<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Sondaż Centrum Daszyńskiego &#8211; Forum IBRiS</title>
	<atom:link href="https://forumibris.pl/tag/sondaz-centrum-daszynskiego/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://forumibris.pl</link>
	<description>Analizy, wnioski, wyniki badań opinii publicznej</description>
	<lastBuildDate>Wed, 18 May 2022 12:50:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://forumibris.pl/wp-content/uploads/2024/02/cropped-Projekt-bez-nazwy-18-32x32.png</url>
	<title>Sondaż Centrum Daszyńskiego &#8211; Forum IBRiS</title>
	<link>https://forumibris.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Jan Mencwel: Mieszkania? Mamy do czynienia z pokoleniem, które jest w najgorszej sytuacji od dwudziestolecia międzywojennego</title>
		<link>https://forumibris.pl/jan-mencwel-mieszkania-mamy-do-czynienia-z-pokoleniem-ktore-jest-w-najgorszej-sytuacji-od-dwudziestolecia-miedzywojennego/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Forum IBRiS]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 May 2022 12:30:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Forum analiz]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Agata Kołodziej]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Mencwel]]></category>
		<category><![CDATA[Młodzi IBRiS]]></category>
		<category><![CDATA[Sondaż Centrum Daszyńskiego]]></category>
		<category><![CDATA[sondaż IBRiS]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://forum.ibris.pl/?p=3536</guid>

					<description><![CDATA[To paradoks, bo mamy bardzo rozwinięty rynek deweloperski, buduje się setki tysięcy mieszkań rocznie, a mimo to cena za metr...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>To paradoks, bo mamy bardzo rozwinięty rynek deweloperski, buduje się setki tysięcy mieszkań rocznie, a mimo to cena za metr mieszkania jest coraz wyższa, również najem jest coraz droższy, a pensje wcale nie rosną aż tak szybko. Mamy do czynienia z pokoleniem, które jest w najgorszej sytuacji od dwudziestolecia międzywojennego. Młodzi ludzie są zostawieni sami sobie. A to odbije się na demografii &#8211; mówi  w rozmowie z Agatą Kołodziej Jan Mencwel, aktywista, współzałożyciel stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, autor książki &#8222;Betonoza&#8221;.</strong></p>
<h3>POSŁUCHAJ PODCASTU:<br />
<iframe style="border-radius: 12px;" src="https://open.spotify.com/embed/episode/2Mp1G3A9YnXd0ttb7Mv1vl?utm_source=generator&amp;theme=0" width="100%" height="232" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></h3>
<p>Global House Price Index firmy Knight Frank, która śledzi zmiany cen nieruchomości mieszkaniowych pokazuje, że na koniec 2021 roku Turcja zanotowała najwyższy wzrost cen r/r. Skoczyły one tam średnio o 60 proc. w ujęciu nominalnym. Z kolei Australia zanotowała najwyższy wzrost cen w ujęciu realnym, czyli po uwzględnieniu inflacji &#8211; o 17,5 proc.</p>
<p>Polska? Zajęła 31. miejsce pośród 56 krajów i regionów na świecie z rocznym wzrostem cen o prawie 9 proc. w ujęciu nominalnym i niecałe 3 proc. Po uwzględnieniu inflacji.</p>
<p>To może nie jest tak źle?</p>
<p>Z innej strony. Mamy w Polsce ok. 4 proc. mieszkań socjalnych. W Holandii jest ich blisko 30 proc., a w ubiegłym roku Holendrzy wyszli na ulice z powodu kryzysu mieszkaniowego, bo setki tysięcy ludzi od lat tkwią na listach oczekujących na mieszkanie, a liczba bezdomnych podwoiła się w ciągu dziesięciu lat. Z kolei w Niemczech mieszkań socjalnych jest mniej niż w Polsce &#8211; ok. 3 proc., a Niemcy wydają nam się rajem na ziemi.</p>
<p>Czy w Polsce w ogóle mamy jakiś problem z rynkiem mieszkaniowym? U nas przecież jeszcze nikt nie wychodzi na ulicę.</p>
<blockquote><p>„Oczywiście, że mamy problem mieszkaniowy i nawet, jeśli nie widać tego w nastrojach społecznych, widać to w danych jak a przykład tych, że 43 proc. Polaków w wieku 25-35 lat mieszka z rodzicami, a to jeden z najwyższych ode setów w Unii Europejskiej. W Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii to zaledwie kilkanaście procent&#8221;</p></blockquote>
<p>&#8211; mówi Jan Mencwel, aktywista, współzałożyciel stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, autor książki „Betonoza. Jak się niszczy polskie miasta.”</p>
<h3><strong>40 proc. młodych chce regulowanych czynszów</strong></h3>
<p>Z badań Centrum im. Ignacego Daszyńskiego przeprowadzonych we współpracy z IBRIS wynika, że 39,3 proc. ankietowanych (w wieku 18-24 lata) uważa, że państwo powinno regulować poziom czynszów w mieszkaniach. Przeciwnego zdania jest 25,1 proc. Dodatkowo 48,6 proc., poparło pogląd, że państwo powinno budować mieszkania na wynajem.</p>
<p>„To nie jest komunizm, to dążenie do standardów europejskich, a żadnej z tych rzeczy w Polsce właściwie nie mamy. Regulacji czynszów nie mamy wcale, a budownictwo publiczne jest w fazie szczątkowej” &#8211; mówi Mencwel.</p>
<p>„W Wiedniu natomiast 2/3 mieszkańców mieszka w mieszkaniach publicznych &#8211; komunalnych, socjalnych &#8211; albo w prywatnych inwestycjach dofinansowywanych przez państwo. A więc to wcale nie musi być tak, że to państwo wszystko buduje, że musi stać się wielkim deweloperem. Wystarczy, że zasób publicznego budownictwa się powiększy. Ale w Polsce to się nie dzieje” &#8211; dodaje.</p>
<p>I za przykład podaje Warszawę, w której Rafał Trzaskowski na początku kadencji obiecywał, że będzie oddawał 1,5 tys. mieszkań komunalnych rocznie. Po czterech latach rządów okazuje się, ze oddał zaledwie 850. Dlaczego? Bo nikt polityków z tych obietnic mieszkaniowych nie rozlicza.</p>
<blockquote><p>„Polityk w Polsce wie, że musi powiedzieć coś o mieszkaniach w trakcie kampanii wyborczej, ale może tego nie dowieźć i wyborcy mu to wybaczą, bo są przyzwyczajeni do tego, że nie mają prawa niczego oczekiwać od polityków w tej sprawie. Wiedzą, że jak potrzebują dachu nad głową, muszą liczyć tylko na siebie, na rodziców i na kredyt w banku”</p></blockquote>
<p>&#8211; mówi Jan Mencwel.</p>
<h3><strong>Po grzechu prywatyzacji musi przyjść kataster</strong></h3>
<p>Według aktywisty nie mamy dziś zasobu publicznych mieszkań, bo się ich łatwo i tanio pozbyliśmy w ferworze prywatyzacji. Popełniono błąd, że pozwolono, by po ’89 roku mieszkania i spółdzielcze i nawet komunalne wykupować na własność po niskiej, nierynkowej cenie. Całe pokolenie się uwłaszczyło i dzięki temu mogło pomóc kupić mieszkania swoim dzieciom.</p>
<p>„Teraz te mieszkania przechodzą na kolejne pokolenia. Ale jeszcze kolejne pokolenie już tego benefitu nie otrzyma po swoich rodzicach, oni sami byli skazani na kupno mieszkania na kredyt w latać 90., więc nie stać ich na to, żeby jeszcze sfinansować kredyt dziecka.” &#8211; mówi aktywista.</p>
<p>Jego zdaniem dodatkowo dziś te sprywatyzowane w latach 90. zasoby mieszkaniowe w jakiejś części wcale nie służą zaspokajaniu własnych potrzeb mieszkaniowych i to jest poważny problem. „Czasem są wynajmowane, ale co dziesiąte, a w niektórych województwach nawet co ósme stoi puste, bo ktoś odziedziczył mieszkanie po babci, ale nie chce się pozbywać” &#8211; twierdzi Jan Mencwel.</p>
<p>„Mamy więc wąską uprzywilejowana grupę, która dzięki tamtemu uwłaszczeniu ma więcej niż jedno mieszkanie i stać ją na to, żeby utrzymywać puste lokale choćby z sentymentu i całą resztę społeczeństwa, dla której zapewnienie godnych warunków mieszkaniowych jest nie lada wyzwaniem” &#8211; dodaje.</p>
<blockquote><p>Dlatego jedyna droga, by uruchomić zasób mieszkaniowy, który się marnuje, to podatek od pustostanów i kataster. „Możemy się oszukiwać, że prywatny rynek wszystko załatwi, że wystarczy jeszcze bardzie ułatwić deweloperom budowanie. Tylko rynek deweloperski przeżywa boom, budujemy najwięcej od lat, a mieszkania są coraz droższe i coraz mniej dostępne. Wolny rynek sam nie jest w stanie tego problemu rozwiązać”</p></blockquote>
<p>&#8211; uważa aktywista.</p>
<h3><strong>Politycy boją się &#8222;powrotu komuny&#8221;</strong></h3>
<p>Dlaczego politycy boją się nowych podatków mieszkaniowych, podatku od pustostanów czy podatku katastralnego? „Myślę, że to ciągle jeszcze czkawka po okresie PRL-u kiedy posiadanie mieszkania na własność było przywilejem wąskie grupy. Teraz, szczególnie wśród starszego pokolenia polityków panuje przekonanie, że jeśli znów będziemy uspołeczniać ten zasób mieszkaniowy, to będzie powrót komuny. A młodzi wcale nie mają nic przeciwko publicznemu mieszkalnictwu. To konflikt pokoleniowy i prędzej czy póżniej modzi ludzie zaczną się tego domagać” &#8211; twierdzi Mencwel.</p>
<p>Szczególnie, że jego zdaniem nie było jeszcze pokolenia, które miałoby gorzej niż to, które teraz wchodzi w dorosłość, jeśli chodzi o dostępność mieszkań. Przynajmniej nie od dwudziestolecia międzywojennego.</p>
<h3><strong>Dlaczego Polacy dotąd nie wyszli na ulice?</strong></h3>
<p>Zdaniem aktywisty prędzej czy później czeka nas wybuch frustracji i gniewu. A Polacy dotąd nie wyszli na ulice, bo ciągle jeszcze nie ma u nas miejsca na poważna debatę o mieszkalnictwie, a politycy czuli, że są zwolnieni z konieczności zajmowania się tym tematem.</p>
<blockquote><p>„Młodzi jeszcze ciągle obawiają się, że domaganie się czegokolwiek spowoduje, że wyjdą na lewaków czy wariatów, więc lepiej się nie wychylać”</p></blockquote>
<p>&#8211; uważa Mencwel.</p>
<p>Prawdziwa debata o mieszkaniach zaczyna się dopiero w Polsce otwierać, ale nie zdominuje jeszcze najbliższych wyborów parlamentarnych. Z pewnością jednak to będą pierwsze wybory, kiedy ten temat zaistnieje na poważnie.</p>
<p>„To nie będzie tylko rytualne rzucanie liczb, ale zaczniemy rozmawiać o rozwiązaniach, na przykład podatkowych. Myślę, że to będzie miało charakter konfliktu klasowego pomiędzy tymi, którzy nie mają dostępu do zasobów mieszkaniowych, a tymi, którzy mieszkania traktują jako lokatę kapitału, coś, czym można spekulować, sposób na zarobienie pieniędzy. I wcale nie jest oczywiste, jak odnajdą się w tym poszczególne formacje polityczne, choćby Platforma Obywatelska &#8211; mówi Mencwel.</p>
<p>Jego zdaniem Donald Tusk ewidentnie zauważył problem mieszkaniowy, bo nie można go już ignorować i twierdzić że to jakaś lewacka młodzież. Problem polega na tym, że nadal idzie w stronę rozwiązań, które były już stosowane przez jego rząd, czyli dopłaty do kredytów, które nie rozwiązały problemów, a napędziły jedynie rynek deweloperski.</p>
<p>„Pytanie, czy Tuskowi wychowanemu w liberalizmie lat 90. i wczesnych 2000 przejdzie przez gardło, że państwo powinno budować mieszkania? &#8211; pyta aktywista. Dodaje, że w PiS też już nie wierzy, bo po porażce programu Mieszkanie Plus nie ma tam już woli politycznej.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
