproszony sposób rynkowy, wszyscy mogą umyć ręce i powiedzieć: to nie my” &#8211; mówi Zygmuntowski.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kto okaże się silniejszy &#8211; biedniejące społeczeństwa czy Elon Musk?</title>
		<link>https://forumibris.pl/kto-okaze-sie-silniejszy-biedniejace-spoleczenstwa-czy-elon-musk/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kamil Smogorzewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Jan 2023 15:00:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Elon Musk]]></category>
		<category><![CDATA[Inflacja]]></category>
		<category><![CDATA[miliarderzy]]></category>
		<category><![CDATA[neoliberalizm]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Markiewska]]></category>
		<category><![CDATA[wydatki socialne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forumibris.pl/?p=3830</guid>

					<description><![CDATA[„W Polsce nadal popularne jest myślenie, że jak ktoś jest ubogi, najprawdopodobniej sam sobie na to zasłużył, bo był leniwy...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">„W Polsce nadal popularne jest myślenie, że jak ktoś jest ubogi, najprawdopodobniej sam sobie na to zasłużył, bo był leniwy albo podejmował złe decyzje życiowe” &#8211; mówi dr Tomasz Markiewka &#8211; filozof, publicysta i tłumacz. Ale to się zaraz zmieni, kiedy &#8211; jak w USA &#8211; nasze pensje przestaną rosnąć może i na wiele lat, a ludzie dostrzegą, że sama ciężka praca już nie wystarczy, żeby poprawić swoją sytuacje finansową. Do tego inflacyjne ubożenie społeczeństw już teraz powoduje, że otwiera się furtka i do buntu i większych zmian w działaniu naszych społeczeństw. Ale po drugiej stronie są miliarderzy z Doliny Krzemowej, którzy chcą te zmiany społeczno-gospodarcze powstrzymać i samemu zostać władcami absolutnymi poza prawem. Na ile mogą to zrobić, właśnie testuje Elon Musk.</span></strong></p>
<h2>POSŁUCHAJ PODCASTU</h2>
<p><iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/2D67Ko6H3ZjjszmZpioi2e?utm_source=generator&amp;theme=0" width="100%" height="352" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Badania OECD pokazują, że prawie 25 proc. Polaków jest zdania, że przyczyną ubóstwa jest lenistwo. Nawet w USA to znacznie mniejszy odsetek, zaledwie 18 proc., a w Niemczech nawet mniej niż 5 proc.</p>
<p>„W USA ten odsetek rzeczywiście powinien być jednym z najwyższych, bo przecież to stamtąd pochodzi mit self-made-mana, ale ostatnie kilkanaście, kilkadziesiąt lat sprawiło, że ludzie przestają wierzyć w ten sukces, bo mamy już całe pokolenia osób, które pracują ciężko, a ich pensje stoją w miejscu po uwzględnieniu inflacji, a tak właśnie jest od 30-40 lat w USA” &#8211; mówi dr Tomasz Markiewka.</p>
<p>„Polska z kolei jest krajem, który w ciągu ostatnich 30 lat zaliczył bardzo duży wzrost gospodarczy, goniliśmy Zachód i stosunkowo łatwo, choćby na tle Stanów Zjednoczonych, było nam awansować społecznie” &#8211; dodaje dr Markiewka. Ale jego zdaniem to się właśnie kończy. Stajemy się rozwiniętym krajem kapitalistycznym, bogatym, a w takich krajach realne zarobki w pewnym momencie zaczynają stawać w miejscu i ludzie dostrzegają, że sama ciężka praca już nie wystarczy, żeby poprawić swoją sytuacje finansową.</p>
<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">Nie ma powrotu do niskich wydatków socjalnych</span></strong></p>
<p>Winna jest temu również inflacja, która straszy nie tylko Polaków, ale całą Europę. Według Euroskopii &#8211; projektu realizowanego przez IBRiS w ramach europejskiego zrzeszenia niezależnych instytutów badawczych, który zbadał postawy społeczeństw w krajach, które łącznie obejmują 75 proc. populacji Unii Europejskiej, to inflacja jest najważniejszym problemem, przed którymi stoją obecnie kraje Europejskie &#8211; wskazał tak co czwarty badany Europejczyk.</p>
<p>Polska wysuwa się tu na czoło, bowiem na inflację jako ten absolutnie najważniejszy problem wskazało 41,3 proc. badanych, tymczasem w Hiszpanii 33,3 proc., w Portugalii 28 proc., we Francji 27,5 proc., a nawet w Grecji 27 proc.</p>
<p>Ta inflacja pobudziła w nas myślenie, że to 500+ jest winne wzrostowi cen, który powoduje, że realnie biedniejemy. „Choć dane tego nie potwierdzają, to jest kontrakcja na politykę socjalną PiS w debacie publicznej i można mieć wrażenie, że mamy do czynienia z jakimś zwrotem w stronę neoliberalną” &#8211; mówi dr Markiewka.</p>
<p>„Ale jednocześnie Donald Tusk jako główny polityk opozycji jasno deklaruje, że jeśli dojdzie do władzy, żadnego cięcia socjalu nie będzie. Na poziomie słów widzimy dużo emocji antysocjalnych, ale na poziomie realnej polityki, moim zdaniem, nie będzie żadnej gwałtownej zmiany, bo politycy rozumieją, że nie da się wrócić do niskich wydatków socjalnych” &#8211; twierdzi dr Markiewka.</p>
<p>„To wynika z naturalnego rozwoju kraju, a jesteśmy już jednym z 30-40 najbogatszych krajów świata. Wydatki socjalne muszą być u nas duże, bo tak właśnie robią bogate kraje. Tylko chyba nie jesteśmy się w stanie jeszcze przyzwyczaić do tego, że jesteśmy zamożnym krajem” &#8211; dodaje.</p>
<p><strong><span style="font-family: 'Calibri',sans-serif;">Elon Musk sprawdza, czy społeczeństwo pozwoli mu być autorytarnym władcą poza prawem</span></strong></p>
<p>Chwilowo jednak większość społeczeństw biednieje, a realny spadek płac może być większym zagrożeniem, niż nam się dziś wydaje. Czy powszechne doświadczenie ubożenia doprowadzi do jakiejś poważnej zmiany na świecie? Do buntu biedniejących społeczeństw przeciwko miliarderom, którzy próbują ciągle walczyć o utrzymanie wpływów?</p>
<p>„Na pewno otwiera się furtka i potencjał do buntu i większych zmian w działaniu naszych społeczeństw. Ale kto to wykorzysta &#8211; czy miliarderzy z Doliny Krzemowej czy ich przeciwnicy, to sprawa niemożliwa do przewidzenia. Dobrze to widać na przykładzie kryzysu z 2008 r., kiedy pierwszy społeczny bunt przeciwko bogaczom z Wall Street ostatecznie uniósł do władzy Donalda Trumpa, który tych bogatych reprezentował, choć opowiadał, że jest po stronie ludu &#8211; wskazuje dr Markiewka.<span class="apple-converted-space"> </span></p>
<p>Teraz siłę najbogatszych w świecie sprawdza Elon Musk jako zwiadowca bogaczy z Doliny Krzemowej &#8211; na ile miliarderzy mogą sobie pozwolić, by stać się rodzajem autorytarnych władców, którzy nie muszą się liczyć ani z żadnymi społecznymi normalni, ani regulacjami, a jak nie chcą płacić podatków, to nie będą płacić podatków?<span class="apple-converted-space"> </span></p>
<p>„Żeby móc stać się takimi władcami absolutnymi budują wokół siebie kult innowatorów, wizjonerów, bo muszą jakoś przekonać społeczeństwo, by pozwoliło im działać poza regułami” &#8211; wskazuje dr Markiewka. Ale w gruncie rzeczy ci innowatorzy przez lata wcale nie doprowadzili do realnej zmiany, tworzą co najwyżej zabawki i społeczeństwo może to w końcu dostrzec.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
